W 1999 roku została wydana nowatorska książka pt. „Zbigniew Brzeziński i jego związki z Przemyślem”. Została ona oparta na materiałach źródłowych nikomu wcześniej nieznanych. Publikacja zapewne nie powstałaby nigdy, gdyby nie Profesor. On bowiem wysyłał mi nie tylko rożne materiały z domowego archiwum (zdjęcia, dokumenty), ale także współczesne opracowania, mające związek z jego działalnością polityczną. Moja wiedza o tej rodzinie była też uzupełniana w bezpośrednich rozmowach z nim, kiedy to szczegółowo przekazywał mi rożne informacje o dziadku, ojcu itp.
Na temat jego rodziny przez długie lata napisałem dziesiątki artykułów. w rożnych gazetach, najwięcej w „Życiu Podkarpackim”. W ślad za tym czynili to inni, bazując na moich nowatorskich publikacjach. W prasie ukazywały się takie oto tytuły m.in.: „Książka o jednym z najsłynniejszych przemyślan”, „Profesor wraca do korzeni”, „Brzeziński u źródeł”, „Odkrywanie Ameryki”, „Z Przemyśla do Białego Domu”, „Z Waszyngtonu do Przemyśla”, „Przemyśl i Zbigniew Brzeziński”, „Ktoś od nas pracuje z Barackiem Obamą”, „Zbigniew Brzeziński: Przemyśl to moje miasto”, „Polska to gwiazda polarna dla Zbigniewa i Marka Brzezińskich”, „Wspomnienia o Profesorze Zbigniewie Brzezińskim”, „Zmarł wielki Polak”.
Ukazywały się też w licznych publikacjach krajowych i zagranicznych wzmianki o związkach historycznych tej rodziny z Przemyślem, czego przedtem nigdy nie było. Od wydania powyższej publikacji minęło niemal ćwierć wieku. W tym czasie zaszły nowe wydarzenia, fakty, związane z prof. Zbigniewem Brzezińskim, a potem z jego synem Markiem – ambasadorem USA w Polsce. Od 1987 roku korespondowałem z Profesorem prawie przez 35 lat. Dostałem od niego blisko 70 listów.
Powyższe przesłanki nasunęły myśl[paywall], bo wydać nową edycję tej książki – rozszerzoną w czasie, treścią i zdjęciami, tj. do 2023 roku. Wydanie jej ma na celu ukazywanie wielopokoleniowych związków członków tej rodziny z Przemyślem, tj. Kazimierza (1866 – 1924), Tadeusza (1896 – 1990), Zbigniewa (1928 – 2017), oraz Marka Brzezińskiego (ur. 1965) – miasta jego przodków. On, jak i jego dziadek, ojciec promują Przemyśl w Polsce i zagranicą, Po śmierci prof. Zbigniewa Brzezińskiego (2017), szczególne zainteresowanie budził dwukrotny przyjazd do Przemyśla jego syna jako już ambasadora USA w Polsce.
21 stycznia 2023 roku wysłałem list polecony do Marka Kuchcińskiego – szefa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, a w nim artykuł o mnie i książkę mojego autorstwa pt. „Zbigniew Brzeziński i jego związki z Przemyślem”. Ona nasunęła mu pomysł, by na ścianie Szkoły Podstawowej nr 1 przy ul. Sienkiewicza 3 w Przemyślu umieścić tablicę pamiątkową upamiętniającą tę sławną rodzinę.
Uroczystość jej odsłonięcia miała się początkowo odbyć 24 lutego. Ambasador USA w Polsce Mark Brzeziński nie mógł przyjechać do Przemyśla z przyczyn służbowych. (…) Dopiero 27 marca przyjechał ambasador i nastąpiło uroczyste odsłonięcie tablicy. Wręczono mu przy tej okazji obraz przedstawiający budynek szkoły i przedwojenny rodzinny dom jego przodków. Wewnątrz szkoły na ścianie pojawiła się gazetka zatytułowana „Nasi zacni uczniowie i absolwenci”, na której umieszczono 5 zdjęć, w tym Marka Kuchcińskiego i – co było błędem – Zbigniewa Brzezińskiego, bo do niej nie uczęszczał.
Zabrakło zdjęć do książki, kiedy to Zbigniew Brzeziński w 1999 roku osobiście wręczał najlepszym uczniom nagrody im. jego Rodziny, co było punktem centralnym, istotą jego bytności w tej szkole (…). Niestety odbitki zdjęć z tamtego okresu jakościowo nie nadawały się do druku. Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun odmówił sfinansowania, a nawet dofinansowania niniejszej książki, choć jej temat jest bezsprzecznie bardzo ważny dla naszego miasta.
Duży wkład w upowszechnianiu wiedzy na temat związków rodziny Brzezińskich z Przemyślem wniósł regionalny tygodnik „Życie Podkarpackie”, który przez długie lata publikował niezliczoną ilość artykułów na ten temat. W ten sposób mieszkańcy miasta i regionu dowiadywali się o dziejach tej rodziny. Zasługa w tym przede wszystkim Artura Wilguckiego – redaktora naczelnego tego czasopisma.
Dziękuję Tadeuszowi Nuckowskiemu, profesorowi sztuk plastycznych, za bezinteresowną pomoc w stworzeniu poprawnej struktury i stylistyki książki i ujednoliceniu tekstu, a także za optymalizację graficzną okładki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze