Reklama

Przemyśl skazany przez NSA. Wyrok: 912 tys. zł kary!

Za ponad 900 tys. zł można zrobić wiele dla mieszkańców. Niestety, żadnych inwestycji za te pieniądze nie będzie. Za nieprawidłową realizację projektu „Kompleksowe uzbrojenie terenów inwestycyjnych w Przemyślu” to miasto musi zapłacić ponad 912 tys. zł kary! Decyzja jest nieodwołalna, bo podjął ją Naczelny Sąd Administracyjny.

Tę potężną kwotę, jak na możliwości finansowe miejskiej kasy, która świeci pustkami, władze miasta zaproponowały zabezpieczyć radnym z tzw. wolnych środków, które powstały z finansowego bilansu 2016 r. Inaczej mówiąc z nadwyżki budżetowej, za którą można byłoby choćby wyremontować jakąś dziurawą drogę, wybudować dzieciom plac zabaw lub przeznaczyć na jakikolwiek inny cel społeczny. Tak się jednak nie stanie. Przemyscy radni nie mieli wyjścia, projekt uchwały o zwiększeniu wydatków, przyjąć musieli. W innym przypadku rosłyby odsetki, a i tak prawomocny wyrok NSA trzeba byłoby wykonać[paywall].

Za czasów koalicji Regia Civitas-PO

Wniosek na realizację projektu „Kompleksowe uzbrojenie terenów inwestycyjnych w Przemyślu” miasto złożyło 31 marca 2010 r. Po pozytywnej ocenie zarówno formalnej, jak i merytorycznej przez Zarząd Województwa Podkarpackiego, 27 września 2010 r. została zawarta umowa na wykonanie prac. Całkowita wartość to – bagatela – ponad 20 mln zł, z czego unijne dofinansowanie to ponad 16,5 mln zł. Prace trwały prawie dwa lata. 19 lipca 2012 r. uzbrojony teren strefy ekonomicznej przy ul. Słowackiego w Przemyślu został zatwierdzony protokołem odbioru robót. Po zakończeniu projektu przedstawiciele instytucji zarządzającej, czyli w tym wypadku Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie 11 i 12 marca 2013 r. przeprowadzili kontrolę. Wówczas w mieście rządziła koalicja Regia Civitas – Platforma Obywatelska.

Reklama

Niestety, była niekorzystna dla władz miasta . W wyniku kontroli stwierdzono nieprawidłowości przy przeprowadzaniu postępowania przetargowego na wyłonienie inwestora zastępczego oraz przekroczenie 70 procent limitu wydatków kwalifikowanych na drogi. Być może te błędy wyniknęły z kilkukrotnych zmian zakresu prowadzonych prac, które dokonywane były już w trakcie realizacji projektu.

W przypadku przetargu nieprawidłowym zapisem był ten, dotyczący ograniczenia konkurencji poprzez wprowadzenie wymogu posiadania przez inwestora doświadczenia w obsłudze przynajmniej jednej inwestycji o wartości robót nie mniejszej niż 1 mln zł, współfinansowanej przez Unię Europejską. Z kolei w zakresie przekroczenia 70 procent limitu wydatków, przygotowujący i zatwierdzający z ramienia UM w Przemyślu pełną dokumentację budowlaną i kosztorysową nie zaliczył jako wydatek kwalifikowany (czyli dofinansowywany przez UE), np. wykonanie kanalizacji deszczowej.

Reklama

Odwołania nic nie dały

Na podstawie raportu pokontrolnego Urząd Marszałkowski w Rzeszowie zażądał od miasta zwrotu łącznej kwoty 912 tys. 400 zł (w tym m.in. odsetki w kwocie ponad 275 tys. zł oraz koszty postępowania kasacyjnego). Prezydent miasta wniósł skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie. Wyrok z 28 maja 2015 r. brzmiał: winni i skargę oddalił. Na ten wyrok prezydent złożył skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie. Wyrok z 17 maja 2017 r.: winni. Skarga została oddalona, a wyrok stał się prawomocny.

– Sęk w tym, że żadnych błędów czy nieprawidłowości w fazie oceny wniosku nie wnosili fachowcy z Urzędu Marszałkowskiego w Rzeszowie. Nikt nie zgłaszał zastrzeżeń do specyfikacji istotnych warunków zamówienia. W uzasadnieniu wyroku tak WSA, jak i NSA, okazało się, że nie ma to żadnego znaczenia. Sądy uznały, że to gmina miejska Przemyśl tylko i wyłącznie odpowiada za kwalifikację wydatków. Zwyczajowo instytucje zarządzające projektem doprecyzowują i wyjaśniają wątpliwości na etapie ogłaszania konkursów. Wszystko zostało pozytywnie zatwierdzone. Niestety, przepisy prawa nie przewidują konsekwencji dla instytucji zarządzających programami za nienależyte przygotowanie konkursu czy nieprawidłową ocenę wniosku, a z tym – moim zdaniem – mieliśmy tutaj od czynienia – uzasadniał zastępca prezydenta miasta Grzegorz Hayder.

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej w Przemyślu (25 maja br.) radni koalicji przyjęli projekt uchwały. Radni Platformy Obywatelskiej wstrzymali się od głosu.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2017-05-30 20:46:29

    No dobra - czekamy na informację - po nazwisku: kto zawinił, czy już zwolniony dyscyplinarnie, czy ma już zarzuty, czy komornik już mu "zabezpieczył" z majątku jego i jego rodziny te 900 tys zł?Kto ponosi polityczną odpowiedzialność (po nazwisku), jakie konsekwencje wyciągnięto?Czy posłowie regionu włącznie z tym najważniejszym nie wiedzieli o tym? A jeżeli wiedzieli to dlaczego nic nie zrobili wcześniej?Jakie kroki zostały podjęte aby na przyszłość zabezpieczyć się przed taką "dobrą zmianą"?Czy...?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    erm - niezalogowany 2017-05-30 21:24:13

    ale boisko do siatki plażowej za 50 tys.powstanie? hee

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    xx - niezalogowany 2017-05-30 21:25:31

    jakiej firmie zlecono  i kto wykonał to „kompleksowe uzbrojenie terenów inwestycyjnych w Przemyślu”. Ostatecznie powinien beknąć ten, który z ramienia UM Przemyśl  odbierał i pokwitował na piśmie  wykonawcy ukończoną inwestycję

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama