Reklama

Wysłał w kosmos Hermaszewskiego. Spotkanie z Krzysztofem Stanisławem Klukowskim

30/09/2026 14:29

22 września br. w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej odbyło się spotkanie z profesorem Krzysztofem Stanisławem Klukowskim. Profesor i zarazem rodowity Przemyślanin wśród swoich licznych osiągnięć ma m.in. znaczący udział w międzynarodowym programie lat siedemdziesiątych „Interkosmos”. Odpowiedzialny był za szkolenie i wybór kandydatów do pierwszej polskiej misji kosmicznej. W jej wyniku w 1978 roku Mirosław Hermaszewski wyleciał w kosmos.


Profesor podziękował dyrekcji muzeum za zaproszenie i powiedział, że bardzo cieszy go możliwość wystąpienia w Przemyślu, szczególnie że  w swoim rodzinnym mieście czyni to pierwszy raz. Swoją prelekcję profesor zaczął od przytoczenia paru istotnych dat. Podkreślił m.in. fakt, że od wzbicia się w powietrze pierwszego samolotu w 1903 roku do chwili, gdy w 1969 Neil Armstrong jako pierwszy człowiek w historii stanął na księżycu, minęło zaledwie 66 lat. To pokazuje ogromny skok technologiczny ludzkości. Chociaż dodał już humorystycznie, że według legendy pierwszym człowiekiem na księżycu był Polak – Jan Twardowski. Wyjaśnił parę kosmicznych mitów, w tym ten o psie Łajce, która w 1957 roku poleciała w kosmos. Według głoszonej w Związku Radzieckim wersji, miała być specjalnie trenowana do kosmicznej misji w „Gwiezdnym Miasteczku” (specjalnym zamkniętym osiedlu w Rosji pod Moskwą, przeznaczonym do szkolenia kosmonautów). Prawda jest jednak mniej profesjonalna, bowiem „Gwiezdne Miasteczko” powstało dopiero w 1960 roku, a Łajka była zwykłym kundelkiem zabranym z ulicy. Podobno gdy profesor opowiedział to Hermaszewskiemu, ten początkowo nie dawał wiary.

Choć lot w kosmos, na Księżyc czy Marsa, wydaje się być wspaniałym doświadczeniem, o którym bez wątpienia marzy wielu, będąc dzieckiem, to w rzeczywistości z taką misją wiążą się też zagrożenia zdrowotne. Są to m.in.: utrata masy kostnej, zespół neurookulistyczny SANS, polegający na zanikaniu tarczy nerwu wzrokowego (spłaszcza się wtedy gałka oczna, co ma wpływ na wzrok), a także często problemy psychiczne. Do tego dochodzi utrata masy mięśniowej. Po trzech miesiącach astronauta może jej stracić od 15 do 22 procent. Zanik występuje przede wszystkim w kończynach dolnych, przez co nazywa się je wówczas „ptasimi nogami”. Ponadto dużym zagrożeniem są przyjmowane ogromne ilości promieniowania kosmicznego. W czasie lotu na Marsa tylko w jedną stronę jest to średnio około 600 mSv. Przez całe życie astronauci mogą mieć najwyżej 1000 mSv. Dla porównania podczas robienia prześwietlenia klatki piersiowej dorosły człowiek przyjmuje tylko 0,1 mSv.

Reklama

Wybór kandydatów

Profesor Klukowski opowiedział o swoim udziale przy wyborze i treningu kandydatów na pierwszego polskiego astronautę. Kandydatami byli piloci wojskowi samolotów odrzutowych w przedziale wiekowym od 29 do 39 lat. Najważniejszymi wymogami była znajomość języka rosyjskiego, dobry kontakt z masmediami, odporność na trudy licznych spotkań i wyjazdów, unormowana sytuacja rodzinna i brak kontaktu z rodziną na Zachodzie. Aby wyselekcjonować najlepszych, ciężko trenował podopiecznych, przez co nie wszyscy kandydaci za nim przepadali. Jeden z nich, Andrzej Bugała, napisał nawet „Najlepszemu dyrektorowi cyrku Klukowskiego”. Uważał bowiem, że sposób, w jaki trenują, przypomina cyrk. Zdaniem profesora tak ciężka praca była konieczna.

Według drugiego po Hermaszewskim, Zenona Jankowskiego, Andrzej Bugała był z nich wszystkich najlepszy. Ostatecznie jednak wybraną czwórkę, która poleciała do „Gwiezdnego Miasteczka”, stanowili: Mirosław Hermaszewski, Zenon Jankowski, Henryk Hałka i Tadeusz Kuziora. W „Gwiezdnym Miasteczku” poza astronautami, wówczas jeszcze doktorem Klukowskim i profesorem Stanisławem Ludwikiem Barańskim, nie było żadnych polskich komisji lekarskich. Przybyłym na miejsce Polakom wręczono specjalne przepustki i zabrano paszporty. Poruszać się po ośrodku można było do godziny 19, później było to zabronione pod groźbą zastrzelenia. Profesor wspomniał też, że na miejscu jeden z rosyjskich lekarzy, który miał matkę Polkę, ostrzegł go, aby uważali, co mówią po polsku, ponieważ Rosjanie ich pilnujący świetnie rozumieją nasz język. Finalnie to Mirosław Hermaszewski został wybrany na pierwszego polskiego astronautę. W kosmos wyleciał 27 czerwca 1978 roku.

Reklama

Przemyśl ceni wyjątkowo

– Każdy z tych czterech, którzy zostali wybrani, mógł polecieć. Najbardziej oczytanym na pewno był Hermaszewski. Najlepszym pilotem był Jankowski, to nie ulega wątpliwości. Nie wiedziałem, kto poleci ostatecznie, chociaż dużo ode mnie zależało, bo ja wystawiałem opinie po tych wszystkich przygotowaniach

– stwierdził profesor Klukowski.

Chociaż obecnie prof. Krzysztof Klukowski mieszka w Warszawie, to z Przemyślem jest bardzo zżyty i docenia dobry start, jaki zapewniło mu miasto.

– Jestem cały czas zauroczony Przemyślem, poza tym poziom kształcenia w Przemyślu od szkoły podstawowej po licea jest bardzo dobry, dlatego ja na uczelni zawsze po zdaniu egzaminów byłem w pierwszej dziesiątce. Odbierałem dyplom jako najlepszy zdający i na AWF i Wojskowej Akademii Medycznej, a przecież byłem po „Słowaku”. Ten wysoki poziom potwierdza Antologia Biografii Przemyskich. Są tam sławni adwokaci, lekarze i profesorowie liceum. Nie czuję, że jakoś bardzo się wyróżniłem, bo tyle znanych osób pochodzi z Przemyśla. Wyjątkowo cenię Przemyśl, jestem Przemyślaninem i zawsze nim będę

Reklama

– powiedział profesor Klukowski.

Miłosz Borzęcki

Fot. M.Krzemiński

Krzysztof Stanisław Klukowski

Urodził się 28 września 1945 roku w Przemyślu, gdzie uczęszczał do I Liceum Ogólnokształcącego im. Juliusza Słowackiego. Swoją akademicką karierę zaczął na Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, którą ukończył w 1968 roku. Trzy lata później ukończył Akademię Wychowania Fizycznego w Warszawie. W 1974 roku w Wojskowym Instytucie Medycyny Lotniczej w Warszawie uzyskał stopień naukowy doktora nauk medycznych, a w roku 1984 doktora habilitowanego nauk medycznych. Tytuł naukowy profesora zdobył w 1994 roku.

Reklama

 

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości