Trudno powiedzieć, czy jego pomoc była na wagę życia, ale postawa Mateusza Furmana z Bolestraszyc jest godna zauważenia. Nie wszyscy to potrafią. Jako pierwszy pojawił się przy samochodzie, który 7 maja br. wylądował w rowie w Kosienicach.
Do przykrego zdarzenia doszło po godzinie 15. Kiedy na miejsce przybył zastęp strażaków-ochotników z OSP w Maćkowicach, zastał w przydrożnym rowie samochód marki Toyota. Kierowca – jak poinformowali[paywall] na swojej stronie strażacy ochotnicy – uskarżał się na bóle w klatce piersiowej. Potem kolejno na miejsce przybyli policjanci, strażacy z Przemyśla i pogotowie ratunkowe. I to pod skrzydła tych ostatnich trafił szofer.
Jednak pierwszą osobą , która udzieliła pomocy, był Mateusz Furman. – Jechałem zaraz za tym samochodem. Tuż przed łukiem drogi auto nie skręciło, lecz pojechało prosto. Centralnie wpadło do rowu. Odbiło się jak piłeczka pingpongowa, wróciło z powrotem na drogę i ponownie wpadło do rowu. Wyglądało to bardzo groźnie. Natychmiast się zatrzymałem, wybiegłem z kolegą zobaczyć, co się dzieje z kierowcą. Głowę miał na kierownicy i się nie ruszał. Był oszołomiony. Potem udało się nawiązać z nim kontakt. Mówił, że stracił przytomność za kierownicą. Początkowo nie chciał, abym wezwał pogotowie. Bardziej interesowało go, co się stało z samochodem – opowiada pan Mateusz.
– Prosiłem, aby się nie ruszał. Uskarżał się na ból w klatce piersiowej. Dlaczego się zatrzymałem? Bo uważam, że tak trzeba. To nic nadzwyczajnego. Człowiek był w potrzebie. To był odruch, ani przez moment się nie zastanawiałem. To prawda, że panuje jakaś znieczulica. Nawet podczas tego zdarzenia dało się to zauważyć. Za mną jechał jeszcze jeden samochód. Kierowca także się zatrzymał, wyszedł, zobaczył, stwierdził, że nic poszkodowanemu nie będzie i odjechał, mówiąc że się spieszy – opowiedział pan Mateusz.
mars
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Bardzo piękna postawa Pana Mateusza, szkoda że w innych ludziach jest tyle nienawiści. Chłopakom z OSP Maćkowice też wielkie podziękowania że narażają swoje życie jadą do akcji takim złomem, w który w każdej coś się może urwać i będą w rowie. Ważne że politycy się dobrze bawią i dają samochody do jednostek które nie jeżdżą. Panie Marku zapomniał Pan o Maćkowicach ?
Szacun dla Mateusza!!!!!!!!! Ale jaki pan marek? Czyżby flug- marszałek?
Bardzo piękna postawa Pana Mateusza, szkoda że w innych ludziach jest tyle nienawiści. Chłopakom z OSP Maćkowice też wielkie podziękowania że narażają swoje życie jadą do akcji takim złomem, w który w każdej coś się może urwać i będą w rowie. Ważne że politycy się dobrze bawią i dają samochody do jednostek które nie jeżdżą. Panie Marku zapomniał Pan o Maćkowicach ?
Szacun dla Mateusza!!!!!!!!! Ale jaki pan marek? Czyżby flug- marszałek?