Po świętach w domach zostają nie tylko ozdoby, ale i kwitnące typowo bożonarodzeniowe rośliny, które wciąż mogą cieszyć oko. To, jak będą wyglądać w kolejnych tygodniach, zależy od kilku prostych decyzji podjętych właśnie teraz – na przełomie starego i nowego roku.
Choć grudnik, amarylis i gwiazda betlejemska kojarzą się głównie z Bożym Narodzeniem, nie muszą zniknąć z domu wraz z choinką. Przy odpowiedniej pielęgnacji potrafią zachować dobrą formę jeszcze przez wiele tygodni, a niektóre z nich mają szansę zakwitnąć ponownie. Początek nowego roku to dobry moment, by spojrzeć na nie nie jak na chwilową dekorację, lecz pełnoprawne rośliny domowe.
Grudnik lubi spokój
Grudnik najlepiej czuje się w jasnym miejscu, ale z dala od bezpośredniego słońca i źródeł ciepła. Zimą nie należy go przestawiać ani obracać doniczki – to jedna z najczęstszych przyczyn opadania pąków. Podlewanie powinno być umiarkowane i wykonywane dopiero wtedy, gdy wierzchnia warstwa podłoża lekko przeschnie. Nadmiar wody wyraźnie skraca okres kwitnienia.
Amarylis po kwiatostanie
Gdy amarylis kończy kwitnienie, nie należy usuwać liści – to one odżywiają cebulę i pozwalają jej zgromadzić zapasy. Po przekwitnięciu usuwa się jedynie pęd kwiatowy, a roślinę ustawia w jasnym miejscu i podlewa oszczędnie. Taki sposób pielęgnacji zwiększa szansę na ponowne kwitnienie w kolejnym sezonie.
Gwiazda betlejemska – delikatna, ale wdzięczna
Gwiazda betlejemska źle znosi przeciągi, chłód i przesuszone powietrze. Najlepiej ustawić ją w jasnym miejscu o stałej temperaturze, z dala od kaloryferów. Podlewanie powinno być regularne, lecz umiarkowane – nadmiar wody szybko prowadzi do opadania intensywnie wybarwionych liści.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze