Wybrany w połowie lipca na sołtysa wsi Bircza Bronisław Pankiewicz deklaruje, że będzie robił wszystko, aby nie zawieść mieszkańców. Wie, co ludzi boli. Roznosząc przez siedem lat prasę reklamową, był w stałym kontakcie praktycznie z każdym.
Do sołtysowania nie dążył. – Za miesiąc kończę 67 lat. Mam pewną emeryturę. Oprócz tego roznoszę gazetki reklamowe z Kauflandu i nie tylko. Nie chciałem kandydować. Z prośbą, abym rozważył taką ewentualność zwróciła się do mnie obecna rada sołecka. Dwa razy odmówiłem. Mam doświadczenie, jeśli chodzi o pracę dla społeczności, byłem radnym w latach 1984 – 1992, uznałem jednak, że funkcję tę powinien pełnić ktoś młodszy. Za trzecim razem[paywall] się zgodziłem. Nie robiłem żadnej kampanii, nikogo nie prosiłem o głos. 14 lipca zebrała się lokalna społeczność, 83 osoby i uzyskałem największą liczbę głosów, czyli 39 – wyjaśnia Bronisław Pankiewicz. O stanowisko sołtysa wsi Bircza ubiegali się ponadto Jan Radoń oraz Wojciech Markowski.
Trudno przewidzieć, ile potrwa kadencja nowego sołtysa. – Zostałem wybrany, ponieważ zmarł mój poprzednik i trzeba było kogoś powołać na to stanowisko. Natomiast wybory do samorządu będą w następnym roku. Nie wiem zatem, czy moja kadencja będzie krótka czy długa – stwierdza B. Pankiewicz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
.ierdoli trzy po trzy