Do zakończenia postępowania brakuje jeszcze opinii biegłego psychiatry i seksuologa, którzy mają zbadać mieszkańca Wyszatyc w gminie Żurawica Witolda S. Wówczas Prokuratura Rejonowa w Przemyślu wyśle akt oskarżenia w tej sprawie do przemyskiego sądu. Głównym zarzutem dla 54-latka będzie ten związany z usiłowaniem prezentowania pornografii osobie małoletniej.
Na trop Witolda S. wpadli członkowie pierwszej w Polsce grupy łowców pedofilów „Elusive Child Protection Unit Poland”. 28 lipca ub.r. na ich profilu pojawił się film z wizyty przedstawicieli tej organizacji w Wyszatycach (gmina Żurawica). Wizyty u 53-letniego wówczas mężczyzny, mieszkańca tej miejscowości, podejrzewanego przez wspomnianych o pedofilię.
Organizacja Elusive Child Protection Unit Poland jest z Gdyni. Wzorowana jest na identycznym pomyśle z Wysp Brytyjskich. I podobnie jak tam nagrania z zatrzymań publikują w sieci. „Naszą misją jest tworzenie bezpiecznego środowiska internetowego dla dzieci poprzez edukację oraz eliminowanie zagrożeń” – piszą na swoim profilu.
W opisie zamieszczonego filmu napisali: „Witold S., lat 53 – Wyszatyce, powiat przemyski, gmina Żurawica. Nawiązał kontakt z 10-letnią dziewczynką. Od sierpnia 2023 r. do końca marca 2024 r. wielokrotnie namawiał małoletnią do wysyłania swoich nagich zdjęć oraz dotykania miejsc intymnych. Z ogromną cierpliwością uczył masturbacji, zapewniając przy tym, że wszystkie dziewczynki w jej wieku w ten sposób sprawiają sobie przyjemność. W celach edukacyjnych wysyłał zdjęcia nagiej młodej kobiety oraz film masturbującej się dziewczyny. Chciał, aby tak robiła, bo przecież cyt. „wszystkie nastolatki tak robią, kiedy mają ochotę na kochanie”, a nie mają chłopaka. Naciskał na kontakt przez kamerkę, opisywał, w jaki sposób chciałby ją „dotykać”. Wielomiesięczna rozmowa odbywała się z wabikiem (Lacky Decoy), za co bardzo dziękujemy. Do ujęcia doprowadzili: Stan Hunter, Martin Hunter oraz Poldek Hunter. Brawa dla wszystkich za poświęcony czas (...)”.
Tzw. wabik z ECPU zakłada na portalach konta jako np. 12-latka i czeka, aż pedofil nawiąże kontakt. „Nie stosujemy prowokacji ani podżegania. To pedofil zaczepia „wabika”, umawia się, przekonany, że spotka się z dzieckiem” – wyjaśnił jeden z członków organizacji[paywall].
Profil to np. „Ania lat 12, Poznań”. „Pedofil brnie, urabia dziecko, wysyła swoje nagie zdjęcia, aż w końcu proponuje seks. Rekordzista rozmawiał z 16 dziećmi naraz. Kiedy pedofil „wykłada się na paragrafie”, czyli składa przestępczą propozycję, ustalamy, kim jest i zatrzymujemy. Mamy 100 procent trafienia” – dodał wspomniany, który kryje się pod pseudonimem Stan Hunter.
Na profilu tej organizacji jest wiele filmów z wizyt jej przedstawicieli u osób w całej Polsce, które były i są przez nią podejrzewane o pedofilię. Wiele spraw zakończyło się skazaniem podejrzanych. Zatrzymali np. 36-latka spod Kutna, który fikcyjną 12-latkę nakłaniał do seksu, 30-latka spod Kalisza, który zdjęcia okraszał obscenicznymi opowieściami czy 45-latka, który zachęcał dziecko, by przyszło na spotkanie bez rajstop. Kim są? Wachlarz jest szeroki. Od ojca kilkumiesięcznego dziecka po emerytowanego strażaka. Większość propozycji składanych dzieciom szokuje nawet dorosłych.
Przedstawiciele organizacji w Wyszatycach nie byli oczywiście sami, bo – jak potem poinformowali i podziękowali na swoim profilu – wielkim wsparciem byli dla nich funkcjonariusze policji z komisariatu w Żurawicy. Napisali: „ogromne podziękowania za świetnie przeprowadzoną interwencję i wsparcie na komisariacie”.
Wszystkie zebrane w tej sprawie materiały przedstawiciele Elusive Child Protection Unit Poland przekazali policji, która wszczęła postępowanie w tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Przemyślu. Podejrzany został szybko przesłuchany i usłyszał zarzut. Pozostał jednak na wolności. – Wobec podejrzanego zastosowane zostały wolnościowe środki zapobiegawcze, czyli w tym wypadku: dozór policyjny, zakaz kontaktowania się z osobami małoletnimi poniżej 15 roku życia oraz zakaz przebywania w miejscach gromadzenia się osób poniżej 15 roku życia – wyliczyła szefowa Prokuratury Rejonowej w Przemyślu prokurator Anna Szczerba.
Zarzut z artykułu 202 paragraf 3 Kodeksu karnego brzmi: „Kto w celu rozpowszechniania produkuje, utrwala lub sprowadza, przechowuje lub posiada albo rozpowszechnia lub prezentuje treści pornograficzne z udziałem małoletniego albo treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, podlega karze pozbawienia wolności od lat 2 do 15”.
Od tamtych wydarzeń minęło kilka miesięcy. Jak poinformowała prok. A. Szczerba, postępowanie zmierza ku finałowi.
– To sprawa, która – po wykonaniu wszystkich możliwych czynności procesowych – została zawieszona, powołany został bowiem biegły z zakresu informatyki, aby zbadał zawartość nośników informatycznych zatrzymanych u podejrzanego. Opinię uzyskaliśmy i wydane zostało postanowienie o kosmetycznej zmianie zarzutów. Zasadniczo nic się nie zmieniło od początkowego zdarzenia, czyli na nośnikach nie ujawniono nic dodatkowego. Było to więc nieudolne usiłowanie prezentowania treści pornograficznych małoletnim, poniżej 15 lat. Czekamy jeszcze na opinie biegłych psychiatrów i seksuologa. Mam nadzieję, że do końca czerwca skierujemy w tej sprawie akt oskarżenia do sądu
Reklama
– zapewniła prokurator A. Szczerba.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze