Ogromne poparcie przemyślan dla Wojciecha Bakuna w ubiegłorocznych wyborach samorządowych było rozbudzeniem wielkich nadziei na nową jakość polityki, zatrzymanie młodych ludzi w mieście i rozwój gospodarczy. Krok po kroku analizujemy na ile obietnice z kampanii udaje się wcielać w życie. – Nie od razu zmieniono bieg Wisły – zaznacza prezydent.
Na początek dwa zdania do tych, którzy wyciągają wnioski zanim dobrną do końca tekstu. Często przy tekstach na temat obecnego prezydenta pojawiają się zarzuty, że poprzednika nie recenzowaliśmy tak jak Wojciecha Bakuna. To oczywista nieprawda i ten, kto tak pisze albo nie czyta naszych artykułów, albo zwyczajnie kłamie.
Teraz przechodzimy do meritum. Wygrana w wyborach prezydenckich Wojciecha Bakuna wzbudziła skrajne emocje. Wielu liczyło na szybkie, wręcz błyskawiczne zmiany, rozbicie „starych układów” i najlepiej pozwalnianie przynajmniej połowy urzędników. Przeciwnicy wieszczyli, że będzie to kadencja stracona, a nowy prezydent nie ma pojęcia o sprawowanej funkcji.
Dokładnie 22 listopada minął rok od zaprzysiężenia W. Bakuna na prezydenta. I właśnie tego dnia spotkaliśmy się z nim, aby przeanalizować ostatnie 12 miesięcy. Oczywiście rok to za mało, żeby oczekiwać realizacji całego programu wyborczego. To jednak czas, po którym można oczekiwać wytyczenia konkretnych celów i nadać piastowanej funkcji własnego charakteru.
W kampanii wyborczej W. Bakun wielokrotnie zapowiadał audyt w urzędzie i spółkach miejskich. Jego wyborcy mają mu za złe, że do dziś takiego audytu nie było.
– Na samym początku kadencji dostaliśmy informację, że [paywall]będziemy mieć obszerną, bardzo kompleksową kontrolę Regionalnej Izby Obrachunkowej. Wstrzymaliśmy się z audytem wykonanym przez firmę zewnętrzną, ponieważ jego koszty są bardzo wysokie, sięgają nawet pół miliona złotych. Lepiej poczekać na efekty kontroli RIO, które dadzą nam pokaźny materiał i wnioski, na podstawie których podejmiemy decyzje czy zasadnym jest wydatkowanie takiej kwoty na poszerzenie kontroli. Poza tym w urzędzie działa kontrola wewnętrzna, która również wykazuje różne nieprawidłowości – tłumaczy W. Bakun w rozmowie z ŻP.
Według zapowiedzi, miały być również live-chaty co dwa tygodnie i dzień referendalny przynajmniej raz w roku. Live-chat odbył się tylko raz, o referendum nikt z władz się nawet nie zająknął. Natomiast niedawno prezydent zapoczątkował cykl konferencji prasowych, które mają się regularnie odbywać raz na dwa tygodnie.
Przejdźmy do programu. W. Bakun i jego ugrupowanie zapowiadało oparcie gospodarki o turystykę i logistykę oraz dostosowanie kierunków kształcenia w szkołach pod te branże. Na razie ruchu w tym temacie nie widać.
– Systemu edukacji nie zmienimy w ciągu pół roku – wyjaśnia prezydent. – Część naszego programu dotyczyło współpracy z PWSW i ona odbywa się na bardzo poprawnym poziomie. Uczelnia jest bardzo elastyczna, jeżeli chodzi o tworzenie programu kształcenia. Dwie nasze szkoły średnie rozpatrują otwarcie kierunku „cyberbezpieczeństwo”, który byłby realizowany we współpracy z dużą firmą z branży systemów bezpieczeństwa. Warte zaznaczenia jest również wzorcowe przeprowadzenie ostatniego etapu reformy szkolnictwa i przeprowadzenie naboru na tzw. podwójny rocznik do szkół ponadpodstawowych i ponadgimnazjalnych – dodaje.
Przed wyborami W. Bakun stwierdził: „Wydatków na publiczną edukację nie można przedstawiać jako balastu, obciążenia gminnego budżetu, ale jako cenną inwestycję w najmłodszych mieszkańców i przyszłość wspólnoty”. Podkreślał, że konieczne jest wsparcie dla szkół w organizacji dodatkowych zajęć pozalekcyjnych. Obecnie z wielu jego wypowiedzi płynie przekaz, że oświata jest jednak balastem.
– Traktujemy edukację jako inwestycję – zapewnia prezydent. – Gdybyśmy chcieli prowadzić szkoły średnie tylko dla Przemyśla, moglibyśmy prowadzić o połowę mniej oddziałów. Ponad 50 procent młodzieży w szkołach średnich jest spoza Przemyśla, a my do każdego ucznia dopłacamy, dlatego że subwencja nie wystarcza na pokrycie kosztów. Do oświaty dokładamy 40 milionów ze swoich pieniędzy. Gdybyśmy mieli 40 milionów jako wkład w inwestycje, co roku realizowalibyśmy zadania na 100 milionów – podkreśla.
Rok temu, jeszcze jako kandydat, W. Bakun zwracał uwagę jak istotne jest podejście władz miasta do zapewnienia rodzinom normalnego funkcjonowania, możliwości rozwoju dzieci i młodzieży przez bogactwo oferty zajęć dodatkowych. „Przemyśl powinien być miastem przyjaznym i my to zrobimy!” – napisał wtedy.
Tymczasem do opinii publicznej przebiła się przede wszystkim próba likwidacji wielu zniżek na obiekty POSiR dla posiadaczy przemyskiej karty Rodziny 3+. Wprawdzie trzeba było ukrócić patologiczny proceder handlowania karnetami, ale szykowało się wylanie dziecka z kąpielą. Po długiej dyskusji na sesji rady miejskiej, udało się uratować zniżki na stok narciarski.
Miasto ograniczyło także nieodpłatne korzystanie szkół i klubów sportowych z obiektów POSiR. Prezydent precyzuje, że chodzi o niektóre przyszkolne kluby sportowe. – Zdarzało się, że niektórzy prowadzą zajęcia, które są dodatkowo płatne, korzystając bezpłatnie z obiektów miejskich. Jeśli miasto coś daje za darmo, to chce, żeby zajęcia dla dzieci też były za darmo – podkreśla.
W. Bakun zapewnia, że od kreowania przyjazności dla rodzin nie odstępuje i główną rolę widzi właśnie w POSIR-ze. – Większość rodzin ma jedno lub dwoje dzieci i o nie również powinniśmy zadbać. Wymaga to jednak jeszcze trochę czasu. W POSiR-ze powstały nowe sekcje, które cieszą się ogromnym zainteresowaniem, otwieramy lodowisko na placu Niepodległości, organizujemy półkolonie. To są formy wychodzenia naprzeciwko oczekiwaniom rodziców – mówi.
Od lat problemem Przemyśla jest brak poważnych inwestorów, którzy otworzyliby tutaj swoje zakłady. Robert Choma powtarzał, że rozmowy z zainteresowanymi firmami są prowadzone, ale przez lata praktycznie nikogo nie udało mu się ściągnąć. Podobnie wypowiada się obecny prezydent, podkreślając, że nasze miasto ma bardzo dobrą ofertę i chyba tylko „położenie na końcu Polski, patrząc z zachodu”, wstrzymuje firmy. Prezydent zdradza, że jest jednak dwóch bardzo poważnie zainteresowanych inwestorów. Jeden z nich to „bardzo poważna firma z polskim kapitałem”. – Nie chciałbym za dużo wyjawić. Zarząd firmy jest przekonany do lokalizacji w Przemyślu, o ile to w ogóle będzie lokalizacja w Polsce. Niestety kraje bałkańskie mają obecnie bardzo korzystne warunki płacowe i podatkowe dla firm – mówi W. Bakun.
Jedno z haseł brzmiało W. Bakuna brzmiało: „Zostaję w Przemyślu!”. W wielu tchnęło nadzieję na zatrzymanie młodych ludzi w mieście i rozwój gospodarczy. Pierwszy rok wyglądał jednak tak, jakby rozmach, który towarzyszył jego kampanii i charyzma, którą wtedy prezentował, skończyły się na zaprzysiężeniu. Trudno się spodziewać namacalnych efektów po 12 miesiącach, ale nie widać także konkretnych celów, które prezydent wytycza dla miasta. Może je ma, ale skrzętnie ukrywa. Główną tendencją jaką można zauważyć, jest więcej gwiazd na różnych imprezach w mieście.
– Nie od razu zmieniono bieg Wisły. Brakuje nam kilku obiektów, które uatrakcyjnią życie w mieście; brakuje nam poszerzenia rynku pracy, ale też nad tym pracujemy; brakuje nam też funkcji kreacyjnej, czyli pomagania w starcie – przyznaje prezydent.
Kołem ratunkowym dla młodych ma być inkubator przedsiębiorczości. – Został on zapoczątkowany przez poprzedników, ale tylko remont budynku, natomiast nie ma całego know-how. W tej chwili jesteśmy na etapie tworzenia strategii, jak on ma wpływać właśnie na kształtowanie młodych charakterów, które być może będą chciały spróbować swojej działalności w biznesie – mówi prezydent.
W trakcie kampanii W. Bakun i jego komitet zapowiadali, że nie będzie obsadzania stanowisk „swoimi”. I wprawdzie wszystkie nabory odbywały się w drodze konkursów, to zdaniem wielu mieszkańców, były one tylko przykrywką. Ludzie wypominali prezydentowi wcześniejszą znajomość z nowymi dyrektorami: POSiR Gretą Ostrowską, MOPS-u Piotrem Hryniszynem, czy kierownikiem swojego biura Maciejem Wolańskim.
Wojciech Bakun zaprzecza tym stwierdzeniom. Zapewnia, że zdjęcia nie świadczą o prywatnej znajomości z tymi osobami, a na poszukiwane stanowiska wybrano najbardziej kompetentne osoby, które się zgłosiły.
Ze strony radnych klubu Wspólnie dla Przemyśla często pada w stronę opozycji: łatwo jest powiedzieć prezydentowi, że trzeba zrobić to i to; pokażcie prezydentowi skąd wziąć na to pieniądze. Mają rację, ale krytykując poprzedników, zapominają, że to samo tyczy się poprzednich władz. Wówczas także trzeba było ustalić jakąś gradację zadań.
Choć prawie połowa składu rady miejskiej to osoby zupełnie nowe, dyskusje na sesjach wcale nie zyskały na jakości. W dyskusjach nie brakuje uszczypliwości i niemerytorycznych uwag, które nie przynoszą korzyści ani dla miasta, ani dla samej rady.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.''pojawiają się zarzuty, że poprzednika nie recenzowaliśmy tak jak Wojciecha Bakuna''No tak, tylko, fakt faktem, iż poprzednik gnoju narobił totalnego i konkretnego !!! A teraz na dobrą sprawę nie wiemy do końca czym ''pachnie'' pan Bakun i jakie szalone i niedorzeczne pomysły, nie daj Boże, wpadną mu do głowy ?!?
Brakuje przemyskiego obserwatora, oj brakuje , bez niego nie ma dyskusji na poziomie , ba żadnej poważnej dyskusji. Może jednak się zdecyduję.
Rozumiem Bakuna że w 1 rocznicę marnych rządów Kukiz 15 a obecnie udających że ze swoim guru nie mają nic wspólnego tak jak on grajek Kukiz udaje że jego posłowanie było co najmniej rewelacyjne i rewolucyjne chce pokazać że jednak nie jest wybrany na pokaz, nie jest gospodarczym statystą , gospodarzem malowanym więc próbuje wysupłać z marnej kasy miasta a w rzeczywistości pieniędzy nas wszystkich podatników by pokazać że jest z dziećmi , młodymi ludźmi i z łaski pańskiej funduje aż 3 lodowiska w tym 1 w centrum mieściny. No cóż dobre i to , lepsze niż nic tylko i tu pytanie , dlaczego zamiast jednego krytego, porządnego lodowiska jakie np. ostatnio otwarto w małym Krośnie mogącego nieprzerwanie działać 5- 6 miesięcy w roku funduje się kolejne duże ślizgawki które przy ciepłych ostatnio zimach , właściwie klimacie bez zim mogą funkcjonować 1-1,5 miesiąca i to z przerwami. Przecież na tym zjeździe narciarskim przejechał się Choma realizując swoją wyborczą obietnicę oczywiście z kieszeni podatników , zjazd i wyciąg od początku deficytowy , nieustanne co roczne dopłaty do "interesu " z kasy mieściny , nieustanne naprawy i poprawki starego do początku wyciągu , konserwacja i opłacanie pracowników , a co w zamian 3- 4 tygodniowe zimy i to z przerwami , niemal bezśnieżne i zez mrozu.To samo dotyczy braku otwartego basenu w 60 tysięcznej jeszcze mieścinie , jak to możliwe że są baseny (ny) w Jarosławiu , Przeworsku o Rzeszowie , Mielcu , Stalowej Woli, Tarnobrzegu , Sanoku itd. nie wspomnę bo szkoda porównywać ich bazę rekreacyjno-sportową ba przemyskiej , nie stać było Chomy i obecnie Bakuna na wytyczenie nad modrym Sanem kawałka plaży , a dlaczego ?, bo jedynie przemyskiej "wadzy" z woli suwerena nie stać na zatrudnienie o okresie wakacyjnym przynajmniej jednego wymaganego ustawą ratownika. Pytam sam siebie bo pan Bakun nie czyta i nie odnosi się do wpisów , ponoć jak twierdzi ze zmęczenia intensywną pracą , kiedy w Przemyślu prawdziwa hala sportowa , nie na babingtona przy szkole , nie przedwojenna ujeżdżalnia koni wojskowych , przez całe lata poprawiana i naprawiana duża sala na Mickiewicza a prawdziwa "HALA SPORTOWA WIDOWISKOWA" taka z prawdziwymi trybunami a nie lipa , fikcja z dostawianymi krzesełkami co pamiętam od prawie 60 lat. A jak wygląda zaplecze tej niby hali wykazał na zdjęciach Kowalski , i co z tego wynika panie radny Kowalski? Nic , po prostu udawanie świętego oburzenia i nic 0 . Dla odświeżenia umysłów informuję , w chwili obecnej w Mielcu mieście podobnej wielkości powstaje nowa w miejsce starej wyburzonej Hala Sportowa oczywiście widowiskowo treningowa wraz z zapleczem socjalnym i odnowy biologiczne ale w kwocie za k. 150 milionów złotych , mówi wam to coś? Czyli Mielec może , wszystkie miasta i miasteczka regionu coś mogą jedynie w Przemyślu od lat nigdy , nikt, nic nie może. I przy okazji kiedy reaktywacja w Polonii sekcji koszykówki , przynajmniej na poziomie juniorów , kadetów , przecież niemal 2 metrowego wzrostu prezydent był podobno czołowym koszykarzem tej jakże zasłużonej od zawsze sekcji nie tylko w Polonii ale w Czuwaju i w Polnej , a derby Przemyśla Polonia -Czuwaj w latach 60 - 70 były zawsze wydarzeniem roku co wspominam z łezką i to prawdziwa w oku, myślę że pamięta jeszcze wielu , tych 60, czasem 55+. Może przewodniczący komisji sportu na razie z nazwy Kowalski rozpyta ojca , dziadka czy starszego sąsiada o tych wielkich czasach i jako wielki kibic Polonii coś w tej mierze spróbuje ruszyć , bo zrobić to dla mnie po latach rządów Chomy to raczej abstrakcja , fikcja, sen. A może wielki działacz radny Kamiński którego ojciec był tak usportowiony w szczypiorniaku przestanie tylko myśleć o osiedlu salezjańskim, a może radny Dryniak coś spróbuje od siebie bo w poprzedniej radzie jako przewodniczący komisji sportu zdziałał nie wiele ,bardzo niewiele. Naprawdę wymienieni radni , dla mnie chłopaki nic nie wysiedzicie na dupach w komisjach czy sesjach , czasem od picu spotkania z kilkoma wyborcami , tym ględzeniem na sesjach nic nie zmienicie , to zwykła fikcja , pozorowanie działań ,to samo dotyczy Bakuna , forsa czy mamona nie spadnie z nieba , unijna manna się skończyła , rządowa również bo prezio -Jaruś i Wielki Marszałek Koronny - Marek Tadeusz ten od lotnictwa również obrażony na wyniki ubiegłorocznych wyborów nie pozwolą na zasypanie Przemyśla pieniędzmi ,to widać przecież Marszałek obecnie poseł nadal obrażony zwrócił swój sokoli wzrok ku Bieszczadom , Krosno, Sanok itd. przecież miasta te otrzymały ogromne dotacje rządowe np. ostatnio Sanok ponad 260 milionów w tym wiele na sport (piękny park wodny , baseny itd.) , Krosno ostatnio kryty całoroczne niemal lodowisko itd. To tylko przykłady , ale jakże ważne i istotne dla wizerunku Przemyśla i nie dla mnie . Ja emeryt jestem dawno poza sportem i rekreacją , cieszę się że mogę spacerować nad Sanem ale dla młodych którzy cudem ostali się w przemyskim grajdole i nie mają w tej sportowej pustyni głównie w soboty czy niedziele sensownego robić, zostają im tylko laptopy i ogłupiająca telewizja narodowa. Nie piszę celowo o poważnych inwestycjach , gospodarce miejskiej , nauce na poziomie wyższym , rewitalizacji kamienic i domów itd. bo to nie ma sensu , jest to pisanie dziada do obrazu , piszę o tym jako "przemyski obserwator" dawniej " przem" od lat , odzew 0 , tym samym Przemyśl i jego rozwój 0. Są to moje jak zwykle w największym skrócie przemyślenia , zawsze jednak w treści i sercu leży mi Przemyśl, ale zawsze warto drążyć skałę , może czasem coś przeczyta , Bakun, może Kowalski może Kamiński a może Dryniak ale to ściętej głowy. na koniec pytam , gdzie audyt po poprzednich rządach , wielu z kim rozmawiam pyta co z audytem otwarcia po roku nowych rządów , dlaczego sprawa ucichła. A może było przez poprzednie 16 lat tak dobrze że bilans otwarcia był zbędny , niepotrzebny. Na koniec do wielbicieli moich wpisów - "fanów" , stała mantra , jaki pan taki kram , jacy wyborcy taka władza". To prawdziwa życiowa mądrość. Przypominam stałym „fanom” że czytanie głupich moich wpisów nie jest obowiązkowe, dobrowolne, krytyka jak zwykle w demokracji Jarka dozwolona.
W gm.Birczy też miało być inaczej przed wyborami ,a po wyborach na nic piniędzy nima tylko dla urzędników ,a jest ich sporo w każdym pokoiku kilka biurek
Przestańcie hamletyzować ...Ta upadła jak wielu pisze mieścina zaliczyła już ponad 1000 lat historii ... i zaliczy kolejne.W tym roku jest do spłaty 30 milionów złotych długu. Przesraliście te pieniądze....jako mieszkańcy ...tak tak ....bo kto wybierał prezydenta przez ostatnie 2 kadencje ...a widać było że sprawy idą w złym kierunku.Jest dotacja ok 9 milionów na wymianę piecy ....czyli działanie anty smogowe. Jest dotacja na poprawę trasy podziemnej ok.7 milionów.Bzdet ale cieszy.Znalazło się brakujące 9 milionów złotych na oświatę. Nie ma co wkładać głowy do muszli klozetowej. Jeszcze i dla nas zaświeci słońce...i przyjdą lepsze dni.
Redaktorze kontrola w Urzędzie jest od chyba września i potrwa do początku przyszłego roku, jest to kontrola Państwowa i za darmo, Prezydent o niej wiedział i w kasie zostaje ok.0.5mln(bo tyle kosztuje usługa firmy audytowej),
Wybudowanie oczekiwanej od dziesiątków lat drogi obwodowej to przedsranie pieniędzy? Obecny prezydent i jego kolesie to dopiero czarna rozpacz.
No tak . Nie od razu zmieniono bieg Wisły .. tylko ,że u nas bieg Sanu chce się zmienić kijem ..
Po pierwsze gospodarka - inwestycje , nowe firmy bo to nakręca koniunkturę i daje ludziom całoroczne miejsca pracy. Rekreacja i sport też są ważne, ale cóż Kowalskiemu po najlepszych obiektach i imprezach, jak go nie będzie stać na bilet?Silna ekonomia da rozwój, nic nie słychać o nowych inwestorach w mieście. Bez tego miasto obumrze.
wow nic tu nie ma ? zero ? komentarzy
porażka
''pojawiają się zarzuty, że poprzednika nie recenzowaliśmy tak jak Wojciecha Bakuna''No tak, tylko, fakt faktem, iż poprzednik gnoju narobił totalnego i konkretnego !!! A teraz na dobrą sprawę nie wiemy do końca czym ''pachnie'' pan Bakun i jakie szalone i niedorzeczne pomysły, nie daj Boże, wpadną mu do głowy ?!?