Praktycznie nie ma dnia, aby policjanci w regionie nie odebrali kolejnego zgłoszenia o próbie wyłudzenia pieniędzy metodą „na wnuczka”, „na policjanta” itp.
– W ostatnim okresie otrzymaliśmy 10 zgłoszeń dotyczących oszustwa „na policjanta” lub osobę bliską, która miała poważny wypadek drogowy – mówi młodszy aspirant Marta Fac z Komendy Miejskiej Policji w Przemyślu.
– 7 września do mieszkającej samotnie 90-letniej przemyślanki zadzwoniła młoda kobieta, przedstawiając się jako funkcjonariuszka policji. Rzekoma policjantka oświadczyła, że córka staruszki spowodowała wypadek drogowy, w wyniku którego potrąciła dwie osoby, została zatrzymana w komendzie, a pieniądze potrzebne są celem zadośćuczynienia dla pokrzywdzonej. 90-latka uwierzyła swojej rozmówczyni. Chwilę po telefonie do mieszkania zapukał fałszywy goniec sądowy, któremu zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami telefonicznymi, poczynionymi z oszustką, kobieta przekazała pieniądze, ponad 44 tysięcy złotych – dodaje.
Analogiczna sytuacja miała miejsce kilka dni później. Do 86-letniego mieszkańca Przemyśla również zadzwoniła policjantka, ale tym razem prosto z Kanady, informując, że jego córka spowodowała wypadek i aby sprawa nie trafiła do sądu, potrzebna jest gotówka. Mężczyzna uwierzył oszustce, bo jego córka rzeczywiście przebywała we wspomnianym kraju. Pieniądze w kwocie 20 tysięcy złotych przekazał fałszywemu gońcowi sądowemu.
– W pozostałych przypadkach seniorzy zorientowawszy się, że są oszukiwani, rozłączali się lub kontaktowali od razu z najbliższymi – informuje Fac.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze