Jubileusz 100 lat Zakładów Automatyki „Polna” S.A. w Przemyślu (1923 - 2023) zaanonsował ze sceny znany prezenter, dziennikarz Olivier Janiak, a potem emocje sięgały zenitu.
„Polna” założona w 1923 roku na stałe wrosła w dzieje gospodarcze miasta nad Sanem. Historia zakładu nieodłącznie łączy się z historią Polski: przedwojenną, okupacyjną, powojenną i najnowszą - po 1989. trzy okresy ustrojowe, trzy modele zarządzania. Bez względu na politykę, kilka pokoleń pracowników i ich rodzin związało swoje losy zawodowe z „Polną”. „Polna” to przede wszystkim zakład produkcyjny, ale przez długie dziesięciolecia mecenas takich przedsięwzięć jak: prężnie działający na rzecz społeczności lokalnej Klub Zakładowy „Metalowiec”, klub sportowy RWKS „Polna” z wieloma sekcjami, zakładowy węzeł radiowy Radio Polna, gazeta Głos Polnej. Zakład wspierał służbę zdrowia i edukację młodych kadr pracowniczych. Dzisiaj pręży muskuły na giełdzie i prowadzi biznesy od Australii po obie Ameryki.
Od piątku, pierwszego września 2023, przemyślanie i turyści mają okazję prześledzić rozwój firmy na kilkunastu planszach. Zdjęcia archiwalne, zdjęcia aktualne przeplatane są przejrzystym krótkimi tekstami. Jak w soczewce poznajemy dzieje przemyskiej firmy od produkcji patefonów, maszyn do szycia, wózków dziecięcych, części do maszyn rolniczych po produkcje współczesne o najwyższym standardzie jakości. Na wystawie prezentowane są, między innymi, zdjęcia Jacka Szwica, naszego redakcyjnego kolegi, który w latach osiemdziesiątych pracował w Krajowej Agencji Fotograficznej. W sobotę, drugiego września, wystawę oficjalnie otworzyli najstarsi pracownicy „Polnej”. Wśród nich: Elżbieta Sedlaczek, przewodnicząca Związku Zawodowego Pracowników przy Zakładzie Automatyki „Polna” S.A.
- W Polnej pracuję od 1978. – wspomina Elżbieta Sedlaczek. - Lubię ludzi, cieszę się, że jako przewodnicząca związku nadal mogę im pomagać. Wielu byłych pracowników zagląda na nasze stoisko. Oglądają archiwalne zdjęcia. Rozpoznają się na nich. Przeglądają Kronikę Zakładu, wspominają. Historia „Polnej” różnie się układał, ale pracownicy czekali na takie właśnie święto. Na takie spotkanie. Przychodzili całymi rodzinami, z swoimi dziećmi, wnukami. Fajne przeżycie. Przedsiębiorstwo ponowno żyć życiem miasta, powinno cenić pracowników, bo zakład tworzą ludzie, nie historia. – mówi pani Elżbieta.
Stoisko z zakładowymi pamiątkami szybko stało się centralnym punktem rozmów byłych i aktualnych pracowników. Bardzo miłym akcentem dla emerytów były pamiątkowe upominki dla wszystkich, a pani Elżbieta każdemu dodatkowo wręczała różę.
- „Polnej” życzę następnych stu lat, żeby szkoliła młodych fachowców, bo ich brakuje – dodaje Lesław Wilk, który przepracował w Polnej 50 lat.
- I żeby tym chłopakom, którzy przyszli po nas do „Polnej” dobrze płacili – dorzuca Kazimierz Dudka, ponad 40 lat pracy.
Od południa na przemyskim rynku wszystkie restauracje, ogródki i stoiska zapełniały się przemyślanami. Ogromny Miś Panda fotografował się z wszystkim chętnymi, nawet ze Szwejkiem wybijając się w powietrze na zainstalowanych w nogach sprężynach. Dziećmi zajmowali się animatorzy zabawy. Food trucki dwoiły się i troiły z wydawaniem hot dogów.
Smakosze degustowali, między innymi, najdłuższą zapiekankę przygotowaną przez przemyską Restaurację Bosko. – Zapiekanka ma dwadzieścia metrów i jest bodaj największą zapiekanką na Podkarpaciu. Przygotowaliśmy ją na tradycyjnym farszu: pieczarki, cebula, papryka. Na to ser, szczypiorek. Troszeczkę sosu pomidorowego – poinformował szef restauracji Maciej Łabuński.
Po oficjalnym otwarciu jubileuszu do jednego z namiotów wjechał okolicznościowy ogromnych rozmiarów tort przygotowany przez Cukiernię Fiore. Chętnych do degustacji było tak wielu, że słodki rarytas przygotowany na bazie owoców, ciasta biszkoptowego, wanilii, wiórków kokosowych pomimo swych imponujących rozmiarów znikał błyskawicznie. Właściciel Cukierni Fiore Janusz Tochman osobiście doglądał, czy wszystko jest na tip top.
O godzinie siedemnastej ze sceny powitał mieszkańców znany prezenter, dziennikarz Olivier Janiak. Poprosił o oficjalne otwarcie jubileuszu władze Z.A. Polna S.A. Prezes zarządu Łukasz Hładun i zastępca prezesa zarządu Luiza Powąska podziękowali wszystkim pracownikom byłym i obecnym za ich wkład w rozwój firmy. Za lata wyzwań i sukcesów. Powitali także mieszkańców Przemyśla, zaproszonych gości. Podziękowali także władzom miasta za umożliwienie wspólnego świętowania na przemyskim Rynku.
– Jeszcze raz jednak szczególnie dziękuję pracownikom naszej firmy. Jesteście jej sercem i duszą – podkreślił prezes Łukasz Hładun. Prezydent Przemyśla Wojciech Bakun złożył okolicznościowe życzenia. – Zakłady Automatyki „Polna” S.A. mają historyczne, gospodarcze i społeczne znaczenie dla Przemyśla. Zakład na stale wpisał się na trwałe w losy naszego miasta. Życzę dalszych sukcesów – powiedział prezydent W. Bakun.
Reklama
Potem się zaczęło. Sylwia Grzeszczak, Joanna Jakubiec, Kayah i Michał Szpak rozgrzali do czerwoności swoich fanów. Niektórzy czekali pod sceną od południa, aby uzyskać autograf.
Jubileusz zakończyła laserowa prezentacja historii „Polnej”.
- Następnych 120 lat życzę „Polnej” - powiedziała ze sceny wznosząc toast Kayah. Dołączamy się do życzeń.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze