Reklama

Nowa droga kością niezgody. Mieszkanka zażądała rozbiórki


W porządku obrad ostatniej, czerwcowej sesji Rady Miasta Radymna znalazł się punkt mówiący o rozpatrzeniu skargi na burmistrza, jaką w związku z inwestycją drogową złożyła jedna z mieszkanek. W jej opinii wykonana droga jest wadliwa, bo – jak twierdzi – została zwężona i obniżona względem terenu działki, na której znajduje się jej posesja.


Szczegóły złożonego zażalenia omówiła sekretarz miasta Radymna Zofia Kawałek.

Skargą złożoną przez mieszkankę zajmowała się Komisja Skarg, Wniosków i Petycji Rady Miasta Radymna. Po wysłuchaniu wyjaśnień przedstawicieli urzędu miasta, stanowiska skarżącej, przeprowadzeniu oględzin w terenie, wykonaniu dokumentacji fotograficznej i zasięgnięciu opinii inspektora nadzoru uznała ona skargę za bezzasadną. Komisja uznała, że inwestycja była realizowana w trudnych warunkach topograficznych, a naturalne spadki i ograniczenia przestrzenne uniemożliwiały wykonanie szerszego wjazdu czy podniesienie jego poziomu bez naruszenia innych parametrów technicznych drogi. Wybrano więc wariant możliwy do zrealizowania zarówno pod względem technicznym, jak i finansowym, a zarazem zapewniający dostępność komunikacyjną do posesji. Jak uzasadniono, przed wykonaniem inwestycji dojazd do nieruchomości skarżącej był ograniczony przez zarośla i nieutwardzony, a po realizacji zadania wykonano utwardzony i funkcjonalny wjazd, zapewniający możliwość swobodnego poruszania się pojazdami. Komisja potwierdziła w trakcie wizji lokalnej, że dostępność komunikacyjna została zachowana, a jakość zrealizowanych prac nie odbiega od standardów przyjętych dla podobnych inwestycji w trudnym terenie. Za inspektorem nadzoru przypomniano też o ciążącym na właścicielu obowiązku samodzielnego zagospodarowania wód opadowych – zgodnie z przepisami prawa budowlanego oraz ustawy Prawo wodne – czym nie może on obciążać inwestora publicznego. Jak uznano, przedstawione przez skarżącą oczekiwania dotyczące rozwiązań technicznych (szerszy wjazd, wyższy poziom nawierzchni) nie były możliwe do realizacji z przyczyn obiektywnych.

Reklama

Mieszkanka: – Dojazd do posesji nie jest taki, jak powinien

Włodarz miasta nie uniknął jednak słownej konfrontacji ze skarżącą, która była obecna na sesji.

– Dlaczego kupiliście projekt drogi, w którym nie był wyrysowany bezpośredni dojazd do moich działek? Brakowało tego od bramy wjazdowej do drogi i dlatego wyszedł taki duży spadek – stawiała pytania mieszkanka.

Dociekała też, kto z nadzorował projekt i czy był czas na naniesienie w nim poprawek oraz czy nadzorujący odbył wizję w terenie[paywall]. Ponadto chciała wiedzieć, czy inni mieszkańcy też zmuszeni byli prosić o położenie kostki pod bramami.

Reklama

– Czy coś zrobiłam nie tak, że zostałam w tym projekcie ominięta? – pytała.

Podkreśliła ponadto, że po złożeniu przez nią pisemnej interwencji w listopadzie 20213 r. nie wstrzymano prac i nie wykonano poprawek. Na koniec mieszkanka zapytała, czy miasto może ściągnąć w obecnej sytuacji kostkę brukową i nasypać ziemi, czyli doprowadzić do stanu poprzedniego.

Burmistrz: – Zdjęcie kostki kosztowne i bezzasadne

Do wyartykułowanych uwag odniósł się burmistrz Mieczysław Piziurny. Jak stwierdził, wszystkie realne do wykonania i zaakceptowane przez projektantów, inspektora nadzoru i wykonawcę uwagi były realizowane. Udawało się też doprowadzić do porozumienia. – W tym jednym przypadku do porozumienia nie udało się dojść, bo uwagi zgłoszone w skardze wyartykułowane zostały praktycznie przy końcu inwestycji i odebraniu jej. Robiąc tę drogę, liczyliśmy, że poprawimy komfort mieszkańców tej posesji, niestety w pani odczuciu nasze działania nie spełniły pani oczekiwań. Inwestycja została wykonana zgodnie z projektem, pod nadzorem inspektora nadzoru, pracowników urzędu i moim i jestem przekonany, że została zrealizowana w sposób prawidłowy. Jedynym problemem było zrywanie skarpy podczas intensywnych opadów deszczu – powiedział burmistrz. Z jego ust padła deklaracja uregulowania odprowadzenia wód powierzchniowych, co w zasadzie powinno pozwolić na wyeliminowanie tej usterki.

Reklama

– Rozbierać drogi nie będziemy, bo są to pieniądze publiczne. Nie mam żadnych możliwości, by spełnić pani oczekiwania, bo żądania są nierealne do wykonania – podsumował.

Konsekwencją stanowiska komisji w powyższej sprawie była podjęta na sesji uchwała. Radni podzielili jej argumentację.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 10/07/2025 19:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama