Niektórzy pracodawcy nakazują pracownikom wykorzystywanie urlopów wypoczynkowych. Czy mają do tego prawo? A co ze stratami, jakie ponoszą firmy? Czy mogą pracować zakłady, zatrudniające ponad 50 osób? W tym artykule odpowiadamy na te pytania.

fot.Paweł Bugira
Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział stworzenie „pakietu dla gospodarki”, który ma zmniejszyć straty firm.
Coraz bardziej restrykcyjne obostrzenia powodują wiele komplikacji w pracy większości zakładów pracy. Od soboty zamknięte muszą być sklepy w centrach i galeriach handlowych (z pewnymi wyjątkami). W związku z tym pracownicy, mimo takiej gotowości, nie przychodzą do pracy. Niektórzy pracodawcy wpadli na pomysł, aby wysyłać podwładnych na urlopy. – Gdy przyjdą wakacje, nie będę miała już dni wolnych na wyjazd z dziećmi – mówi kobieta, pracująca w[paywall] jednym ze sklepów odzieżowych.
Takie praktyki są niedozwolone. Podkreśla to Tomasz Zalewski rzecznik prasowy Głównego Inspektora Pracy. – Pracodawcy nie mają takiego prawa. Urlop wypoczynkowy jest udzielany na wniosek pracownika i pracodawca nie może bieżącego urlopu narzucić – powiedział w rozmowie z naszym tygodnikiem.
Dodaje, że kodeks pracy przewidział sytuacje przestoju. – Bieżącą sytuację należy potraktować tak, jakby w firmie zabrakło prądu. Jest to sytuacja niezależna od pracodawcy i od pracownika, ale pracownik jest gotowy do wykonywania swojej pracy. To pracodawca ponosi ryzyko gospodarcze, on zapewnia organizację pracy, potrzebne narzędzia i nie może tej odpowiedzialności przerzucić na pracownika – zaznacza T. Zalewski.
Za czas przestoju pracownikom należy się wynagrodzenie. Zasadniczo w takiej wysokości, jakby normalnie wykonywali swoje obowiązki.
Te przepisy dotyczą umów o pracę. Umowy zlecenie i o dzieło nie dają takich gwarancji, chyba że odpowiedni zapis znajduje się w umowie – zdarza się to jednak bardzo rzadko.
Warto też wiedzieć o stanowisku Państwowej Inspekcji Pracy, która wskazuje, że pracownik ma prawo odmówić udziału w delegacji zagranicznej do kraju, w którym występuje transmisja koronawirusa SARS-CoV-2.
Pracownicy sklepów na linii frontu
Jedni pracować nie mogą, inni wykonują swoje obowiązki z domu, a jeszcze inni w miejscach pracy, ale mając ograniczony kontakt z innymi osobami. Takiego komfortu nie mają pracownicy sklepów spożywczych, którzy cały czas stykają się z klientami i tak naprawdę są na pierwszej linii frontu. Nie mogą też liczyć na taryfę ulgową – zwłaszcza w dużych sieciach, które przeżywają teraz żniwa, bo ludzie masowo ruszyli na zakupy. Pracownicy mogą tylko przestrzegać dodatkowych zasad higieny i… liczyć na szczęście.
Zgodnie z przepisami, obowiązuje obecnie zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób. – Moja mama pracuje w zakładzie, gdzie na hali pracuje 100 osób. Ludzie się boją. Jak to się ma do zakazu? – pyta inna z Czytelniczek. Rzecznik rządu Piotr Müller omawiając specustawę, wyjaśnił, że zakłady pracy nie mają charakteru zgromadzeń. Muszą natomiast zachowywać podwyższone zasady sanitarne, dotyczące choćby dezynfekcji lub odpowiedniej odległości między pracownikami.
Epidemia uderzy w gospodarkę na całym świecie. Przedsiębiorcy już liczą straty i obawiają się o przetrwanie swoich firm. Premier Mateusz Morawiecki zapowiedział w poniedziałek na konferencji prasowej, że w najbliższych dniach rząd zaprezentuje „pakiet stabilności i bezpieczeństwa gospodarki”, dzięki któremu pracownicy i pracodawcy mają otrzymać „pewne wsparcie ze strony państwa”. – Ten pakiet jest potrzebny, ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że mnóstwo branż ucierpi. Cała gospodarka polska, cała gospodarka światowa, a w szczególności europejska, z całą pewnością odczują walkę z epidemią koronawirusa – powiedział M. Morawiecki.
Na czym ta rządowa pomoc miałaby polegać, na razie nie wiadomo. Z nieoficjalnych źródeł słychać, że chodzi m.in. o preferencyjne kredyty. Takie rozwiązanie nie zadowala właścicieli małych i średnich firm, które starają się unikać kredytów. Przedsiębiorcy liczą też na przesunięcie lub anulowanie niektórych płatności na rzecz Skarbu Państwa, czy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Te wszystkie warianty to na razie spekulacje. Szczegóły mamy poznać lada dzień. Zgodnie z zapowiedzią premiera, przepisy będą później doprecyzowywane.
Przemyski radny Robert Bal poprosił w poniedziałek na sesji prezydenta o otwartość na wnioski przedsiębiorców o odroczenie lub – w skrajnych przypadkach – zwolnienie z podatku od nieruchomości. – Drobni przedsiębiorcy mają ograniczony przepływ towarów – argumentował. Wojciech Bakun odparł, że wszystkie takie wnioski zawsze są rozpatrywane indywidualnie. – Są one oceniane przez wydział finansowy i wydział prawny, co do zasadności. To nie przychylność prezydenta (decyduje – przyp. PB). Oczywiście, jeśli wpłyną takie zgłoszenia, będziemy je analizować – odpowiedział prezydent Przemyśla.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nauczyciele beda nam bawic dzieci ,tyle maja wolnego ze rece opadaja i jeszcze 100%platne za siedzenie w domu to juz jest chore
Pęka bańka mydlana nadmuchana do granic możliwości.Okazuje się,że nie jest tak pięknie jak mówią rządzący.Ponura rzeczywistośc i "osiągnięcia wirtualne "są coraz bardziej widoczne.Totalna recesja przed nami.Kurs złotówki pikuje w dół.A co to znaczy wszyscy wiemy
Przestań jęczeć, Nie panikuj, Tak jest na całym świecie.
Dziękujemy za udostępnienie cennych informacji. https://apkxyz.com/apk/share-music-transfer-files-xender-apk
P.Morawiecki dziś 18.03.2020 r oznajmił pan pomoc rządową dla przedsiębiorców małych ,średnich i pozostałych to powiem tak :: PO nauki szybciutko idź pan do Donalda Trump w sprawach finansowych na dzień dzisiejszy dla przedsiębiorców. TRUMP u siebie w USA zaniechał całkowity pobór podatków,składek i wszelkich obciążeń dla przedsiębiorców małych,średnich i pozostałych w związku z korona wirusem!!!!!. Pan w Polsce postanowił wraz z całą rządzącą świtą ZADŁUŻAĆ POLSKICH PRZEDSIĘBIORCÓW w BANKACH. WAL się PREMIERZYNO.
lewacki , anty polski prowokatorze , przecież wszo widzisz ,ze na tzw. Zachodzie jest znacznie gorzej . I co , nic nie piszesz o nich , wszo dworska
"xx" dodaj sobie jeszcze jedno x i będzie twój poziom wypowiedzi spod znaku wspomnianego trójznaku filmowego .
do mk zapewne jesteś budżetowa nieroba co żyje od lat na garnuszku podatnika i nie jesteś świadomy/a/ skąd na Twoją pensyjkę biorą się finanse - Boże co za LEMING!!!!!!!
Nauczyciele beda nam bawic dzieci ,tyle maja wolnego ze rece opadaja i jeszcze 100%platne za siedzenie w domu to juz jest chore
do ja-trzeba było się uczyć
Własnie to