Wygląda na to, że pandemia mocno przyspieszyła proces religijnego zobojętnienia. Mamy mniej księży i kandydatów na nich. Aż o jedną trzecią mniej bierzmowań, o ponad jedną czwartą sakramentalnych małżeństw, o ponad 16 proc. mniej chrztów. Polacy masowo odchodzą od Kościoła albo po prostu religijnie obojętnieją.
– Epidemia ograniczyła możliwość działalności duszpasterskiej, sprawowania sakramentów i tego, co charakterystyczne dla Kościoła w Polsce, czyli praktyk zbiorowych. Mimo to widać wymmraźną ciągłość w działalności struktur katolickich: parafii, diecezji i zgromadzeń zakonnych. Kościół w Polsce ma zdolność do dostosowania się do zmiennych warunków, nawet w tak trudnych jak epidemia czasach – przekonywał ks. Wojciech Sadłoń, dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego podczas prezentacji „Rocznika Statystycznego Kościoła Katolickiego w Polsce” za rok 2020.
Ale to trochę jak robienie dobrej miny do złej gry. Bo dane zebrane przez Instytut pokazują, że proces laicyzacji polskiego społeczeństwa przyspieszył.
Polacy, zwłaszcza z większych miast, sukcesywnie oddalają się od Kościoła od ok. 30 lat. Proces lekko przyspieszył po śmierci papieża Polaka, a od 2019 r. nabrał rozpędu.
Afery pedofilskie wśród duchowieństwa, ukrywanie tych przestępstw przez hierarchów (na „liście wstydu” polskich biskupów, którzy zostali ukarani przez Watykan, jest już ok. 10 nazwisk, wobec kilku kolejnych hierarchów toczą się sprawy), afery związane z wielkimi majątkami duchownych. To wszystko nie sprzyja budowaniu zaufania wobec Kościoła; przeciwnie.
Nie sprzyjają mu także coraz bardziej widoczne podziały wśród samych duchownych. Widać to wyraźnie np. na przykładzie[paywall] pandemii: duża część księży stosuje się do reżimu sanitarnego, nałożonego przez państwo i kościelne władze. Ale niektórzy, wbrew nauczaniu papieża, który jest przecież głową Kościoła, głoszą wyssane z palca teorie, ocierając się momentami o herezję, jakoby w kościele nie można było zarazić się koronawirusem, a osoby przyjmujące komunię św. na rękę traktują jak odstępców od wiary.
W zeszłym roku w parafiach nie przeprowadzono dorocznego liczenia wiernych (to odbywa się zwykle w październiku, a wtedy mieliśmy II falę pandemii), więc nie wiadomo, jaki procent Polaków chodził wtedy do kościołów i przyjmował komunię św.
Ks. Wojciech Sadłoń podczas prezentacji danych podkreślał, że trudno jednoznacznie odpowiedzieć, w jaki sposób pandemia wpłynęła na frekwencję.
– Z badań sondażowych, jakie były prowadzone, wiadomo, że obraz jest bardziej złożony. Wiemy przecież, że w czasie epidemii wolno było chodzić do kościoła, choć były ograniczenia, więc trudno tu mówić o danych, które można by łatwo porównać na przykład z tymi z poprzednich badań – powiedział. Jego zdaniem obraz będzie jaśniejszy, gdy poznamy wyniki badań za rok 2021.
– Mamy zupełnie inną rzeczywistość, część osób przeniosło się z tymi praktykami do internetu i uczestniczy online lub ogląda telewizyjne transmisje mszy świętej – komentował.
W raporcie podano przykładowo wyniki oglądalności mszy św. w telewizji z 15 marca 2020 r. (początki pandemii): w TVP1 o g. 11 transmisję obejrzało 2,265 mln osób, o g. 7 – 1,438 mln, na Polsat News o g. 9 – 0,731 mln.
Ale w innych zbadanych kategoriach odnotowano poważne spadki zaangażowania wiernych w życie Kościoła.
Sakramentów chrztu w 2020 r. było 312,1 tys. – o 16,3 proc. mniej niż w roku 2019.
Znacząco (o 26,8 proc. względem roku poprzedniego) spadła też liczba sakramentów małżeństwa: ślub w kościele zawarło 91,5 tys. par – wobec 125 tys. w 2019 r. i 132,8 tys. w 2018 r.
Wg ISKK,w roku szkolnym 2020/21 na lekcje religii we wszystkich typach placówek edukacyjnych uczęszczało 85,7 proc. uczniów.
W przedszkolach – 85,5 proc. dzieci, w szkołach podstawowych – 92,1 proc. Im jednak uczeń starszy, tym jego zainteresowanie religią spada: w liceach ogólnokształcących odsetek uczestniczących w religii wynosił w minionym roku szkolnym 69,8 proc., w technikach – 74,9 proc., szkołach branżowych I stopnia – 75,6 proc., szkołach branżowych II stopnia – tylko 58,2 proc.
Najwięcej uczniów na religię chodziło w diecezjach: tarnowskiej (97,8 proc.), przemyskiej (97,5 proc.) i rzeszowskiej (97,1 proc.), najmniej – we wrocławskiej (65,7 proc.), poznańskiej (69 proc.) i warszawskiej (69,5 proc.).
Względem 2019 r. wrosła (o 20 proc.) natomiast liczba dzieci przystępujących do Pierwszej Komunii Świętej – wynosiła 298 tys.
– Dane pokazują, że w Polsce socjalizacja religijna, czyli wtajemniczanie młodszego pokolenia w wiarę, wynika z rodziny. To rodzina wprowadza dziecko do Kościoła, natomiast wraz z dojrzewaniem dziecka coraz bardziej samo decyduje ono o sobie i często są to wybory polegające jednak na zdystansowaniu się – komentował ks. Sadłoń.
Do niedawna wśród księży krążył gorzki żart: że bierzmowanie do dla wielu młodych „uroczyste pożegnanie z Kościołem”. W zeszłym roku tak żartować się nie dało: sakrament ten przyjęło 252,3 tys. osób – aż o 34 proc. mniej niż rok wcześniej.
Wciąż stabilne są kościelne struktury. Działalność duszpasterską w Polsce prowadzi 10 361 parafii. Najwięcej jest ich w diecezjach tarnowskiej (454) i krakowskiej (448), najmniej – w drohiczyńskiej (257) i elbląskiej (273).
Jeśli chodzi o liczbę księży, zakonników i zakonnic – w każdej grupie odnotowano około dwuprocentowy spadek względem poprzedniego roku. W 2020 r. w całej Polsce posługiwało 24 208 księży.
Liczba alumnów diecezjalnych w Polsce w zeszłym roku wynosiła 1,6 tys. – o ok. 1 tys. mniej niż rok wcześniej. Najwięcej było ich w diecezjach warszawskiej (124), tarnowskiej (118) i poznańskiej (84), najmniej – w drohiczyńskiej (13).
Spadek zainteresowania praktykami religijnymi odnotował także CBOS. Między 1992 a 2021 r., „na przestrzeni prawie trzydziestu lat odsetki deklaracji wiary, choć spadają, utrzymują się na bardzo wysokim poziomie: w marcu 1992 roku wierzący oraz głęboko wierzący stanowili łącznie 94 proc. ogółu badanych, a w sierpniu 2021 roku – 87,4 proc.” – czytamy w raporcie, opublikowanym w listopadzie 2021 r.
„Powoli rośnie jednak odsetek niewierzących (raczej niewierzących oraz całkowicie niewierzących), który w 2021 roku wyniósł łącznie 12,5 proc.” – poinformował CBOS.
W miastach w 1992 r. jako wierzący deklarowało się 91 proc. osób, a po 30 latach – 72,5 proc., (27,5 proc. to niewierzący).
Spadł też odsetek osób regularnie praktykujących – z 69,5 proc. w 1992 r. do 42,9 proc. w 2021 r. na rzecz praktykujących nieregularnie. Odsetek niepraktykujących w sierpniu 2021 r. wynosił 24,1 proc.
Najszybciej niepraktykujących przybywa wśród osób z wyższym wykształceniem (15,7 proc. w roku 1992; 29 proc. w 2021 r.). Wśród osób z wykształceniem średnim najszybciej ubywa osób praktykujących regularnie (z 62,5 do 36,9 proc.).
„W największych miastach 27,4 proc. praktykuje regularnie, a odsetek niepraktykujących sięgnął 40,7 proc. Oznacza to, że czterech na dziesięciu mieszkańców Warszawy, Krakowa, Łodzi, Wrocławia i Poznania nie ma żadnego kontaktu z Kościołem” – czytamy w komunikacie CBOS.
W kategorii wiekowej 18 – 24 lata odsetek wierzących spadł najbardziej: z 93 proc. w roku 1992 do 71 proc. w 2021 r. W tej grupie najbardziej też wrósł odsetek niewierzących: z 6,7 proc. w roku 1992 r. do 28,6 proc. w 2021 r.
Najniższy poziom praktyk religijnych nastąpił w grupie wiekowej 25 – 34 lata: w roku 1992 było 62 proc. regularnie praktykujących i 8 proc. niepraktykujących, teraz – odpowiednio 26 i 30 proc.
„Najmłodsza Polska jest już niemal w jednej trzeciej niewierząca” – konkluduje CBOS.
Pełnych danych na temat aktów apostazji nie ma: ISKK ostatnie dane na ten temat opublikował w 2011 r. (za 2010 r., kiedy to akty apostazji zgłosiło 459 osób).
Wiosną 2021 r. Instytut przeprowadził pilotażowe badanie wśród 210 osób, które z Kościoła odeszły. Były to głównie osoby z dużych miast i stosunkowo młode, a najważniejszą przyczyną formalną wystąpień z Kościoła był nie brak wiary, ale negatywne postrzeganie instytucji Kościoła.
Mamy dane szczątkowe z archidiecezji krakowskiej, w której metropolitą jest słynący z kontrowersyjnych wypowiedzi abp. Jędraszewski: zwykle było tu 50 – 60 apostazji. W 2019 r. były 123, a w 2020 – 445.
Dostępny w internecie „Licznik Apostazji” (założony przez posłów Lewicy) 5 stycznia pokazywał liczbę 3121.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Nie dziwi mnie to. Kler zapracował na te dane. Lukrowana wiara, hipokryzja i umizgiwanie się do "jedynie słusznej partii" jest znamienne dla kleru. "Biznes" as usual. Naród niestety, nie jest ciemny.
Nie dziwi mnie to. Kler zapracował na te dane. Lukrowana wiara, hipokryzja i umizgiwanie się do "jedynie słusznej partii" jest znamienne dla kleru. "Biznes" as usual. Naród niestety, nie jest ciemny.