Reklama

Gdzie grają i śpiewają, tam wielkie serca mają

09/05/2015 14:00

Jubileuszu 35-lecia Zespołu Pieśni i Tańca „Przemyśl” nie świętowalibyśmy, gdyby nie ludzie, którzy czuli wartość tego, co tworzyli, gdyby nie wyróżniająca się młodzież, wkładająca wysiłek w to, by pogodzić naukę z pasją i nie „błogosławieństwo” Adama Masternaka, kuratora oświaty – orędownika słusznej sprawy.

Pomysł powołania zespołu zrodził się w 1979 roku. Niegdyś w Przemyślu organizowano prezentacje dorobku szkół w dziedzinie szeroko pojętej kultury. Po latach zyskały one rangę ważnego wydarzenia artystycznego, stojącego na wysokim poziomie i przybrały formę zawodów. Szkoły rywalizowały ze sobą, wypożyczały kostiumy w teatrze Fredreum. Ówczesny kurator oświaty Adam Masternak dostrzegł w młodzieży i ich opiekunach duży potencjał. Wówczas (w 1980 r.) Antoni Guran otrzymał propozycję stworzenia Wojewódzkiego Międzyszkolnego Zespołu Pieśni i Tańca „Przemyśl”.

– Pomimo, iż kuratorium szybko wystarało się o stosowne pozwolenia, początki były trudne. Miałem wolną rękę. Podjąłem się rozmów i werbowania w szkołach, żmudnych przesłuchań. Brakowało lokalu, ostatecznie zespół ulokował się przy ulicy Basztowej 13. Uzyskaliśmy trochę pomieszczeń – biurowych, na kostiumy, jedno duże w piwnicy. Zaczęło się na dobre: zamawianie strojów, kompletowanie elementów wyposażenia sali, poszukiwanie choreografa. Młode talenty szlifował między innymi Tadeusz Stefanowski z Jarosławia. Po wielu miesiącach starań[ premium] stosowne stroje dopasowane zostały do każdego z tańców. W pierwszej kolejności zainwestowano w kostiumy Księstwa Warszawskiego do krakowiaka oraz łowickie, ponadto sprowadzono ze stolicy 200 par butów na specjalnych spodach.

Reklama

– Przede wszystkim interesowała mnie muzyka. Działał chórek, wyłaniałem solistów. Zespół, oprócz rodzimego folkloru, zaczął grać bałkańskie nuty, zrzeszać ludzi po studiach muzycznych, między innymi Henryka Rudawskiego. W bardzo krótkim czasie Kapela Bałkańska osiągnęła niezwykle wysoki poziom artystyczny – podkreśla Antoni Guran. 

Zespół skojarzył wiele par

Przemyślanie prezentowali swoje umiejętności w wielu miejscach Europy – w metropoliach i małych miasteczkach, a także w rozmaitych okolicznościach – podczas wizyty papieża Jana Pawła II w Krośnie, w Saarbrucken – z okazji wejścia Polski do UE.

Reklama

– Były cienie i blaski – wspomina Lucyna Rudawska. – Nie zapomnę stresującej wizyty na Półwyspie Iberyjskim w Pampelunie w roku 1985. Trafiliśmy na święto walki byków. Hiszpanie, chcąc uatrakcyjnić nam pobyt, zabrali zespół na corridę, uraczyli widokiem szlachtowania młodego byczka. Na ulicach byki dosłownie tratowały ludzi, obawiałam się o młodzież. Z drugiej strony pamiętam koncert we włoskiej Pescarze w roku 1987, tłumy wiwatowały na stojąco po występie Kapeli Bałkańskiej. Do dziś mam ten obraz przed oczyma.

Lucyna Rudawska nadmienia, iż zespół skojarzył wiele par, około dwudziestu, włączając w to jej własne małżeństwo. W życiu zespołu uczestniczyły dzieci państwa Rudawskich, niejedna próba odbyła się w ich domu.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama