Reklama

Świeżo upieczeni inżynierowie o swoich pracach i pasjach

PANS w Przemyślu
01/05/2025 09:48

Rozmowa z inż. Danielem Dutkowskim oraz inż. Marcinem Mazepą.

Absolwenci kierunków technicznych świetnie odnajdują się na rynku pracy, są poszukiwanymi pracownikami, którym pracodawcy dobrze płacą. Zanim to jednak nastąpi, muszą się mocno napracować. W tych dwóch otwierających zdaniach słowo „praca” pojawiło się w różnych formach kilkakrotnie. Bo praca, to klucz do sukcesu – każdego. Jaką pracę wykonali w trakcie studiów nasi absolwenci?

Daniel Dutkowski

 

Mechatronika. Skąd pomysł na takie studia?

Daniel Dutkowski: Przede wszystkim zawsze wiedziałem, że chcę studiować, chcę się rozwijać, ale nie wyobrażałem sobie, że studiuję, „żeby studiować”, niejako dla „sztuki”, nie wiążąc swojej przyszłości zawodowej z ukończonym kierunkiem studiów. Tego chciałem uniknąć. Zależało mi na konkretnym kierunku, zgodnym z moimi zainteresowaniami i takim, który pozwoli mi pogłębić wiedzę, a w przyszłości zapewni pracę. Wybrałem mechatronikę, bo interesowałem się techniką, matematyką, mechaniką, elektroniką…, ukończyłem Zespół Szkół Ogólnokształcących i Elektronicznych im. Prof. J. Groszkowskiego w Przemyślu w klasie o profilu teleinformatycznym, ale bardziej pociągał mnie wymiar praktyczny działania, praca rękami, a na mechatronice udało mi się to wszystko połączyć.

Reklama

Marcin Mazepa: Moja droga wyglądała nieco inaczej. Urodziłem się w Lubaczowie i w tamtych stronach początkowo się kształciłem, ukończyłem szkołę zawodową jako elektronik i od razu znalazłem pracę (albo ona mnie znalazła), bo w tym zawodzie nie trzeba było dużo szukać. Pracowałem jako monter maszyn urządzeń przemysłowych w Fabryce Maszyn w Lubaczowie, ale miałem świadomość, że aby zostać w firmie, będę musiał się bardziej rozwinąć, poszerzyć swoją wiedzę, kompetencje, dlatego zapisałem się do liceum ogólnokształcącego dla dorosłych, a na maturę wybrałem matematykę, fizykę i geografię jako przedmioty rozszerzone. Dużo się uczyłem, zacząłem w tamtym czasie również interesować się układami CNC, rozwijać się w tym kierunku. W czasie, gdy uczyłem się w liceum, wznowiły działalność wojska obrony terytorialnej, gdzie służyłem trzy lata. Gdy skończyłem liceum, chciałem się dalej kształcić, więc poszedłem na studia informatyczne do Lublina, ale szybko z nich zrezygnowałem, bo… niewiele się na nich uczyłem, a drogo mnie kosztowały. To się kompletnie nie opłacało. A że miałem dziewczynę z Przemyśla i podjąłem służbę zawodową w 5 Batalionie Strzelców Podhalańskich, zacząłem się przyglądać ofercie przemyskiej PANS. I tak trafiłem na mechatronikę.

Czy to były trudne studia?

Reklama

D.D.: Jeśli studiowanie połączone jest z pasją, czy też z niej wynika, jak w moim przypadku, to nie. Są oczywiście przedmioty, które mogą sprawiać większą trudność, takie jak fizyka czy matematyka, ale wykładowcy tak podają materiał, że jest on „przyswajalny”. Najtrudniejszy jest pierwszy rok, trzeba być systematycznym i nie zniechęcać się ewentualnymi niepowodzeniami. To nie są łatwe studia, nie ma co ukrywać, trzeba mieć pewne predyspozycje, ale ich ukończenie daje nie tylko ogromną satysfakcję, lecz również – co najważniejsze – pracę. Już otrzymałem nawet ofertę, którą rozważam.

M.M.: Dla mnie trudne ze względu na fakt, że łączyłem je z pracą, która czasami wymagała ode mnie służby poza Przemyślem, np. na granicy z Białorusią. Bardzo się starałem, żeby móc wszystko pogodzić, zaliczyć przedmioty, oddać projekty itd. Uczelnia również stworzyła mi do tego warunki, nie utrudniała, dzięki czemu mogłem z powodzeniem ukończyć studia inżynierskie. Czasami sam się zastanawiam, jak udało mi się tego dokonać, mając tyle obowiązków na głowie, ale byłem zdeterminowany, ciężko pracowałem no i jest!

Reklama

Skąd pomysł na pracę inżynierską? Co to za prace?

D.D.:Nie wiem od czego zacząć… (śmiech), to nie lada sztuka opowiedzieć w kilku zdaniach o tak skomplikowanym przedsięwzięciu w przystępny sposób, ale spróbuję. Pomysł zaczął się rodzić na drugim roku studiów, kiedy pojawiły się przedmioty, na których działaliśmy na maszynach, robotach itp.Na jednym z przedmiotów z panem mgr. Nyczem pracowaliśmy z ramieniem robotycznym, co bardzo mnie zainteresowało, zaintrygowało wręcz, a w konsekwencji stało się inspiracją dla pracy inżynierskiej. Zacząłem się również bardziej interesować rysunkiem technicznym i tzw. CAD-em, a w domu „znienacka” (śmiech) pojawiła się drukarka 3D, a więc wszystkie drogi prowadziły do tego, by stworzyć robot mobilny z ramieniem robotycznym. Jest to robot na czterech kołach, sterowany za pośrednictwem aplikacji mobilnej przez Bluetooth z telefonu z systemem Android. Może mieć szerokie zastosowanie. Bo zastosowanie, to najważniejsza potrzeba takiej pracy. Mój robot może służyć wojsku, saperom, może być wykorzystywany w sytuacjach, kiedy ryzykowne jest wysłanie człowieka w jakieś miejsce. Może służyć do misji eksploatacyjnych, być np. wpuszczany do jaskiń, jam, gdzie będzie eksplorować wskazane miejsce. To bardzo praktyczne urządzenie.

Reklama

M.M.: Z obserwacji w pracy zawodowej, z chęci stworzenia czegoś praktycznego do wykorzystania w szczególnych warunkach, nawet bojowych. Moja wiedza i doświadczenie zdobyte w Batalionie (a pracuję jako rachmistrz i zajmuję się balistyką artyleryjską) podsunęły mi pomysł zrealizowania projektu drona z modułem zrzutowym na granaty F1. Drony sprawdziły się na wojnie w Ukrainie, postanowiłem więc rozwinąć ten temat. Co więcej, żeby móc przygotować moją pracę musiałem zdobyć odpowiednie uprawnienia – pozwolenie na latanie dronem, a to zagwarantowała uczelnia, za co jestem wdzięczny, jak cały mój rocznik zresztą. Przygotowany projekt ma zresztą, podobnie jak praca Daniela, więcej zastosowań niż wspomniany zrzut granatów F1. Może przemieszczać inne przedmioty np. lekarstwa, amunicję, wodę, prowiant na miejsce walki itp. Moje pomiary zakończyłem na obciążeniu 5-kilogramowym, nie miałem czasu na więcej, ale prawdopodobnie może unieść więcej.

Zanim praca zostanie przedstawiona komisji musi zostać solidnie przetestowana, bo istnieje ryzyko, że coś nie zadziała…

Reklama

D.D. Oj był mały stres, bo podczas prób w warunkach domowych, zdarzało się, że coś nie działało, poprawiałem, korygowałem, by odpowiednio skoordynować pracę ramienia i robota. Na szczęście, a w zasadzie, dzięki próbom i dopracowywaniu szczegółów, podczas obrony wszystko zadziało poprawnie i tak jest do dzisiaj. To „uroki” pracy praktycznej, ale ileż satysfakcji daje fakt, że coś, co sam wymyśliłem, zaprojektowałem i zrealizowałem, działa!

M.M. Testy, testy i jeszcze raz testy. W moim przypadku były to testy lotu, testy obciążenia i testy zrzutu. Pełna nazwa mojego projektu to heksakopter z systemem modułowym, czyli jest to dron sześciowirnikowy, choć na początku myślałem o quatrokopterze, czyli czterowirnikowym, ale ten nie miałby odpowiedniej stabilizacji, a ta jest konieczna, jeśli ma on posiadać funkcję przenoszenia ładunków. Dzięki testom wybrałem optymalną wersję.

Reklama

Co dalej?

D.D. Oczywiście studia magisterskie. W maju rozpoczyna się rekrutacja, więc składam dokumenty do PANS, na inteligentne technologie, żeby nadal się rozwijać, ale też rozwijać mój projekt. Bo ma duży potencjał! Chętnie odkryję jego możliwości. Może dodam moduł sieci komórkowej, kamerę..?

M.M. Inteligentne technologie w PANS! Model mojego drona jest rozwojowy i koniecznie muszę pójść z nim dalej – dosłownie i w przenośni. Nie wyobrażam sobie inaczej. Już przy tym „dłubię”, szukam, wymyślam. Zamówiłem kamerę termowizyjną, mam zamiar testować go w warunkach nocnych… To bardzo inspirujące urządzenie! Chcę, żeby było przyczynkiem do projektowania innych dronów, jeszcze bardziej rozbudowanych, a ten projekt, w który włożyłem wiele pasji i motywacji, zostawię na uczelni.

Reklama

Nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć panom powodzenia w dalszym rozwijaniu swoich karier, ale przede wszystkim pasji!

 

Rozmawiała Ewelina Kasperska

 

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 01/05/2025 09:48
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama