12 listopada minął ostateczny termin rejestracji komitetów wyborczych w przedterminowych wyborach wójta w gminie Wiązownica. Oficjalnie wiadomo więc, że o fotel zwolniony w październiku przez wójta Mariana Ryznara powalczy 9 kandydatów.
Tak tłoczno w wyścigu o objęcie stanowiska wójta gminy Wiązownica jeszcze nie było. Oczywiście na taki stan rzeczy wpływa fakt, że w szranki z wiadomych powodów nie stanął, do niedawana murowany faworyt, urzędujący przez niemal 15 lat, dotychczasowy wójt gminy Marian Ryznar. Jego rezygnacja nie[paywall] wyjaśnia jednak sprawy do końca. Prawdą jest też to, że na przejęcie władzy, w tak dobrze[paywall] postrzeganej jak Wiązownica gminie, chrapkę mają wszystkie w zasadzie środowiska polityczne obecne w regionie. Na pewne kuriozum, a na pewno na wyrachowaną wyborczą grę, zakrawa też fakt, że żaden z kandydatów nie startuje pod szyldem którejkolwiek z partii politycznej, nawet jeśli powiązania poszczególnych kandydatów z „dużymi graczami” są powszechnie znane.
Mieszkańcy gminy Wiązownica, którzy zdecydują się zagłosować w wyborach zaplanowanych na 5 grudnia, wybierać będą spośród 9 kandydatów, wśród których, to także ewenement wyborczy w gminie, są dwie kobiety. Pierwsza z nich to Renata Bajdak-Buła, mieszkająca w Radawie nauczycielka w szkole w Szówsku, w samorządzie posiadająca doświadczenie radnej.
O fotel wójta ubiega się też komisarz gminy Maria Tabin-Matusz. W gminie znana jest przede wszystkim jako wieloletni kierownik GOPS w Wiązownicy, przed podjęciem obowiązków komisarza pracowała na analogicznym stanowisku w Markowej.
Swoją pozycję w wyborach sprawdzi też Marian Fedor, z wykształcenia geodeta, prowadzący własną działalność. Obecnie pełni funkcję przewodniczącego rady powiatu. W 2014 już walczył o wybór na wójta Wiązownicy, przegrał w drugiej turze. Niepowodzeniem zakończył się też jego wcześniejszy start – w 2006 miał 3. wynik w stawce.
Wójtem chce zostać także Bogusław Gilarski z Wiązownicy – ma doświadczenie samorządowe zbierane głównie w gminach powiatu lubaczowskiego, obecnie pracuje w Podkarpackiej Izbie Rolniczej w Jarosławiu.
Swoją kandydaturę zgłosił też przedsiębiorca z Nielepkowic Jan Kipczak. J. Kipczak jest sołtysem swojej wsi, zasiada też w radzie gminy, gdzie obecnie pełni funkcję wiceprzewodniczącego.
O fotel wójta powalczy także kolejny radny z gminy, swego czasu społeczny zastępca wójta, a obecnie pracownik jarosławskiego starostwa Dariusz Rożek.
Z byłym wójtem Marianem Ryznarem przez lata współpracował też najmłodszy bodaj w stawce kandydat Krzysztof Strent. Obecnie jest prezesem Zakładu Usług Komunalnych w Przemyślu, jednak przez wiele lat pracował w instytucjach gminnych, by w 2018 roku zająć stanowisko wicewójta.
Mniej eksponowane stanowisko zajmuje kolejny kandydat – Kazimierz Szałaj z Zapałowa. To nauczyciel historii, w przeszłości pełnił mandat radnego w gminie, przez wiele lat wójt swojej miejscowości.
Ostatni z kandydatów to Bogdan Zarzecki, długoletni pracownik jarosławskiego urzędu skarbowego, a obecnie Izby Administracji Skarbowej w Rzeszowie. To kolejny z kandydatów, który już wcześniej starał się o mandat wójta – w 2010 zagłosowało na niego 331 mieszkańców gminy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Wójt jest tylko jeden - Maria Tabin - Matusz!
Wójt jest tylko jeden - Maria Tabin - Matusz!