Reklama

Delta u bram. Eksperci alarmują: nadciąga czwarta fala koronawirusa

24/07/2021 17:03

Najpierw zacznie cię drapać w gardle. Potem dojdą bóle głowy, gorączka, być może „łamanie po kościach”. Nie stracisz węchu ani smaku, więc pomyślisz: przewiało mnie, zwykłe przeziębienie. Tymczasem to mogą być efekty zakażenia Deltą: zjadliwą, błyskawicznie rozprzestrzeniającą się odmianą Sars-Cov-2. Według ekspertów – czwarta fala pandemii, wywołana tym wariantem, w naszym kraju pojawi się już za kilka tygodni. Czy jest się czego bać?

Choć niedawno w szpitalach brakowało miejsc dla zakażonych, a liczby zgonów mieliśmy najwyższe od czasów II wojny światowej – szybko o koronawirusie zapominamy. Widać to choćby w sklepach: wiele osób jest bez maseczek, o obowiązkowym dystansie można zapomnieć. W punktach szczepień chętnych brak.

Tymczasem nie żyjemy przecież w szklanej bańce: to, co dzieje się w krajach dookoła, przyjdzie i do nas. Tak było z każdą dotychczasową falą pandemii. Trudno się spodziewać, że tym razem będzie inaczej. Pytanie tylko, kiedy?

Reklama

 

Delta rośnie w siłę

Wariant Delta koronawirusa wykryto kilka miesięcy temu w Indiach. Odpowiada za większość z ponad 30 mln odnotowanych tam dotąd zakażeń i ponad 400 tys. zgonów. Spowodował w tym kraju krach służby zdrowia: ludzie umierali na ulicach, brakowało tlenu. W jednym z tamtejszych szpitali po tym, jak zabrakło tlenu, umarli wszyscy pacjenci z intensywnej terapii; w sumie 30 osób. Jeśli ktoś myśli, że[paywall] sytuacja tam już się unormowała, jest w błędzie – dobowo wciąż potwierdzanych jest tam ok. 50 tys. zakażeń i ponad tysiąc zgonów.

Reklama

Delta sieje obecnie ogromne spustoszenie w Afryce, gdzie służba zdrowia jest na fatalnym poziomie i brakuje szczepionek. W Zambii brakuje miejsc w kostnicach, w RPA – szpitale są przepełnione, ludzie pokonują ogromne odległości w poszukiwaniu wolnych miejsc dla zakażonych bliskich.

Portugalia, przez którą kilka miesięcy temu przeszła ogromna fala zakażeń, teraz znów mierzy się z ogromnymi wzrostami. Wykryto tam już ok. 500 ognisk wirusa Delta.

Delta panoszy się także w Wielkiej Brytanii. Jest przyczyną wzrostu zakażeń i zgonów w tym kraju. Odpowiada za 99 proc. z nich.

Reklama

Ten wariant jest przyczyną wzrostów liczby zakażeń także m.in. na Cyprze, w Belgii, Niemczech, Rosji czy Australii, która wróciła do dużych obostrzeń (mieszkańcy Sydney mają zakaz opuszczania miasta, a na kwarantannie zamknięto wszystkich, którzy tam przyjechali).

W drugiej połowie czerwca ostrzeżenie przed wariantem Delta wydało Europejskie Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (European Centre for Disease Prevention and Control – ECDC). „Z dostępnych dowodów naukowych wynika, że wariant Delta jest bardziej zakaźny niż inne krążące warianty i szacujemy, że do końca sierpnia będzie reprezentował 90 proc. wszystkich wariantów wirusa SARS-CoV-2 krążących w Unii Europejskiej” – napisała dr Andrea Ammon, dyrektor ECDC. Już pod koniec lipca ma odpowiadać, wg szacunków, za ok. 70 proc. wszystkich zakażeń na naszym kontynencie.

Reklama

 

Czy w Polsce będzie czwarta fala?

Prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Instytutu nauk Biologicznych Katedry Wirusologii i Immunologii UMCS w Lublinie mówi, że właściwe pytanie brzmi nie, czy czwarta fala przyjdzie, a kiedy. – Odmiana Delta jest już obecna u wszystkich sąsiadów Polski. Nie ma się co łudzić, że nas ominie. Zresztą, już odnotowano u nas kilkadziesiąt zakażeń. A sekwencjonowanie wirusa mamy bardzo słabo rozwinięte. Dlatego podejrzewam, że zakażeń tą odmianą mamy znacznie więcej niż podają to oficjalne statystyki – mówi.

Reklama

Pytana, kiedy się spodziewać czwartej fali zakażeń, mówi: – Według naukowców z Uniwersytetu Warszawskiego, zajmujących się prognozowaniem, nastąpi to w końcówce sierpnia lub w początkach września. Jest to związane m.in. z niskim poziomem zaszczepienia społeczeństwa, wakacyjnymi wyjazdami i powrotem uczniów do szkół. Niestety, odsetek zaszczepionych nastolatków i młodych ludzi w Polsce jest wciąż niewielki. Tymczasem, jak wynika z badań przeprowadzonych w Wielkiej Brytanii, gdzie wirus Delta jest obecnie dominującym, w grupie młodych niezaszczepionych roznosi się najbardziej – mówi.

 

Reklama

Bardzo zakaźny i zjadliwy

Obliczono, że wariant Delta rozprzestrzenia się nawet o 64 proc. łatwiej niż wariant Alfa (tzw. brytyjski). Może też wiązać się z wyższym ryzykiem hospitalizacji.

Najgroźniejszy jest dla niezaszczepionych z najstarszego pokolenia – a w naszym kraju ten problem dotyczy ok. 30 proc. osób w wieku powyżej 80 lat i ok. 40 proc. osób pow. 60 lat.

Jest też groźny dla osób zaszczepionych tylko jedną dawką szczepionki dwudawkowej.

– Z badań wynika, że tym wariantem zarażają się także ozdrowieńcy. A Wielkiej Brytanii odnotowano zgony wśród osób w pełni zaszczepionych. Z tym, że dotyczyły osób starszych, z chorobami współistniejącymi – mówi prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska.

Reklama

Zwraca uwagę, że zakażenie wariantem Delta może dawać mylące objawy: jako pierwsze występują ból gardła, głowy, katar, objawy ze strony przewodu pokarmowego. Można je więc łatwo pomylić z przeziębieniem – i przyczynić się do jego roznoszenia. Innym objawem może być ból ucha – prowadzący nawet do głuchoty.

Lekarze z Indii zaobserwowali, że u zakażonych tym wariantem dochodzi do uszkodzeń słuchu i zakrzepów, prowadzących do gangreny, a w jej efekcie – amputacji.

 

Najważniejsze są szczepienia

Pytana, jak zabezpieczyć się przed zakażeniem wariantem Delta, prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska mówi: – Szczepić się, nie czekać. W przypadku tego wariantu obliczono, że zabezpieczenie daje zaszczepienie społeczeństwa na poziomie 85 proc. Oczywiście do tego odsetka należy zaliczyć także ozdrowieńców, którzy również powinni się zaszczepić. Wg badań najlepszą odporność mają właśnie zaszczepieni ozdrowieńcy, u których wykształca się dzięki temu tzw. odporność hybrydowa. Są chronieni lepiej niż osoby, które nie chorowały, a zostały zaszczepione dwiema dawkami szczepionki dwudawkowej – mówi.

Reklama

Światowa Organizacja Zdrowia wydała rekomendacje, z których wynika, że wobec zagrożenia wariantem Delta także w pełni zaszczepieni powinni nadal przestrzegać obostrzeń sanitarnych: nosić maseczki, zachowywać dystans społeczny, myć często ręce, wietrzyć pomieszczenia.




W Wielkiej Brytanii odnotowano do końca czerwca 117 zgonów spowodowanych przez wariant Delta. Pięćdziesięcioro zmarłych to osoby, które otrzymały dwie dawki szczepionki, mające ponad 50 lat. Nie zmarł nikt młodszy, kto był zaszczepiony.

Reklama

Z brytyjskich badań wynika, że w pełni zaszczepiona osoba w wieku 80 lat jest narażona w przypadku zakażenia tym wariantem na takie samo ryzyko, jak 50-latek, który nie został zaszczepiony.

 

 




Naukowcy obliczyli, że skuteczność dwóch dawek szczepionki firmy Pfizer w wypadku wariantu Delta wynosi 79 proc., a przypadku 2 dawek AstraZeneki – 67 proc. W przypadku przyjęcia 1 dawki pierwszego preparatu – spada do 36, a drugiego – 30 proc.

O skuteczności przeciwko wariantowi Delta swojej szczepionki poinformowała także Moderna. Nie podała jednak, w jakim stopniu chroni.

Reklama

 

 



Na świecie wykryto już ok. 200 przypadków zmutowanego wariantu Delta, nazwanego Delta Plus. Światowe media piszą, że 9 przypadków tej mutacji wykryto w Polsce, nasze Ministerstwo Zdrowia jednak nie potwierdziło tego dotychczas.

Eksperci podejrzewają, że Delta Plus może być groźniejsza niż inne szczepy. Ich zdaniem wykazuje kilka niepokojących cech: zwiększoną zaraźliwość, silniejsze wiązanie z receptorami komórek płuc, może też spowalniać reakcję przeciwciał. Wymaga to jednak dalszych badań.




MM
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Z sieci - niezalogowany 2021-07-24 18:19:58

    Ze wspomnień młodej przemyskiej lekarki:Wstrząśnięty nie zmieszany A jednak będą mieszać. Nie sądziłam, że do tego dojdzie, ale widocznie w gronie ekspertów medycznych są sami abstynenci i używają innych środków, by tak gadać o jednym od roku, a przy tym propagować wśród pokornej części społeczeństwa atrakcyjną loterię, rosyjską ruletką zwaną. Muszą mieć jakiś wspomagacz. Słynny nasz ekonomista przeliczył, że jak doda jeden eliksir o skuteczności 55% z drugim o skuteczności 45% to wyjdzie mu 100%. Widziałam na własne oczy skutki jego wiedzy o arkuszu kalkulacyjnym ukazanej w kolorowo zabarwionym kółku na ekshibicjonistycznym gadulcu. Być może sumę tę pomnożył przez cosinus alfa pół. Cóż, w ministerstwie zdrowia też znają się na matematyce. Bo ja, pijąca w normie, mam odmienne zdanie w tej sprawie i liczę się, że wkrótce mogę dostać wezwanie od tej izby, co gani wszystkich medyków, którzy leczą i jeszcze się tym chwalą publicznie. Mam swoje doświadczenie w tej materii i mogę pokazać na to dowody. Kilka lat temu, nie tak daleko w sumie, bo młodą lekarką jestem, jak z koleżanką z sanepidu i z magistratu, pojechałyśmy do Hołubli. Muszę przyznać, że obracam się tylko w atrakcyjnym towarzystwie. W tym przysiółku znajduje się fajowy zajazd dla ekskluzywnych gości. I proszę jak was, nie uzgodniłyśmy co mamy ze sobą wziąć do picia. Ja to wolę mocne trunki, bo po piwie na przykład nie chce mi się tak często zdejmować stringów w toalecie. Niestety, jedna z koleżanek wzięła wino, czerwone, podobno smaczne, druga trzy zgrzewki piwa, a ja zwykłą wódkę czystą. Nie podam producenta wódki, bo moi pacjenci, którzy czytają moje wspomnienia, będą ją znosić codziennie do przychodni, a szafę na podarunki mam już zapełnioną. Czekam na kuriera i paru tragarzy, by je wywieźli do domu.Niestety regulamin postoju w Hołubli nie pozwala pić alkoholu, więc doszłyśmy do wniosku, że jak wymieszamy wszystkie trunki, to już nie będzie to alkohol. Tak zrobiłyśmy. Niestety, koleżanka, która lubi mieszać w aktach personalnych, zmieszała wszystko i powstał cocktail, po którym najpierw straciłam czucie w nogach, potem w rękach, a na końcu przyszedł jakiś gość z sąsiedztwa i prosił byśmy nie śpiewały więcej piosenki „Daj mi tę noc”, bo właśnie słucha ważnego przemówienia prezesa. Nieco to nas wzburzyło, bo noc była nasza i się jeszcze nie skończyła, i do tego koleżanka z sanepidu dorwała się do drewnianych organów i koniecznie chciała nam zagrać utwór jakiegoś Zenka, lecz gdy tylko dotknęła wałek drewna modnym chipsem na palcu, wyłożyła się na trawie i musiałyśmy ją usadzić na ławce. Kiedy zaczęła mieć kontakt z rzeczywistością zapytała nas, czy przechodziłyśmy covid i czy nie powinnyśmy być na kwarantannie, bo druki wzięła ze sobą i jest gotowa służyć ojczyźnie w potrzebie. Nagle ukąsił ją komar w czubek nosa i uznała, że kończy imprezę, bo może stracić węch, a nazajutrz ma kontrolować jakąś cudowną restaurację w Rynku, więc zamówiłyśmy taryfę i wróciłyśmy do domu. O szczegółach powrotu nie będę pisała, bo to mało podniecający wątek wypadu do Hołubli. Jak pokazuje moje doświadczenie, nie wolno mieszać, ale wstrząsnąć już można … tymi, którzy chcą nam niezdrowo namieszać w … głowach. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-07-24 18:31:27

    Jeśli ta tzw. Delta rośnie w siłę to zadbajcie aby odporność, wytrzymałość i kondycja  również !!!WEGETARIANIE I WEGANIE MNIEJ NARAŻENI NA CIĘŻKI PRZEBIEG COVID-19? NOWE BADANIA - MEDONET.PLNie zapominajmy też o ziołach i innych roślinach leczniczych !!!POSPOLITA ROŚLINA MOZE POMÓC W WALCE Z COVID-19 - WP.PLWYCIĄG Z MNISZKA LEKARSKIEGO BLOKUJE WIĄZANIE BIAŁEK KOLCÓW SARS  - COV - 2 - WOLNEMEDIA.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    r n - niezalogowany 2021-07-24 18:37:17

    CZY TO FALA ZACHOROWAŃ NA POSZCZEPIENNY COVID-19? - WOLNEMEDIA.NET

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości