Reklama

Miejskie nabrzeża Sanu nie będą już straszyć powodzią

To będzie jedna z większych inwestycji w mieście w ostatnich latach. Miliony złotych zostaną przeznaczone na inwestycje przeciwpowodziowe na Sanie w Przemyślu. Mają zostać wybudowane m.in.: obwałowania, bulwary, mury oporowe i zbiorniki retencyjne. Zgodnie potwierdzili to szefowa Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Rzeszowie Anna Sowa, dyrektor Zarządu Zlewni w Przemyślu Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” Małgorzata Ossowska oraz wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch. Tyle, że nie wiadomo jeszcze kiedy.

Informacja o tej potężnej inwestycji przedstawiona została podczas konferencji prasowej na popularnym nadsańskim tarasie przy Wybrzeżu Ojca Św. Jana Pawła II[paywall].

– Zabezpieczone są już środki finansowe na opracowanie koncepcji dotyczących inwestycji przeciwpowodziowych na Sanie w Przemyślu oraz zabezpieczenia przeciwpowodziowego zlewni potoku Stupnica w Birczy i zlewni potoku Cygańskiego w Bachórcu. To bardzo ważne, że zaczęliśmy prace przygotowawcze do tych wielkich inwestycji. To zapewni bezpieczeństwo Przemyślowi, jaki i wielu miejscowościom powiatu przemyskiego. Najdalej posunięte prace dotyczą Bachórca. Ogłosiliśmy już przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej

Reklama

– wyjaśniła A. Sowa.

– Bardzo nas cieszy taka decyzja. W Bachórcu od pewnego czasu jest nowy, przebudowany most, teraz do szczęścia potrzeba nam opanowania zupełnie nieobliczalnego potoku Cygańskiego. Dość długo trwały przymiarki, plany i wreszcie się udało!

– powiedziała radna Rady Miasta i Gminy w Dubiecku Maria Wiśniowska.

Ciekawa jest historia nazwy owego potoku Cygańskiego. Otóż w czasie bezdeszczowym to niewielki, mało groźny ciek wodny. Nikt nigdy by nie przypuszczał, że w czasie intensywnych opadów deszczu potrafi się zamienić w nieobliczalny żywioł. Poziom wody błyskawicznie wzrasta i zalewa okoliczne gospodarstwa. Miejscowi mówią, że „cygani”, że swoim wyglądem w czasie suszy fałszuje, zakłamuje rzeczywistość podczas deszczu... Stąd nazwa – Cygański.

Reklama

Przemyśl ma być bezpieczny od powodzi

– Od kilku lat staraliśmy się o to. Mieliśmy bardzo wielkie wsparcie w Regionalnym Zarządzie Gospodarki Wodnej w Rzeszowie. Zabezpieczenie przeciwpowodziowe dla Przemyśla to nasz priorytet. Nabrzeża Sanu w samym mieście to prawie pięć kilometrów umocnień i wzmocnień. W mieście nie ma prawdziwych wałów przeciwpowodziowych. 2020 rok to ostatnia wielka powódź w mieście, która wyrządziła spore straty. Są różne sposoby zabezpieczeń, od mobilnych po budowę polderów, tarasów zalewowych

– powiedziała dyrektor Zarządu Zlewni w Przemyślu Państwowego Gospodarstwa Wodnego „Wody Polskie” Małgorzata Ossowska.

Reklama

– Zlewnia potoku Stupnica w Birczy to także niezwykle ważne przedsięwzięcie. To około 30 kilometrów cieku wodnego, który został w owym 2020 roku mocno zdewastowany. Tam planujemy regulację poprzeczną i podłużną potoku, również wykorzystując tarasy zalewowe na spłaszczenie fali powodziowej. Stupnica jest bardzo agresywnym dopływem Sanu, więc uspokojenie jej jest bardzo korzystne także dla Sanu, dla mieszkańców gminy Bircza i samego Przemyśla

– wyjaśniła.

Spore obostrzenia

Kiedy może dojść do konkretnych prac? Tego dokładnie nie wiadomo.

Reklama

– Obecnie wykonywana jest koncepcja wielowariantowa oraz trwają przygotowania do opracowania dokumentacji technicznej dla zabezpieczenia Sanu w Przemyślu. Koszt owej koncepcji i przygotowanie dokumentacji projektowej dla miejskich nabrzeży to około 1,5 miliona złotych (łączna kwota jaka została przeznaczona z budżetu państwa na wszystkie trzy przedsięwzięcia to ok. 4,5 mln zł – przyp. aut.). Całość potrzebnych dokumentów powinniśmy mieć w ciągu półtora roku

– powiedział marszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch.

Reklama

– Trzeba pamiętać, że Przemyśl to także teren Natura 2000. A to powoduje, że są bardzo obostrzone warunki środowiskowe, jakie trzeba spełnić. Musimy pamiętać, że budowa polderów zalewowych to konieczność wykupienia terenów od osób prywatnych. Podobnie ze zbiornikami przeciwpowodziowymi. To trwa. Musimy dysponować kilkoma wariantami, kilkoma koncepcjami, aby wybrać tę najlepszą. Koszt inwestycji tylko w samym Przemyślu to najpewniej kilkadziesiąt milionów złotych

– podsumowała M. Ossowska.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    piotrek.rudi_772 2023-09-12 20:01:29

    Uważajcie na Stowarzyszenie Most. Oni nawet trawnik z kretem obronią przed zdeptaniem. Serio.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości