Długi sierpniowy weekend w Jarosławiu zdominował tradycyjny Jarmark Jarosławski, który jak zwykle cieszył się dużym powodzeniem wśród mieszkańców i turystów. Czterodniowe atrakcje imprezy, której kulminacyjnym punktem było widowisko koronacji Bolesława Chrobrego, nie mogły się nie podobać.
Jarosławskie jarmarki miały niegdyś niebagatelne znaczenie dla miasta, przyczyniając się do jego rozwoju gospodarczego i kulturalnego. Dziś, choć w mniejszej skali, tradycja ta jest kontynuowana w formie corocznego Jarmarku Jarosławskiego, odbywającego się w okresie letnim (to nawiązanie do największego jarmarku sierpniowego, niegdyś trwającego cztery tygodnie, a dziś cztery dni). Tegoroczny jarmark standardowo rozpoczął się barwnym korowodem od Bramy Krakowskiej, przez Rynek, aż do sceny, na której burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz przekazał klucz do bram miasta w ręce kupca Wilhelma Orsettiego. Tego dnia uczestników imprezy bawiła C.K. Kapela, a na koniec wieczoru zaproszono wszystkich na potańcówkę z Kapelą „Fajerka”. Był to dopiero przedsmak jarmarkowych wydarzeń. Kolejny dzień to głównie teatralne spektakle w wykonaniu: Teatru Baccalaures, Teatru Otwartego, Teatru Mozaika, a na deser zaserwowano przybyłym koncert „Nasze Najlepsze” w wykonaniu Lubelskiej Federacji Bardów. Jarmark to także dawne rzemiosło, dlatego można było obserwować przy pracy szewca, kowala, zbrojmistrz, czy kata. To barwne przedsięwzięcie, nawiązujące do wielokulturowej historii Jarosławia, dawnych kupieckich zjazdów, zapachów i smaków, pozwoliło przybyłym przenieść się w czasie i poczuć klimat dawnego miasta, którego rynek, podcienia i piwnice służyły niegdyś handlarzom. Goście imprezy mogli skosztować aromatycznych potraw, zajrzeć do średniowiecznego obozowiska i podziwiać widowiskowy teatr ognia. Wisienką na torcie była koronacja Bolesława Chrobrego, przygotowana w ramach obchodów 1000-lecia koronacji pierwszego króla Polski.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze