Od kilki tygodni w kraju głośno o o. Pawle M. – dominikaninie podejrzewanym o stosowanie przemocy psychicznej, fizycznej, seksualnej wobec dorosłych wiernych z duszpasterstwa akademickiego, a nawet gwałt na zakonnicy. Jak się okazuje, zakonnik przebywał w Jarosławiu jako duszpasterz młodzieży w latach 90., w samym zgromadzeniu spędził też rok w latach 2010-2011. Jarosławscy dominikanie oferują pomoc ewentualnym ofiarom zakonnika.
O działalności o. Pawła M. informowała „Gazeta Wyborcza”, Wieź.pl oraz sami dominikanie.
Jak można przeczytać w ich oświadczeniu, odkryli, że w latach 1996-2000 w duszpasterstwie akademickim we Wrocławiu „działał intensywny mechanizm przypominający funkcjonowanie religijnej sekty”.
„Ówczesny duszpasterz pod pozorem pobożności wyrządził wielką krzywdę[paywall] wiernym, stosując przemoc fizyczną, psychiczną, duchową, a nawet seksualną” – można znaleźć w innym miejscu dokumentu.
Zarzuty te ubrane są i tak w delikatne słowa. Po przeczytaniu publikowanych wywiadów z ofiarami zakonnika, opisujących jego działalność, włos jeży się na głowie. Inne medialne doniesienia, których wiarygodności nie sposób na tę chwilę potwierdzić, wskazują, że Paweł M. miał też gwałcić siostrę zakonną.
„Jesteśmy jako Zakon zdeterminowani, by wyjaśnić sprawę do końca i umożliwić jej osądzenie zarówno na gruncie prawa państwowego, jak i kościelnego. Chcemy zrobić to w sposób jak najbardziej jawny i możliwie szybki” – zapewnia w swoim oświadczeniu prowincjał dominikanów o. Paweł Kozacki.
Paweł M. objęty został kanonicznym procesem karnym, dominikanie przekazują informacje na bieżąco organom ścigania. Sam oskarżony zakonnik został odizolowany w jednym z klasztorów zgromadzenia. Ma zakaz jego opuszczenia, noszenia stroju zakonnego, sprawowania czynności kapłańskich, a nawet kontaktowania się z kimkolwiek z zewnątrz.
Jak się okazuje, sprawa ma jarosławski wątek. Paweł M. w latach 90. przyjeżdżał do duszpasterstwa młodzieży w Jarosławiu. Mało tego, przez blisko rok – od lipca 2010 r. do czerwca 2011 r. – przebywał w jarosławskim klasztorze.
Sprawa jest rozwojowa, a sami dominikanie nie znają skali działalności Pawła M. Stąd też w wydanym 30 marca br. oświadczeniu zwracają się z apelem o kontakt do ewentualnych ofiar zakonnika.
„Wszystkie znane nam osoby poszkodowane będą na bieżąco informowane o postępach w sprawie. Jesteśmy gotowi udzielić im wszelkiej pomocy, którą zechcą od nas przyjąć” – zapewnia prowincjał dominikanów o. Paweł Kozacki.
„Z niepokojem i bólem myślimy o wszystkich pokrzywdzonych. Deklarujemy gotowość ich wysłuchania i stosowną pomoc, tak by zadośćuczynić popełnionemu złu” – do tej deklaracji przyłączają się jarosławscy zakonnicy.
Pokrzywdzeni mogą się zgłaszać do przeora klasztoru w Jarosławiu o. Jacka Skupienia OP pod numerem telefonu 694 728 844 i adresem e-mailowym jskupien@dominikanie.pl, do delegata prowincjała dominikanów ds. ochrony dzieci i młodzieży (tel. kom. +48 535 142 884, e-mail: ochrona.maloletnich@dominikanie.pl) albo duszpasterza do pomocy ofiarom wykorzystania seksualnego, ich rodzinom i wspólnotom kościelnym (tel. kom. +48 534 159 475, e-mail: pomoc.ofiarom@dominikanie.pl).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.panie ląka a co to za podlizywanie bylo w klasztorze klepanie po plecach braciszkaa potem marsze z braciszkiem po rynku pamietamy
mysle ze dla pelnoletniej 1 000 000a dla malolata 2 000 000
To tam był cud, przekręt ze złotą koroną? Wszystko jasne , to durne społeczeństwo chyba nigdy nie otrzeźwieje z tego amoku.
drodzy rodzice sa w jaroslawiu kancelarie adwokaqckiedo mecenasa on poprowadzi sprawe, i braciszkowie po wyroku sadu prawdopodobnie wyplacatak kase
jak to gwalt na zakonnicy ,co powinien poprosic a nie gwalcic
O działalności o. Pawła M. informowała „Gazeta Wyborcza”, Wieź.pl oraz sami dominikanie. I WSZYSTKO JEST JASNE . KTÓZ BY INNY PISAŁ TAKIE SENSACJE , JAK NIE GGGGGAZZZZEETTTA ŻYDOWSKA KIEROWANA PRZEZ JĄĄAAKAŁŁŁEEE MMMIICHHHINIKA .
Powinni w tym chorym niby katolickim kraju stworzyć jedno więzienie z jedną dużą celą i zamknąć w niej wszystkich tych księżulków tak aby się wzajemnie zaruchali na śmierć!
Szczyt perfidii.
drodzy dominikanie do roboty
ruszyc kasa