Marlena Borus nie wyszła za Andrzeja z miłości. Pół roku wcześniej odszedł do bogatszej jej pierwszy chłopak, Janusz. Szalała za nim. Usiłowała wyskoczyć z samochodu, próbując zmienić jego decyzję. Desperackim czynem nie osiągnęła niczego. Postanowiła się zemścić w inny sposób.

– Wyjdę za mąż za innego jeszcze przed ślubem Janusza – postanowiła.
Z Andrzejem, który był łatwowierny, okazało się to nietrudne. Tylko zazdrośni sąsiedzi, dziwili się trochę, jakim sposobem Marlena mogła tak szybko wpaść z deszczu pod rynnę.
Andrzej Borus, pracujący jako górnik, wybudował na przedmieściu Sosnowca dom. Marlena zajmowała się dziećmi, których pojawiła się trójka. Niestety, kopalnię zamknięto, dlatego Andrzej zaczął wyjeżdżać do pracy za granicę.
Teraz udało mu się podpisać kontrakt z fabryką w Norwegii, gdzie pracował jako operator wózka widłowego. Zarabiał nieźle, toteż Marlena nie szczędziła mu pochwał i okazywała zadowolenie podczas ich cotygodniowych video rozmów przez Internet. Zdecydowanie mniejszy entuzjazm wzbudzały w niej przyjazdy męża do kraju...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 84% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze