[Recenzja] Stepan Bandera, przywódca Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, jest odbierany w Polsce zdecydowanie negatywnie, ale stan wiedzy zarówno na jego temat, jak i na temat jego nacjonalistycznego ugrupowania jest niemal zerowy.

Poza ogólnymi, choć w pełni uzasadnionymi zarzutami, że jest on odpowiedzialny za zabójstwo 2 wybitnych polskich polityków – Tadeusza Hołówki i Bronisława Pierackiego – a także za brutalną eksterminację ludności polskiej na Wołyniu i w Galicji, zdecydowana większość Polaków prawie nic o nim nie wie. Do ostatnich lat nikt z polskich historyków nie podjął się napisania solidnej biografii ukraińskiego nacjonalisty. Dopiero w 2012 r. nakładem warszawskiego wydawnictwa Demart ukazała się praca Bandera terrorysta z Galicji, autorstwa znanego polskiego publicysty, byłego korespondenta TV w Kijowie, Wiesława Romanowskiego. Tenże autor, nie zarzucając swoich badań, w ubiegłym roku wydał kolejną książkę Bandera – ikona Putina.
Na pierwszy rzut oka może się to wydawać bardzo dziwne, bo cóż wspólnego może mieć dzisiejszy prezydent Rosyjskiej Federacji z zabitym w 1959 r. przez agenta KGB czołowym ukraińskim nacjonalistą? Na to pytanie usiłuje właśnie odpowiedzieć Wiesław Romanowski. W sposób bardzo dobrze udokumentowany i intelektualnie uzasadniony dowodzi on, że im bardziej Ukraińcy odwołują się do Stepana Bandery, im stawiają mu wyższe i liczniejsze pomniki, im więcej jest tam czerwono-czarnych sztandarów w przestrzeni publicznej, to dla Rosji lepiej. Ba, wiele tzw. banderowskich działań jest inspirowanych i finansowanych przez Moskwę. W ten sposób Putin ma koronne argumenty: Ukraińcy nie tylko do NATO i UE, ale nawet do własnej niepodległości – niedorośli!
Rosyjska propaganda bacznie śledzi i nagłaśnia na forum międzynarodowym każdy przejaw odwoływania się ukraińskich polityków do tradycji banderowskich i do banderowskich symboli. Jakże często z moskiewskiej telewizji i forów internetowych dowiadujemy się o antypolskich wystąpieniach na Ukrainie (które jakoś dziwnie zawsze mają „banderowską” proweniencję), zanim jeszcze poinformują o tym polskie media.
Wiesław Romanowski w swej książce udawania, że powiązania między ukraińskimi nacjonalistami a Moskwą istniały już w latach dwudziestych XX w. Wielu Polaków doskonale wie, że OUN korzystała ze znaczącej pomocy hitlerowskich Niemiec, ale po przeczytaniu książki Romanowskiego bardzo się zdziwi, dowiadując się także, że pomoc Związku Radzieckiego dla ukraińskich nacjonalistów wcale nie była mniejsza. To nic, że ruch banderowski miał także oblicze antysowieckie, gdyż to dawało Kremlowi znakomity kamuflaż dla swych działań. Banderowcy byli potrzebni Sowietom chociażby dlatego, że w okresie międzywojennym ich główna energia koncentrowała się na walce z państwem polskim. Romanowski podaje w swej publikacji, że wsparcie sowieckie dla ukraińskich nacjonalistów w niektórych latach wynosiło rocznie ok. 100 tys. dolarów. Pieniądze były przekazywane bezpośrednio z Charkowa (do 1934 r. stolicy USRR) lub za pośrednictwem sowieckiego przedstawicielstwa w Berlinie.
Czy w takim razie mogli Sowieci również manipulować ukraińskimi nacjonalistami w ich akcji antypolskiej na Wołyniu? A dlaczegóż by nie. Stalin otrzymywał w ten sposób znakomite argumenty. A mianowicie to, że Polacy i Ukraińcy nie mogą dłużej żyć razem na tym samym terenie, a nagłaśniając brutalność postępowania UPA wobec Polaków, mógł dowodzić wobec aliantów, że to nie żadna armia wyzwoleńcza, ale zwykli zwyrodnialcy, wcale nie lepsi od SS.
To prawda, że ukraiński nacjonalizm to nie tylko dzieło hitlerowców i Sowietów, sami Ukraińcy (ale nie tylko oni w ówczesnej Europie) „zachłysnęli się” ideologią faszystowską w jej nazistowskiej formie.
Tak było w przeszłości, ale po co dzisiejsi ukraińscy politycy chcą jeść ten niesmaczny i to odgrzewany obiad? I dlaczego Putin pomaga im ten obiad odgrzewać? Otóż jego rozumowanie w odniesieniu do Ukraińców wcale nie różni się od tego, które stosował Józef Stalin w latach trzydziestych i w czasie II wojny światowej: „niech Ukraińcy kompromitują się sami”!
To prawda, że my nie mamy prawa Ukraińców pouczać, ani wybierać im narodowych bohaterów, ale jako sąsiedzi dobrze im życzący wcale nie musimy milczeć, gdy ktoś trzeci manipuluje ich patriotycznymi uczuciami. Niestety także wielu naszych rodaków, prawdopodobnie nieświadomie, ulega rosyjskiej propagandzie. Dlatego właśnie książkę Wiesława Romanowskiego Bandera – ikona Putina nie tylko warto, ale należy przeczytać.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Co za bełkot bije z tego pseudo art. To już od dawna wiadomo, że gazeta ta nie ma wysokich lotów, ba obecnie sięgnęła już chyba dna. jeżeli już piszecie o banderze to postarajcie się o jego prawdziwy życiorys. Wystarczy chwila by zapoznać się kim był i co z nim robili w więzieniu. Za kogo się podawał po wojnie i jakie przyjął nazwisko. Redakcjo tym art. po raz kolejny udowodniliście, że nie warto wydawać na was pieniędzy.
Spokojnie onrowski szczylu, nie ma obowiązku czytania zwłaszcza przy twoich problemach z percepcją.
Musisz mu jeszcze napisać co to znaczy ta percepcja.
Czytanie nie boli banderowski haslerze. U ciebie tak długi art. przysporzył o mocny ból głowy i przeszedłeś do komentarza. Jak zwykle banderowskie trole mają dużo do powiedzenia ale by choć trochę wysiłku włożyć w wyszukanie sensownych informacji to przerasta ich i tak małe mózgi. HEHE
Przecież znanym jest fakt, że bandera był męską dziwką
Nie musisz sądzić bohatera swoją nędzną miarą.
Znalezione w necie Historia według UkraińcówMotto: Na początku był Ukrainiec i stworzył świat, a potem wszystko inne.Najzabawniejszą sprawą w kontaktach z Ukraińcami jest ich podejście do historii. Własnej historii.Uczeni ukraińscy są bowiem przeświadczeni, że ich naród jest spadkobiercą wszystkich tradycji świata. Przedstawię tutaj kilka najśmieszniejszych teorii ukraińskich naukowców.Po pierwsze – Ukraina to zaginiona Atlantyda. Trudno coś dodać do tego.Po drugie – Ukraina została opisana w Biblii.Ukraiński pisarz Jurij Kanyhin twierdzi, że Biblia co najmniej 5 razy wspomina o Ukraińcach. Pod pojęciem Ukraińców rozumie on takie ludy jak Gomerowie (Kimmerowie), Magog (Scytowie), Madaj (Sarmaci), Tiras (Słowieni) i Tubal/Tuwal (Haliczanie, czyli Ukraincy). „W myśl tej osobliwej interpretacji biblistycznej Ukraińcy są jakoby potomkami Kaina poprzez Lamecha, który przed Potopem spłodził trzech synów”. (Andrew Wilson). Biblijni Ukraińcy mówili, oczywiście, po ukraińsku.Po trzecie – Ukraina jest praojczyzną wszystkich ludów słowiańskich, a Ukraińcy najważniejszym ludem słowiańskim, od którego wzięły początek wszystkie inne.Ukraińscy Ariowie rządzą! Niżej okładka książki na ten temat.aPo czwarte – Troja była na Ukrainie.Gdzie była Troja opisana w „Iliadzie” Homera? No, jak to gdzie? Na Ukrainie przecież! Miała jakoby leżeć przy ujściu rzeki Boh do Morza Czarnego. W tym ujęciu grobu Achillesa, który poległ pod Troją, należy szukać na jednej z wysepek delty rzeki Boh. Inna wersja mówi wprost, że Troja to przecież Kijów, czyli opisane przez Herodota miasto Golenus. W związku z tym, zaczynam mieć poważne podejrzenia, że także Homer, autor „Iliady” musiał być pewnie ukraińskiego pochodzenia.Po piąte – Attyla był Ukraińcem.aWedług najnowszych badań ukraińskich naukowców wódz Hunów Attyla urodził się w 401 roku w Kijowie, skąd – jako ze swej stolicy – rządził swoim imperium rozciągającym się od Atlantyku do Pacyfiku i od Bałtyku do Morza Śródziemnego. Jego pałac stał w miejscu zniszczonej przez Persów twierdzy Gelenos, czyli w zacisznej, południowo-wschodniej dzielnicy Kijowa.Po szóste – wampir Drakula był Ukraińcem!aW tym przypadku Ukraińcy tylko lekko naginają historię, wszak Rumunia, ojczyzna wampira, jest tak blisko Ukrainy, że można uznać Drakulę za ich rodaka.Po siódme – na Ukrainie są piramidy starsze od egipskich.Bez komentarza…A poza tym: to Ukrainiec wynalazł koło, kompas, zegar, żarówkę, proch strzelniczy, komputer, maszynę do szycia i sztućce do jedzenia.Także Kopernik był Ukraińcem, o Einsteinie już nie mówiąc.Bibliografia:Żeby nie było że zmyślam, podaję bibliografię:aAndrew Wilson, „Ukraińcy” (roz. „Armie Goga i Magoga: mit starożytności Ukrainy”), tłum. Marek Urbański, wyd. Świat Książki, Warszawa 2002Wilson z kolei jako swoje źródła podaje książki takich ukraińskich autorów jak: Jurij Kanyhin, Jurij Szyłow, Oleś Berdnyk, Lew Sylenko, Oleksij Bratko-Kruczyński. Te wszystkie prace o mitycznej Ukrainie mają błogosławieństwo tamtejszego rządu, np. jedna z książek Kanyhina została wydana z entuzjastycznym wstępem byłego prezydenta Leonida Krawczuka, inna zaś doczekała się recenzji w ukraińskim „Biuletynie Akademii Nauk”. „Wielu z tych prac w ogóle nie sposób zrozumieć” – pisze Wilson. Taaaak!No, a poza tym, zanurzyłam się w ukraińskim Necie, skąd wydobyłam te perły wiedzy.Zapewniam Was, że to jeszcze nie wszystkie…
Pomnik bohatera banderyhttp://x3.wykop.pl/cdn/c3201142/comment_cpZsrWEcnDWEfW3UlMOMCtIu3xgPPBly.jpg
powiem tak....jeden wielki probanderowski bełkot!
Bandera to śmieć o którym nie warto nawet wspominać.Idol czerupów i haslerów.Coś bardzo złego dzieje się z ŻYCIEM PODKARPACKIM.
Przy okazji: dlaczego mit Bandery jest dziś potrzebny Przemyślowi? Bo gdyby nie ci banderowcy i neobanderowcy, ounowcy i neounowcy, i wszelka ta swołocz, co najeżdża to miasto i/lub się w nim panoszy (przed którą należy się wszak zabarykadować, by nie kalała naszej ziemi), to dopiero by Przemyśl nam rozkwitł (co najmniej tak samo jak Rzeszów!). Dopiero wtedy prezydent Ch. mógłby zająć sie np. szukaniem dla miasta inwestorów, i odpuścić sobie "patriotyczny" lans z Czarnieckim na ustach w kręgach brunatnych na rozlicznych konferencjach prasowych tudzież marszach.
Ja wiem ,Banderowcy wogole nie istnieli i nie istnieja A WSZYSCY MAJA W TYM BIZNES ZEBY O TYCH BARBAZYNSKICH ZBRODNIACH ZAPOMNIEC ,,,,OPROCZ POLAKOW .I NIE ZAPOMNIMY TEWJ STEPOWEJ HOLOCIE.
"Nie musisz sądzić bohatera swoją nędzną miarą" słowo bohater zastąp słowem " gówno" do niego idealnie pasuje. Bohater w dupe jebany. Ścierwo nazistowskie, zbrodniarz a ci co dziś go czczą podpisują pod jego czynami!!!Jakie jest wytłumaczenie dla "zła" Ukraincy twierdzą że bandera walczył o ukrainę, to samo Putin robi teraz. Różnica jest taka że ukrainy nigdy nie było a ziemie chwilowo należące do ukrainy to są ziemie Rosji,Rumuni, Węgier i Polski. Bohaterem jest Bohdan Staszyński za to że tego psychopatę zlikwidował!!!!!
Może w magistracie to przeczytają?Wiesław Romanowski: To jest jak zły sen.Bandera człowieka wolnościPan Jarosław Kaczyński twierdzi, że : „Ukraina z Banderą do Europy nie wejdzie”. Człowiek Wolności zakłada, iż Ukraińcy idą do Europy, nie z potwierdzonym ,w walce z rosyjskim agresorem, duchem Majdanu Godności, nie ze swoimi kwalifikacjami zawodowymi, umiejętnościami, pracowitością, a ze Stepanem Banderą, idą by zainfekować Polskę i Stary Kontynent integralnym nacjonalizmem, banderyzmem, który poseł Kukiz proponuje wpisać do naszej doktryny obronnej, i rozmyć swoją odpowiedzialność za Rzeź Wołyńską. Jest to założenie błędne.1. We współczesnej Ukrainie nie ma kultu Stepana Bandery, zaś zwolenników jego historycznych już dzisiaj koncepcji społecznych i politycznych można policzyć na palcach. Nie ma też żadnych podstaw, by twierdzić, że jest u naszych sąsiadów klimat społeczny i polityczny dla ruchów skrajnych i faszystowskich. Współczesny ukraiński nacjonalizm niczym istotnym nie różni się od nacjonalizmu polskiego, ma silny nurt republikański i na obrzeżach skrajne wygłupy, którym niestety kibicuje część obozu władzy, w rodzaju :” znajdzie się kij na banderowski ryj”. Ukraińcy spierają się o przyszłość swojego państwa i o jego historię. To normalne zjawiska dla młodych państw wybijających się na niepodległość. Jeśli zamierzamy wziąć udział w tej dyskusji, w tym sporze, a to wydaje się zrozumiałe, jak powiedział kiedyś Winston Churchill :”Nic tak nie dzieli Polaków i Ukraińców jak ich wspólna historia”, to nie zaczynajmy od tonów moralnej wyższości, targania po szczękach i żądań przeprosin za zbrodnie przodków. Spójrzmy też za siebie, spójrzmy na całą historię naszych krwawych zmagań o Lwów, na stosunek naszych przodków do Rusinów, Ukraińców i ich wolnościowych aspiracji.2. Stepan Bandera jest moralnie i politycznie odpowiedzialny za Zbrodnię Wołyńską.Gdyby dzisiaj odbył się proces sprawców Zbrodni Wołyńskiej, to Stepan Bandera mógłby być oskarżony o moralną i polityczną odpowiedzialność za tą Zbrodnię. Bandera od 1941 roku, po nieudanej i katastrofalnej w skutkach dla Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, próbie proklamowania państwa Ukraińskiego na tyłach armii niemieckiej został więźniem Rzeszy, w końcu trafił do Obozu Koncentracyjnego w Sachsenhausen, niemiecki wywiad sądził, że w przyszłości Bandera może być jeszcze pożyteczny dla interesów Niemiec. Nie ma dowodów na to, że z Sachsenhausen kierował Organizacją Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińską Powstańczą Armią. Realną władzę sprawowali jego koledzy Lebied, Szuchewycz, Klaczkiwskij. Koncepcja czystej etnicznie Ukrainy pojawiła się długo przed II Wojną Światową i Stepan Bandera był jej politycznym zwolennikiem i propagatorem, i w tym sensie, jako przywódca organizacji, odpowiada za jej zbrodnie.3. W Ukrainie nie ma kultu Ukraińskiej Powstańczej ArmiiKult UPA, to kolejny fałszywy obraz Ukrainy w Polsce. Incydentalne zjawiska podnosi się do rangi symbolu, najczęściej w politycznych celach. Aneksja Krymu i wojna w Donbasie, przypomniały historyczne doświadczenia relacji ukraińsko-rosyjskich. Najbliższe czasowo to wojna domowa na Zachodniej Ukrainie po 1944 roku i zamordowany przez KGB Stepan Bandera. Odwołanie się w wojennej propagandzie do tych klisz nie ma jednak, co zrozumiałe, politycznych konsekwencji i kontynuacji. Zaś opieranie na nich politycznych analiz i prognoz prowadzi na manowce wirtualnej rzeczywistości.Teza, że Ukraińcy przychodzą do nas z Banderę jest nieprawdziwa i absurdalna. Wierzyć mi się nie chce, że polski polityk z solidarnościowym rodowodem mógł ją sformułować. To jest jak zły sen. Chyba, że rację ma Władimir Putin dla którego Stepan Bandera jest ikoną Ukrainy.Wiesław RomanowskiAutor min. „Bandera terrorysta z Galicji” Warszawa 2013, „Bandera ikona Putina”, Warszawa 2016.
A co powiesz na to, banderowski pomiocie:http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/ukraina-w-kijowie-zainaugurowano-obchody-75-rocznicy-upa-i-wielka-kampanie-informacyjna-
Taki tytul i bzdury moze wymyslec tylko zwolennik bandery.
Spadaj barbazyncu .Na twoim miejscu jedne walonki trzymalbym w pogotowiu ,bo na Wschod droga daleka ,a czasy dla was sie w Polsce zmieniaja -na szczescie na gorsze, glodna ukrowska wszo.
A co z wyjaśnieniem sprawy TW pana Aleksandra Baczyka konsula honorowego Ukrainy w Przemyślu i właściciela firmy Piotruś Pan. Ten człowiek zobowiązał się na łamach prasy ze wyjaśni te sprawę w sadzie ale jak do tej pory cisza. Może Pan Wilgucki zainteresuje się tą sprawą dla dobra społeczności przemyskiej. W celu przypomnienia panu redaktorowi tematu podaję link;http://forum.nowiny24.pl/przemysl-konsul-honorowy-ukrainy-tajnym-wspolpracownikiem-sb-t112631/
Co za bełkot bije z tego pseudo art. To już od dawna wiadomo, że gazeta ta nie ma wysokich lotów, ba obecnie sięgnęła już chyba dna. jeżeli już piszecie o banderze to postarajcie się o jego prawdziwy życiorys. Wystarczy chwila by zapoznać się kim był i co z nim robili w więzieniu. Za kogo się podawał po wojnie i jakie przyjął nazwisko. Redakcjo tym art. po raz kolejny udowodniliście, że nie warto wydawać na was pieniędzy.
Spokojnie onrowski szczylu, nie ma obowiązku czytania zwłaszcza przy twoich problemach z percepcją.
Musisz mu jeszcze napisać co to znaczy ta percepcja.