Reklama

Drezyną pojechali na polskie groby w Niżankowicach [ZDJĘCIA]

Akcja „Zapalmy znicze w Niżankowicach”, zainicjowana i przeprowadzona przez Stowarzyszenie Linia.102.pl rozpoczęła się wiele dni wcześniej. Po to, aby tuż przed dniem Wszystkich Świętych jej członkowie i sympatycy mogli pojechać do Ukrainy i oddać cześć Polakom spoczywającym na obczyźnie.

Była to już czwarta edycja tej akcji. Społecznicy ze stowarzyszenia zbierali znicze, ale i pieniądze, aby te kupić. Udało się znakomicie, odzew był jak zwykle wyjątkowy.

Udało się zgromadzić setki zniczy, które 25 października br. zapłonęły na polskich grobach za wschodnią granicą[paywall].

– Dzięki PKP Polskie Linie Kolejowe SA oraz polskiej straży granicznej i urzędowi celnemu, jak i obwodowej administracji państwowej ze Lwowa oraz straży granicznej i urzędowi celnemu Ukrainy po raz czternasty mogliśmy pojechać naszymi drezynkami przez nieczynne przejście kolejowe Malhowice – Niżankowice. Przez przejście kolejowe, którego nie ma na mapach Europy i Świata

Reklama

– powiedział prezes stowarzyszenia Wacław Majka.

Kiedy dotarli już do Niżankowic, spotkali się z działaczami Towarzystwa Kultury Polskiej w Niżankowicach na czele z jego prezes Ireną Wojtowicz. Po przeładowaniu zniczy na odnowionej stacji kolejowej, członkowie obu organizacji wspólnie zapalili je na polskich grobach na tamtejszym cmentarzu. Wśród pomników, prawie wyłącznie XIX-wiecznych i przedwojennych, szczególną uwagę zwracał odnowiony przez IPN grób powstańca styczniowego, Aleksandra Adamowicza.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama