Podczas uroczystości odpustowych Podwyższenia Krzyża Świętego w Kalwarii Pacławskiej odsłonięto pomnik Andrzeja Maksymiliana Fredry. Był marszałkiem Sejmu, pisarzem, a przede wszystkim fundatorem pierwszego klasztoru franciszkanów oraz twórcą sanktuarium Matki Boskiej Kalwaryjskiej.
Odsłonięcie pomnika było finałem dwudniowych uroczystości odpustowych. Ten akt poprzedziła msza odpustowa, której przewodniczył ks. bp Stanisław Jamrozek. Pomnik odsłonili m.in. wicemarszałek województwa podkarpackiego Piotr Pilch, były marszałek Sejmu, poseł PiS Marek Kuchciński, były prezydent Przemyśla, a obecnie prezes PGE Obrót Robert Choma[paywall].
Ten drugi był inicjatorem jego powstania. Pomnik ufundowały firmy – Orlen i PGE oraz wójt gminy Fredropol Mariusz Śnieżek. – Czterysta lat temu na Ziemi Przemyskiej, w czasach I Rzeczypospolitej, urodził się jeden z najwybitniejszych polityków, mężów stanu, pisarzy, przedstawicieli władz państwowych Andrzej Maksymilian Fredro. Jako fundator klasztoru i jako człowiek wywodzący się z wielopokoleniowego rodu, który służył Rzeczypospolitej – w obszarze kultury, w obszarze polityki państwa. On, jak niewielu, potrafił łączyć politykę państwa z Kościołem, pamiętając o tym, skąd się wywodzimy. Odsłaniając ten pomnik, upamiętniamy jego dzieło i kultywujemy najwspanialsze, polskie tradycje – powiedział M. Kuchciński podczas ceremonii.
Warto wiedzieć, że w br. przypada 400. rocznica urodzin Andrzeja M. Fredry. Radości nie krył także gwardian klasztoru franciszkanów w Kalwarii Pacławskiej o. Krzysztof Hura: – Naszemu fundatorowi wdzięczni jesteśmy z kilku powodów. Po pierwsze, że postanowił tu, w tym miejscu, ufundować miejsce kultu krzyża. Pierwsze dróżki kalwaryjskie franciszkanie właśnie w tym otoczeniu sprawowali. Po drugie, po upadku Kamieńca Podolskiego, wykupił niejako z niewoli obraz Matki Boskiej Kalwaryjskiej i przeznaczył go właśnie do tego sanktuarium.
Obok pomnika otwarto wystawę przedstawiającą postać Andrzej Maksymiliana Fredry. Tuż obok można tez zobaczyć fundamenty pierwszego klasztoru w Kalwarii Pacławskiej.
Kilka słów o Andrzeju Maksymilianie Fredrze
Urodził się ok. 1620 r. na Ziemi Przemyskiej. Zmarł 25 kwietnia 1679 r. w Przemyślu. Został pochowany w podziemiach kościoła franciszkanów reformatów w Przemyślu. Był m.in. kasztelanem lwowskim, wojewodą podolskim, senatorem, posłem, marszałkiem Sejmu zwyczajnego w Warszawie w 1652 r., sekretarzem królewskim. Nazywany był polskim Tacytem. W 1665 r. ufundował Kalwarię Pacławską. Pieniądze m.in. na tę inwestycję czerpał z żupy solnej, która zapewniała 10 tys. zł rocznego dochodu. W pierwszym okresie realizacji tego zamierzenia w latach 1665 – 1668 wybudowano drewniany kościół i klasztor, do którego sprowadzono franciszkanów. Lokalizacja klasztoru w tym terenie związana była z koncepcją tworzenia szeregu twierdz nad rzeką Wiar, które za zadanie miały wzmacniać „bramę przemyską”. Fundacja kalwarii przez Aleksandra Maksymiliana Fredrę miała również, a może przede wszystkim, podłoże religijne, gdyż celem jej było upowszechniać kult Męki Pańskiej. Dlatego też topografia Kalwarii Pacławskiej ma duże podobieństwo do krajobrazu Jerozolimy. Od strony wschodniej rozciąga się pasmo gór o nazwie Ubocz. Na północy występuje pasmo gór zwane Górą Oliwną i Kopystańką. Od strony zachodniej położone są wyższe partie gór, zaś na południu widoczne są Karpaty. Kalwaryjski klasztor w tym masywie dominuje, ulokowany jest bowiem na szczycie góry o wysokości 465 m n.p.m. Dwa duże wzniesienia przecięte są doliną, która ma obrazować Dolinę Jozafata. Płynie w niej rzeka Wiar, będąca odwzorowaniem biblijnej rzeki Cedron. Na powierzchniach tych gór, gdzie jedna ma przedstawiać Golgotę, a druga Górę Oliwną, postawione zostały kapliczki. Długość drogi krzyżowej w Kalwarii wynosi około 1662 m.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Uroczystość rozpusty. O tak, potrzeba pomników.Wincej pomników!!!!!
Pomnik odsłaniała doborowa trójka partyjnych służalczych pochlebców. Myślę,że P.Andrzej Maksymilian Fredro przewraca się w grobie patrząc z góry na tą OBŁUDĘ
Gdyby Fredro widział kto odsłania jego pomnik to zapadłby się pod ziemię jeszcze głębiej
Uważaj żebyś Ty się nie przewrócił w grobie
Ten mąż stanu po lewej przyleciał odrzutowcem czy tylko helikopterem?
Mnie już nic nie zdziwi, od wieków moralne miernoty pchały się, by stanąć bliżej ołtarza.
Towarzysz Członek, jako pan na okołokalwaryjskich hektarach, chce iść w ślady imć Andrew Fredry. Kto wie, może za jakiś czas, z wydartych UE melonów (regularne dopłaty do setek ha) sam jakieś nowe sanktuarium ufunduje? Można sobie wyobrazić te nie kończące się szpalery pątników pokonujących kolejne stacje dla wąchaczy TRI i kropli Inoziemcowa, palaczy marychy tudzież innych, popularnych obecnie specyfików...
Uroczystość rozpusty. O tak, potrzeba pomników.Wincej pomników!!!!!
Pomnik odsłaniała doborowa trójka partyjnych służalczych pochlebców. Myślę,że P.Andrzej Maksymilian Fredro przewraca się w grobie patrząc z góry na tą OBŁUDĘ
Gdyby Fredro widział kto odsłania jego pomnik to zapadłby się pod ziemię jeszcze głębiej