Reklama

Dynów z Bartkówką, ale bez Mini Rock Fest

27/03/2015 18:30

Władze Dynowa oficjalnie poinformowały o zarzuceniu planów wyłączenia Bartkówki z obszaru miejskiego. Na poniedziałkowej sesji rady miasta (23 bm.) sporo emocji wywołała też sprawa festiwalu odbywającego się co roku na terenie ośrodka Błękitny San. Projekt realizacji kolejnej edycji Mini Rock Fest, bo o tej imprezie mowa, został negatywnie zaopiniowany przez radę.

– Niczego nie chcieliśmy i nie chcemy robić wbrew woli mieszkańców. W referendum mieszkańcy Bartkówki wyrazili chęć pozostania w mieście, w związku z tym zrezygnowaliśmy z dalszych planów i zdecydowaliśmy nie przeprowadzać referendum na terenie innych osiedli. Bo to właśnie mieszkańców Bartkówki taka zmiana dotyczyłaby najbardziej – poinformował burmistrz Zygmunt Frańczak.

W przeprowadzonym przez władze Dynowa referendum zdecydowana większość mieszkańców Bartkówki opowiedziała się przeciw wyłączeniu osiedla z terenu miasta Dynowa.

Reklama

Woodstocku nie chcemy!

Organizator imprezy muzycznej Mini Rock Fest Tomasz Wandas złożył oficjalny wniosek do rady miasta o zaopiniowanie projektu realizacji kolejnej, czwartej już edycji imprezy. Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa, pierwszy głos w tej sprawie zabrał komendant Komisariatu Policji w Dynowie, asp. sztab. Aleksander Urban. – Muszę stwierdzić, że podczas tej imprezy odnotowujemy więcej interwencji aniżeli w trakcie dożynek, dlatego jestem przeciwny temu, aby się nadal odbywała. Tam i tak bawi się niewielu naszych mieszkańców, przyjeżdżają ludzie z zewnątrz. Zresztą wiadomo, kto tam przyjeżdża – stwierdził komendant. – Niech sobie znajdą inne miasto! – padło z sali.

– Z tego, co słyszałem, ta impreza zyskała sobie już miano „podkarpackiego Woodstocku”... Nie możemy więc pozwolić, żeby takie imprezy odbywały się w naszym mieście – dodał wzburzonym głosem jeden z radnych.

Reklama

Choć opinie uczestników dyskusji podzielić można było na bardziej i mniej zdecydowane, przy głosowaniu nie znalazł się ani jeden radny, który stanąłby w obronie festiwalu.

W sytuacji, kiedy miasta w regionie wręcz proszą się o zainteresowanie przyjezdnych, niełatwo zrozumieć taką decyzję odnośnie imprezy, która z roku na rok przyciąga coraz więcej młodych ludzi z całej Polski. – Trzeba uszanować decyzję radnych, zostali bowiem wybrani przez mieszkańców – tłumaczy burmistrz. Zygmunt Frańczak sam nie zabrał głosu w dyskusji, nie chciał też się jednoznacznie ustosunkować do decyzji rady.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    tsb161 - niezalogowany 2015-03-28 12:04:54

    Pierdzielić starych oszołomów,byłem na MRF  2 razy i jakoś tych "interwencji" nie spostrzegłem

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    CoCo hirurg - niezalogowany 2015-03-28 12:36:35

    Bo byłeś tak pijany że ci film rwało w akurat tych epizodów nie pamiętasz:)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ala\'baster - niezalogowany 2015-03-28 12:43:02

    'Więcej interwencji niż podczas dożynek" hahaa no tak, bo najebani Janusze bawią się grzeczniej.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama