Reklama

Radawa wraca! Bezpieczna, czysta, przystępna…

24/01/2021 17:24

O walorach mikroklimatu tutejszych obszarów leśnych, o tym jak łatwo można zburzyć budowany przez wiele lat wizerunek gminy dbającej o środowisko oraz o planach na przywrócenie do życia Radawy rozmawiamy wójtem Wiązownicy Marianem Ryznarem.

W numerze 51 „Życia Podkarpackiego” z 23 grudnia ubiegłego roku pisaliśmy o osadach z oczyszczalni rozwożonych na polach w Zapałowie. Jak skomentuje Pan tę działalność? Czy skala problemu jest duża?

– Na wstępie uściślijmy, to nie są osady z oczyszczalni, a pozostałości produkcyjne zakładu robiącego na bazie tych osadów nawóz. Pozostałości te są przebadane i dopuszczone przez odpowiednie służby do rolniczego użytkowania, do nawożenia nie tylko pod użytki zielone, ale również rośliny[paywall] uprawne przeznaczone do konsumpcji. Warto też podkreślić, że skala problemu nie jest duża, bo dotyczy nie całej gminy, a jednego gospodarstwa na polach pomiędzy Zapałowem a Ryszkową Wolą.

Reklama

 

Dlaczego więc niektórym mieszkańcem to przeszkadzało?

– Bo niestety w pewnych okolicznościach mogą wystąpić uciążliwości odorowe. Problem jest taki, że wywożący i odbierający rolnik, który dostaje na przyjęcie takiego nawozu zgodę od marszałka, zaznaczmy bez udziału gminy, ma 24 godziny na przeoranie tego materiału. Gdyby ten reżim został zachowany, czyli nie byłoby to przewożone w nadmiernych ilościach i nie byłoby składowane, a rozprowadzane na polu, które zostaje natychmiast przeorane, to problemu brzydkich zapachów by nie było.

Reklama

 

Podjęliście jakieś działania mające ograniczyć tego typu praktyki w gminie? Czy samorząd ma w ogóle narzędzia, by reagować?

 – Od strony formalnoadmiracyjnej nie mogę nic zrobić, mogę jedynie interweniować, żeby zgodnie z wymogami prawa rozwieziony materiał był niezwłocznie przeorany i to robiliśmy. Nie zawsze było to skuteczne i powiem otwarcie: szukamy rozwiązań, aby takie działania stanowczo ukrócić. Ten materiał nie jest szkodliwy, ale obawiam się, że w podświadomości wielu obserwujących sprawę z boku mogło się pojawić poczucie pewnego zagrożenia.

Reklama

 

Niektórzy mogli też odnieść wrażenie, że sprawy jakości środowiska w gminie nie są traktowane przez Pana priorytetowo…  

– Nie dziwi mnie to, że mogło dojść do takich nieporozumień, bo wszystko, co na terenie gminy, przede wszystkim gospodarka odpadami, to domena urzędu, ale jest to nieuzasadnione. Podam prosty przykład: postawiliśmy na rekreację i turystykę Radawie i okolicznych miejscowościach ze względu na mikroklimat, który tam występuje. Sam mikroklimat to jeszcze nie wszystko, trzeba zadbać o to, żeby go nie zepsuć, żeby warunki przebywania na tym terenie pod względem sanitarnym były bezpieczne i komfortowe. Więc myśmy zaczęli od prozaicznej rzeczy, likwidacji wszystkich dzikich wysypisk, które na terenie gminy były. Kosztowało nas to dużo pieniędzy i dużo pracy, ale udało się uprzątnąć lasy, nieużytki, ucywilizować gospodarkę opadami. Dlatego uważam, że nie można mi zarzucić, że nie zależy mi na tym, żeby gmina kojarzyła się z miejscem przyjaznym, czystym i bezpiecznym, bo działań w tym zakresie na przestrzeni lat było mnóstwo. Dlatego też nie chciałbym, żeby to zostało zepsute, nawet przez działania, które –nawet jeśli nieszkodliwe – mogą się kojarzyć jako niebezpieczne.

Reklama

 

Czy budowanie marki gminy Wiązownica jako ośrodka wypoczynku i rekreacji, z perspektywy lat spędzonych na stanowisku, to dobry pomysł na rozwój gminy?

– Doświadczenie tych 10, właściwie 13 lat pokazało, że założenie, iż wspieramy rolnictwo na gruntach lepszych, popieramy wszelkiego rodzaju aktywność gospodarczą, ale również próbujemy się rozwijać w kierunku rekreacyjno-wypoczynkowym, jest dobre. To się sprawdziło, a najlepiej niech świadczy o tym fakt, że w ciągu tych ostatnich 10 lat gminę odwiedziło ponad milion osób. Ten kierunek chciałbym utrzymać też w przyszłości, bo faktycznie ten mikroklimat, który występuje w Radawie i okolicznych miejscowościach, w środowiskach dużych obszarów leśnych, jest specyficzny  i warty wykorzystania.

Reklama

 

Poruszając te tematy, nie sposób pominąć jeszcze jednej istotnej kwestii: czy przy korzystnej sytuacji epidemiologicznej, ujmując rzecz kolokwialnie, do  Radawy wróci w tym roku życie?

– Mocno liczę na to, że sytuacja epidemiologiczna wkrótce się zmieni i że będziemy mogli  wrócić do aktywności Radawy. Nie ukrywam, że spory wokół tej miejscowości przycichły, bezpieczeństwo zapory zostało potwierdzone, więc zabezpieczyliśmy w tegorocznym budżecie środki na niezbędne prace mające przywrócić możliwość utworzenia kąpieliska w Radawie. Zabezpieczyliśmy też pieniądze, by odtworzyć tam działalność artystyczno-rozrywkową, mamy nawet plany co do listy artystów, którzy mogliby wystąpić. Na razie to wszystko jest w zawieszeniu, ale jeśli tylko pojawi się możliwość działania, to wrócimy. Bardzo zależałoby mi na tym, by Radawa znów stała się wioską letniskową, ze swoją szczególną atmosferą, z bogatym programem artystycznym, bezpieczną i dostępną. Przy czym dostępną w tym sensie, żeby była miejscem, gdzie odpocząć może każdy. Chciałbym, żeby w Radawie obok obiektów ekskluzywnych, które też przecież powstały i gorąco je polecam, było miejsce na wypoczynek dla przeciętnego Kowalskiego.


pac
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2021-01-24 22:15:30

    ...oho, jaśnie hrabia coś "przywraca", hahaha - dziwi mnie postawa mieszkańców Radawy, że wspólnie z adwokatami sprawy jaśnie hrabiemu nie zrobili - bo co, jaśnie hrabia wasalem jest...?...co to znaczy "przywraca", łaska jakaś, chłop jest i chłopa nie będzie, a wy ludzie kłapaczki macie tylko po kątach, zamiast jaśnie hrabiego do sądu podać, że zamknął Radawę na tyle miesięcy....poczekamy, może się przynajmniej jeden wyrok uprawomocni, to w wyborach następnych nie będzie mógł startować i sam na Radawie kebab otworzy pod nazwą "jaśnie hrabia jadło".

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    8x* - niezalogowany 2021-01-25 10:52:21

    Eh, gród pisowski obudził się z letargu. Chłop całe życie oddał tej gminie, ogarnął ją jak nikt inny, z brudu i syfu jaki pamiętam z dzieciństwa zrobił naprawdę fajny ośrodek który mógł jeszcze lepiej prosperować w przyszłości. Gdy przyszło co do czego, gdy należało podziękować za włożoną pracę Wójta przy urnach, stwierdziliście, że macie jego pracę głęboko w poważaniu. Jeszcze ksiądz powiedział, że głosowanie na niego to grzech.  To co macie w głowie to choroba. Chociaż wątpię czy uleczalna. Wcale mu się nie dziwię, że ma dość.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    JAcek - niezalogowany 2021-01-25 13:24:27

    Jeszcze Pałac w Sieniawie....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama