O ruinach Zamku Korniaktów w Sośnicy wiedzą głównie ludzie z najbliższej okolicy i pasjonaci historii. Tymczasem w grudniu 1994 roku wydana została decyzja o wpisaniu pozostałości założenia zamkowego do rejestru zabytków. Są plany, by uczynić go atrakcją turystyczną. Choć do tego na razie daleka droga, inicjatorzy pomysłu są pełni nadziei i mocno angażują się w realizację zamierzenia.
Zamek w Sośnicy należał do typowych obiektów obronno-rezydenckich ziemi przemyskiej i sanockiej z XVI w. i pierwszej połowy XVII w. budowanych przez zamożną szlachtę. Podaje się, że wzniesiony został na polecenie królowej Bony Sforzy – żony króla Zygmunta I. Jego los leży na sercu członkom Stowarzyszenia Rozwoju Gminy Radymno „Pro Patria” w Sośnicy, dzierżawiącego ten teren od gminy. Od dłuższego już czasu podejmują działania mające na celu uczynienie z niego miejsca, do którego będzie chciał zajrzeć zaciekawiony historią tego miejsca turysta.
Jak mówią źródła historyczne, miejsce to rozsławili Korniaktowie, przedstawiciele rodziny kupieckiej, którzy po uzyskaniu polskiego szlachectwa z obiektu w Sośnicy uczynili swoją najbardziej warowną rezydencję. Tu zgromadzili ponoć spory majątek, co najpewniej musiało zwrócić uwagę Stanisława Stadnickiego (Diabła Łańcuckiego). Zamek został przez niego zdobyty i ograbiony. Z dawnej zamkowej zabudowy została tylko północno-zachodnia część z jedną częściowo zachowaną wieżą. Zachowały się niewielkie fragmenty muru okalającego budowlę ze śladem po bramie wjazdowej i skarpą przybudowaną od strony wschodniej. Jest też wejście do 5 murowanych piwnic. Dawny zamkowy dziedziniec usytuowany jest na południe od głównego budynku.
Pozostałościom zamku drugie życie chce nadać ekipa ze Stowarzyszenia Rozwoju Gminy Radymno „Pro Patria”. Jest pomysł, by po wykonaniu koniecznych prac remontowo-budowlanych w przestrzeniach obiektu powstała część muzealna z przestrzenią multimedialną z zapleczem oraz winiarnia z magazynem na beczki i miejscem do degustacji win.
Ale zanim to nastąpi, trzeba doprowadzić pozostałości zamku do jako takiego stanu. Decyzję o warunkach zabudowy i zagospodarowaniu terenu, na wniosek sośnickiego stowarzyszenia, gmina Radymno wydała[paywall] jeszcze w 2017 roku. Natomiast w październiku br. został ogłoszony przetarg, którego przedmiotem jest konserwacja i modernizacja ruin zamku Korniaktów w Sośnicy. Zadanie to ma być zrealizowane w formule zaprojektuj – wybuduj. Suma przeznaczona na realizację tego przedsięwzięcia to 3 mln 100 tys. zł brutto. Inwestycja swoim zakresem obejmować ma wykonanie prac konserwatorskich i modernizacyjnych Zamku Korniaktów w Sośnicy.
Wyłoniony w przetargu wykonawca ma przeprowadzić inwentaryzację i wykonać projekt, ponadto zabezpieczyć teren, odgruzować zasypane pomieszczenia, naprawić muzy i stropy, wykonać izolację przeciwwilgociową, zadbać o oświetlenie terenu, kanalizację sanitarną, zrealizować roboty budowlane w części podziemnej.
Zrealizowanie długiej listy niezbędnych prac pozwoliłoby na poprawę stanu zabytku i jego funkcjonalności i uchroniło go przed dalszą degradacją i niszczeniem. Chętnych zgłosiło się dwóch, obie oferty nieco przekraczają jednak założoną sumę. Zbliżona do założeń finansowych ujętych w przetargu jest ta pochodząca od jarosławskiego konsorcjum firm Artbud (lider) i MP Budownictwo Finanse.
O planach mówi Bogdan Świder ze Stowarzyszenia Rozwoju Gminy Radymno „Pro Patria”: – Przede wszystkim musimy doprowadzić do zabezpieczenia ruin. Konieczne jest ich odgruzowanie i oczyszczenie oraz zabezpieczenie stropów. To byłby pierwszy etap prac. W dalszej części, w pomieszczeniach na dole chcielibyśmy stworzyć przestrzeń muzealną, prezentującą historię i ludzi związanych z gminą Radymno. Sporo pamiątek przechowywanych jest w domach, a można by je udostępnić szerszemu odbiorcy. Chcielibyśmy też stworzyć też winiarnię i własną, liczącą około pół hektara winnicę. Pieniądze na tę inwestycję otrzymaliśmy z Polskiego Ładu, a resztę dołoży gmina Radymno. Na odtworzenie zamku nie ma wprawdzie na razie szans, bo na to potrzebne byłyby grube miliony, ale zagospodarowanie tego, co jest, jest możliwe do zrealizowania. Otoczenie sprzyja rekreacji i wypoczynkowi na świeżym powietrzu. Teren ruin zamku i jego położenie dają wyjątkową możliwość do organizowania wypoczynku. Mamy 3 stawy, na których można wędkować. To mogłaby być fantastyczna całość.
Jak słyszymy w stowarzyszeniu, spory nakład prac w uporządkowanie terenu już został wykonany.
– Wywieźliśmy stamtąd około 300 ton śmieci – mówi B. Świder.
Na razie pozostaje czekać na rozstrzygnięcia przetargowe. Jeśli te przebiegną pomyślnie, będzie to zielone światło dla rozpoczęcia inwestycji.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze