Reklama

Mężczyzna chciał się rzucić pod pociąg w Buszkowiczkach

14/09/2018 10:12

Najczęściej wyobrażenia o pracy policji kształtujemy na podstawie programów typu „07 zgłoś się” lub filmów kryminalnych. Tymczasem codzienna praca funkcjonariuszy nie jest aż tak barwna ani obfitująca w akcje mrożące krew w żyłach. Nawet wtedy, kiedy dotyczy ratowania ludzkiego życia, tak jak to było w ubiegłym tygodniu.

Pierwsza sytuacja:

Oficer dyżurny przemyskiej policji odebrał telefon z informacją, że w rejonie torów w Buszkowiczkach jakiś mężczyzna prawdopodobnie chce się rzucić pod pociąg. We wskazany rejon skierował policjantów z wydziału wywiadowczo-interwencyjnego. Ci sprawdzili odcinek torów, ale nikogo tam nie znaleźli. O wszystkim została poinformowana przemyska komenda Straży Ochrony Kolei oraz[paywall] dyżurny ruchu stacji PKP Przemyśl i na czas potrzebny do wyjaśnienia sytuacji został wstrzymany ruch pociągów w obu kierunkach.

Tymczasem policjanci sprawdzali dalej i w rejonie rampy rozładunkowej przy ulicy Kolejowej w Żurawicy, tuż przy torach, zastali 35-letniego mieszkańca województwa wielkopolskiego, który w rozmowie z policjantami przyznał, że pokłócił się z rodziną, nie ma już dla kogo żyć i postanowił skończyć ze sobą. Policjanci przekazali mężczyznę zespołowi ratownictwa medycznego, który przewiózł go do szpitala.

Kolejny przypadek

Dwa dni później, tuż przed północą, oficer dyżurny znowu przyjął telefon, z którego wynikało, że ktoś chce odebrać sobie życie. Tym razem dzwonił mieszkaniec Warszawy i opowiedział, że od kilku dni za pośrednictwem  znanego portalu internetowego rozmawia z nieznanym, młodym mężczyzną, który prawdopodobnie cierpi na ciężką depresję. W trakcie ostatniej videorozmowy jego rozmówca przyznał się, że chce popełnić samobójstwo.

Mężczyzna na podstawie konta rozmówcy podejrzewał, że może to być mieszkaniec Przemyśla, zapamiętał też jego niewyraźną mowę spowodowaną jąkaniem się. Po otrzymanym zgłoszeniu policjanci zaczęli weryfikować informacje posiadane w policyjnych bazach i po analizach wyszło, że osobą najbardziej odpowiadającą wskazanemu opisowi jest 21-letni mieszkaniec Przemyśla, którego adres szybko został ustalony. Na miejsce skierowano policyjny patrol, który zastał siedzącego w pokoju przed laptopem mężczyznę, zajętego rozmową video z warszawiakiem.

Młody mężczyzna powiedział funkcjonariuszom, że kilkanaście minut wcześniej rozmawiał z nieznajomym mężczyzną z Warszawy i przyznał się mu do swoich myśli samobójczych. W tym przypadku policjanci również wezwali karetkę i 21-latek trafił do szpitala. 
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama