1 października br. rozpoczęły się prace nad budową czterech podziemnych pojemników na odpady komunalne przy ulicy Śnigurskiego w Przemyślu. Jak szybko się zaczęły, tak szybko zostały... wstrzymane. Naruszenie wykopami okolic placu Niepodległości odkryło fragmenty nieistniejącej kamienicy oraz zawalone sklepienie piwnicy. Wątpliwe jest, aby w tamtym miejscu podziemne śmietniki powstały.
W połowie 2020 r. Zakład Usług Komunalnych sp. z o.o. w Przemyślu, w ramach programu pilotażowego, zamontował przy placu Rybim pierwszy w mieście podziemny kontener na śmieci. Takie rozwiązanie, stosowane już z powodzeniem w większych miastach, ma wiele zalet, o których wielokrotnie pisaliśmy. Konstrukcja składa się z pillara z komorą wrzutową, podestu i szczelnego zbiornika metalowego osadzonego w zbiorniku betonowym. Odpady trafiające do zbiornika są przechowywane w niższej temperaturze, co jest ważne w czasie upałów. Z dokumentacji wynika, że pojemność zbiornika jest pięć razy większa niż tradycyjnych 1100-litrowych kubłów. Odbiór odpadów odbywa się w podobny sposób, jak z pojemników na odpady segregowane. Urządzenie zwane HDS podnosi pojemnik i po opróżnieniu osadza go na powrót w betonowym gnieździe. Po zamontowaniu pojemnika w poniedziałki, środy i piątki od godziny szóstej do siódmej obowiązuje tam zakaz parkowania.
Jeszcze w lutym br. władze miasta zabezpieczyły pieniądze na budowę kolejnych czterech podziemnych pojemników na odpady komunalne, które miały powstać na ul. Śnigurskiego.
Podczas sesji przedstawiły projekt uchwały, w której zamierzały przeznaczyć 215 tys. zł na budowę kolejnych czterech podziemnych pojemników na odpady komunalne. Projekt przeszedł jednogłośnie. Pieniądze na ten cel pochodziły z ponadplanowych dochodów z tytułu odsetek na miejskim rachunku bankowym.
– Nie wiadomo, czy taka kwota wystarczy na budowę tych pojemników, a może jest za wysoka. To tylko kalkulacja, wszystko okaże się po przetargu. Lokalizacja ustalona jest już od dawna. Trzy pojemniki przeznaczone zostaną na odpady segregowane, jeden na zmieszane
Reklama
– poinformował wówczas Witold Wołczyk z Wydziału Promocji i Kultury Urzędu Miejskiego w Przemyślu.
Dołożyć wiele nie było trzeba. 1 października br. prace nad powstaniem czterech pojemników podziemnych o pojemności 4 metrów sześć. każdy ruszyły. Od badań archeologicznych, które w takich miastach jak Przemyśl, gdzie zabytki spotkać można na każdym kroku, są obowiązkowe. To należy do inwestora. Co się okazało? Jak poinformował nas Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Adam Sapeta, w wykopie wykonanym pod część inwestycji ekipy budowlane natrafiły na ceglany mur fundamentowy kamienicy z nieistniejącej zabudowy.
– Mur, biegnący na odcinku wykopu wzdłuż ulicy Śnigurskiego. Do muru przylega zawalone sklepienie piwnicy. W profilach wykopu północnym i wschodnim widoczny jest rumosz ceglany (inaczej gruz ceglany – przyp. aut.), a w południowym nawarstwienia podbudowy drogi
– wyjaśnił A. Sapeta.
Nieistniejąca, dawna zabudowa kamienic pochodzi z końca XIX wieku, które uległy zniszczeniu w latach 1941 – 1944. Co ważne – jak zapewnił Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu – na planie katastralnym Przemyśla z 1852 r. oraz wcześniejszych nie ma w tym miejscu widocznej zabudowy.
Badania archeologiczne prowadzi oczywiście inwestor, czyli w tym wypadku odpowiednie organy Urzędu Miejskiego w Przemyślu. Na razie jakiekolwiek dalsze planowanie stworzenia tam podziemnych pojemników zostało wstrzymane.
– Po zakończeniu badań archeologicznych inwestor ma przedłożyć do naszego urzędu dokumentację z tychże badań. Wtedy zostanie określony zakres kolizji inwestycji z odkrytym fundamentem i dalszy sposób postępowania
– zapowiedział A. Sapeta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze