Jak zapewnił prezes Przemyskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego Stanisław Dorosz, jeszcze w tym roku dojdzie do odsłonięcia posągu kpt. Henryka Jaskuły – wielkiego Polaka żeglarza, przemyślanina. Upamiętnienie stanie na ulicy Franciszkańskiej, a prace przy jego tworzeniu nabrały tempa.
autor: mars
Uroczysty pogrzeb, zmarłego w 2020 r., kpt. Henryka Jaskuły odbył się 19 maja 2022 r. Przemyślanin z wyboru (urodził się w podkrakowskim Radziszowie) spoczął na cmentarzu na Zasaniu. Nieco wcześniej rozpoczęła się zbiórka funduszy i metali kolorowych na odlew sylwetki kapitana, stojącego za kołem sterowym. Figura wkomponowana ma być w przestrzeń ulicy Franciszkańskiej w Przemyślu.[paywall]
– To wielki Polak, przemyślanin, wielki żeglarz i zasługuje na godne upamiętnienie
– powiedział wówczas prezes Przemyskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego S. Dorosz.
Według wstępnych szacunków, koszt całego przedsięwzięcia wyniesie około 200 tys. zł.
– Jednym z pierwszych darczyńców, który wsparł naszą akcję: „Kapitan Jaskuła – Pamiętamy” był przemyski malarz Henryk Lasko. 21 marca przekazał on dwie wykonane przez siebie akwarele przedstawiające jacht „Dar Przemyśla” na pełnym morzu. Dochód z ich sprzedaży zasiliło konto bankowe akcji upamiętnienia. Jesteśmy głęboko przekonani, że posąg Henryka Jaskuły w sercu przemyskiej starówki stanie się nie tylko dużą atrakcją turystyczną, ale przede wszystkim trwałą pamiątką i świadectwem dla przyszłych pokoleń
Reklama
– dodał S. Dorosz.
Wykonania posągu podjął się ceniony artysta rzeźbiarz Marian Szajda, absolwent krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych (pracownia prof. Mariana Koniecznego).
– Zaawansowane prace w pracowni pana Szajdy rozpoczęły się w październiku zeszłego roku. Inspiracją było jedno ze zdjęć kapitana z książki pana Nyczka, gdzie stoi za sterem Daru Przemyśla. Najpierw powstała konstrukcja, szkielet. Potem całość ukształtował specjalną gliną. Musiał zadbać o każdy szczegół. Cały czas musiał dbać, aby glina nie wyschła. To naprawdę żmudna praca
Reklama
– tłumaczy S. Dorosz.
– Na tej podstawie wykonał już odlew z gipsu. Na finał forma trafi do odlewni pana Kawińskiego, gdzie powstanie mosiężny posąg. Nie uda się odsłonić go w setną rodzinę urodzin kapitana, czyli 20 października, ale zrobimy wszystko, aby się to udało do końca tego roku
– zapewnił.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze