Końcówka października to pora zbiorów i przygotowań do zimy. Gdy w grodzie pozostają już najbardziej odporne warzywa korzeniowe, pora pomyśleć o tym, jak przechować je tak, by w środku zimy wciąż smakowały jak prosto z grządki.
Marchew, pietruszkę i buraki najlepiej wykopywać w suchy i chłodny dzień, zanim pojawią się silniejsze przymrozki. Zbyt długie pozostawienie w ziemi może sprawić, że korzenie zmiękną (staną się gąbczaste) lub przemarzną. Wykopuj je delikatnie, podważając widłami, aby nie naruszyć skórki – każde pęknięcie zwiększa ryzyko gnicia podczas przechowywania.
Z korzeni należy otrzepać ziemię, ale nie myć ich wodą – wilgoć przyspiesza psucie. Liście najlepiej skrócić, zostawiając krótki ogonek, ponieważ dłuższa nać szybko więdnie i pleśnieje. Do przechowywania wybieraj tylko zdrowe, nieuszkodzone egzemplarze. Pozostałe wykorzystaj od razu w kuchni – na zupę, surówkę lub sok.
Najlepszym miejscem do zimowania warzyw jest chłodna, przewiewna piwnica o temperaturze 0–5°C. Marchew, pietruszkę i buraki warto układać w skrzynkach, przesypując każdą warstwę wilgotnym piaskiem, trocinami lub suchymi liśćmi. Ważne, by korzenie się nie stykały – ograniczy to ryzyko rozwoju pleśni. Raz na kilka tygodni warto przejrzeć zapasy i usunąć nadgniłe sztuki.
Odpowiednio przechowywane warzywa z własnej grządki zachowają świeżość i smak aż do wiosny. To najprostszy sposób, by zimowe zupy i surówki pachniały domowym ogrodem.
AM
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze