Mimo, że Hubertus już za nami, w tradycji łowieckiej jest on obchodzony szczególnie uroczyście. Nie inaczej było w kole łowieckim Bór Bircza. Tam hubertowskie polowanie zbiegło się z poświęceniem nowo wybudowanej kapliczki pw. św. Huberta.

fot.M.Kopczak
Tradycje hubertowskie są nieodłączne z polowaniem. Nie inaczej było w kole łowieckim Bór Bircza. Po zakończeniu zbiórki przy strzelnicy myśliwskiej w Iskani prezes Zbigniew Kopczak, dziękując uczestnikom, zaprosił do poświęcenia nowo powstałej kapliczki pw. św. Huberta, która stanęła przy siedzibie koła.
Inicjatorem i pomysłodawcą budowy kapliczki był zarząd koła, redaktor naczelny „Łowca Galicyjskiego” Henryk Karnas oraz kapelan ks. Andrzej Pokrywa. Z pomocą mieszkańców Rudawki – Janusza i Ryszarda Pleśniaków – trud jej wykonania wziął na siebie stażysta koła Mateusz Pleśniak.
Budowę w sposób[paywall] finansowy wsparł Henryk Karnas. Jest także darczyńcą krzyża z poroża. Karol Benbenek z małżonką ufundowali z kolei kuty krzyż, który widnieje na szczycie dachu kapliczki. Czynny udział w jej montażu brali również: Tomasz Janowicz, Waldemar Kopczak oraz Eugeniusz Kos.
Uroczystego poświęcenia kapliczki dokonali: ks. prał. Stanisław Kot, ks. Andrzej Pokrywa oraz ks. Witold Płocica, którzy 5 listopada odprawili w niej pierwszą, uroczystą, polową mszę świętą.
Świetności dodali sygnaliści, którzy zadbali o jej oprawę. „Mimo niesprzyjającej aury nie zabrakło poczucia humoru” – wspominają uczestnicy, którzy Hubertusa zakończyli wspólną biesiadą w domku myśliwskim, przy muzyce zespołu Fidelis, składającego się z Teresy Kuczery i Jana Nowakowskiego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze