Od kilku tygodni kierowcy swobodnie mogą się poruszać ulicą Glazera. Ale to nie znaczy, że mogą spać spokojnie. Może się okazać, iż niebawem ponownie pojawią się tam pewne utrudnienia w ruchu. Wszystko przez niezgodne ze sztuką odprowadzanie wód opadowych. „Deszczówka” spływa wszędzie tylko nie do studzienek deszczowych...
Już pod koniec 2023 r. pojawiła się na naszych łamach informacja o pozytywnym rozpatrzeniu wniosku władz miasta Przemyśla o dofinansowanie – wymagającej od wielu lat interwencji – ulicy Glazera w Przemyślu, którą codziennie przejeżdżają setki, a może i tysiące samochodów. Miasto otrzymało 4 mln 164 tys. 549 zł dotacji z Rządowego Funduszu Dróg Samorządowych na przebudowę nawierzchni jezdni i chodników na liczącym 1 km 150 m odcinku. Łączny koszt przedsięwzięcia oszacowany został na 6 mln 966 tys. 326 zł, więc musiało dołożyć 2 mln 801 tys. 777 zł. Wówczas poinformowaliśmy, że rozpoczęcie prac planowane jest na lipiec 2024 r., ich koniec na wrzesień 2025 r.
Ogłoszony został przetarg na wykonawstwo, a do otwarcia ofert doszło 25 marca br. Światło dzienne ujrzały trzy propozycje. Pierwsza: konsorcjum firm PBI Insfrastruktura S.A. z Kraśnika i PBI WMB sp. z o.o. w Sandomierzu na kwotę 7 mln 453 tys. 288 zł. Druga: spółki Colas Polska z Palędzia na kwotę 6 mln 895 tys. 904 zł. Trzecia: firmy usługowo-handlowo-produkcyjnej Leszka Kochanowicza z Raniżowa na kwotę 5 mln 738 tys. 636 zł.
Władze miasta zdecydowały się wybrać tę najtańszą, a o wyborze w 60 procentach decydowała właśnie cena, a w 40 procentach czas gwarancji[paywall].
Kierowcy przez wiele tygodni musieli się uzbroić w cierpliwość. Remont zaczął się od strony ulicy Bolesława Śmiałego. Wymieniona została m.in. nawierzchnia parkingu przy zasańskim cmentarzu, nowy wygląd zyskała także wysepka na niewielkim skrzyżowaniu o nekropolią. „Właściwy” remont ul. Glazera rozpoczął się 19 maja br. Od frezowania, potem miejscami było profilowanie, a w niektórych miejscach wykonawca musiał poobkuwać urządzenia w jezdni. Następnie nałożone zostały trzy warstwy bitumiczne, począwszy od podkładu, a skończywszy na ścieralnej. Zgodnie z planem i harmonogramem, prace miały się zakończyć we wrześniu br., ale udało się to znacznie wcześniej.
W ostatnim czasie w naszym, ale nie tylko, regionie, wakacyjna, upalna pogoda przeplata jest z intensywnymi opadami deszczu. Po jednym z takich zdarzeń na facebooku pojawił się kilkusekundowy film z ulicy Glazera. Widać na nim spory strumień wody opadowej, spływający środkiem jezdni. Woda płynęła wszędzie tylko nie do... studzienek deszczowych.
11 lipca br. Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu ustosunkował się do tego faktu specjalnym oświadczeniem. Oto jego treść:
Roboty budowlane nie zostały odebrane i przez kilka kolejnych dni.
– Jesteśmy wciąż w trakcie prac odbiorowych. Protokół końcowy nie został podpisany. Na jakich warunkach, z jakimi poprawkami, na razie nie wiem
– powiedział nam 18 lipca br. dyrektor ZDM w Przemyślu Jacek Cielecki.
– Wykonawca ma przede wszystkim przedstawić nam sposób rozwiązania problemu. Bo że problem jest, to już wiemy. Jest niewłaściwy spadek poprzeczny, który jednak nie ma wpływu na żywotność ulicy. Woda musi płynąć tam, gdzie – według wszelkiej sztuki – płynąć powinna, a nie tam, gdzie płynie teraz
Reklama
– dodał.
Na czym będą polegać poprawki?
– Wykonawca ma czas do 28 lipca. Jeśli okaże się, że będzie konieczność zerwania wierzchniej, ścieralnej warstwy nawierzchni, to oczywiście zrobi to na własny koszt. To, i owszem, może sprawić, że powstaną niewielkie utrudnienia w ruchu. Potrwać mogą maksymalnie dwa, trzy dni – wyjaśnił J. Cielecki.
Zapytaliśmy dyrektora ZDM-u, co miało wpływ na wybór najtańszej oferty? Bo często bywa tak, że co najtańsze ale i najdroższe nie jest najlepsze.
– W większości przypadków decyduje cena. Oczywiście doświadczenie i przeszkolona kadra. A także czas gwarancji. Ta w tym wypadku jest siedmioletnia
Reklama
– wyjaśnił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze