W poniedziałek, 26 października br., podczas sesji Rady Miejskiej w Przemyślu będzie procedowany zamiar likwidacji od 31 sierpnia 2027 r. Przedszkola Miejskiego nr 7 przy ul. 22 Stycznia 11 w Przemyślu. Uchwałę zamiarową przygotowały władze miasta. Tymczasem dzisiaj, 22 października br., konferencję prasową w tej sprawie zorganizowali radni Klubu Radnych Rozwój Plus.
To będzie już druga przymiarka władz miasta do zlikwidowania Przedszkola Miejskiego nr 7. Niewielkiego, kameralnego, mieszczącego się w jednym z bloków, vis-a-vis stadionu im. mjr. Mieczysława Słabego, na którym swoje mecze rozgrywa przemyski Czuwaj. Podobny pomysł rozważany był w kilkanaście miesięcy temu, ale wówczas zgody na to nie wyraziła Podkarpacki Wojewódzki Kurator Oświaty w Rzeszowie Dorota Nowak-Maluchnik.
Tak wówczas, jak i obecnie, zdecydowany sprzeciw wobec tych planów wyrażają rodzice dzieci, uczęszczających do tej placówki. Podobnie rzecz się ma z radnymi opozycyjnymi w Radzie Miejskiej w Przemyślu. Swoje zdanie na ten temat wyraziły już dwie radne z Klubu Radnych Koalicji Obywatelskiej – Anna Grad-Mizgała i Liliana Kalinowska, rozmawiając z rodzicami i prezentując z tego spotkania film na jednym z portali społecznościowych. Swoje zdanie – tożsame z wspomnianymi – wyraził także ich klubowy kolega Ryszard Kulej.
Dzisiaj, 22 października br., konferencję prasową w tej sprawie zorganizowali radni Klubu Radnych Rozwój Plus. Obecni byli: przewodniczący klubu Maciej Kamiński, Stanisław Surma i Janusz Zapotocki. Zabrakło – z powodów zdrowotnych – Piotr Krzeszowskiego.
– Słuchamy naszych mieszkańców, w tym wypadku rodziców dzieci z tego przedszkola. To oni kilka dni temu złożyli protest do rady miejskiej, aby nie likwidować tej placówki. Podali kilkanaście argumentów, by wspomnieć o braku miejsc w pobliskich przedszkolach, przez co rodzice zmuszeni są zapisywać swoje dzieci do prywatnych placówek, o tym, że przedszkole jest małe, a przez to nie ma nikogo anonimowego. W świetle wydarzeń, do jakich dochodzi w placówkach oświatowych w ostatnim czasie, przedszkole to jest bezpieczne. Przez ponad trzydzieści lat funkcjonowało i nie ma powodów, aby przestało istnieć. Były chętne dzieci, ale miasto wstrzymało nabór, więc nieprawdą jest, że było więcej miejsc niż dzieci
Reklama
– wyliczył M. Kamiński.
– I wcale nie ma drastycznie mniej dzieci w porównaniu do zeszłego roku. Tak wynika z odpowiedzi pana prezydenta na moją interpelację. Nie zgadzamy się na oszczędzanie na oświacie! Nie ma w ogóle o czym mówić. Edukacja powinna być na pierwszym miejscu, a jeśli zaczniemy likwidować kolejne placówki, do niczego dobrego to nie doprowadzi. Przypuszczaliśmy, że wcześniejsze próby, które zostały storpedowane przez kuratora oświaty, będą ponawiane. Nie mamy żadnej pewności, że na tych dwóch przedszkolach się skończy
Reklama
– dodał.
M. Kamiński zapowiedział, że za jakiś czas złożą projekt uchwały, aby wrócić w mieście do starego systemu sieci szkół, aby zlikwidować zespoły szkół.
– Będziemy oczywiście głosować przeciwko likwidacji. Jesteśmy cały sercem po stronie rodziców. Nikt nie wie lepiej, co jest najlepsze dla dziecka, jak jego rodzice
– podsumował.
W uzasadnieniu projektu uchwały zamiarowej można przeczytać identyczne argumenty, jakie przedstawiane były przy pierwszej próbie likwidacji. A więc: demografia, złe warunki lokalowe czy koszty utrzymania placówki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze