Motto żurawickiej jednostki brzmi „Tradycja zobowiązuje…”. Nie może to dziwić, skoro właśnie w podprzemyskiej Żurawicy w 1922 r. został odtworzony słynny 1. pułk czołgów, będący pierwszą polską jednostką wojskową uzbrojoną w czołgi, która zapoczątkowała istnienie broni pancernej w wojskach II RP. Skoro tradycja zobowiązuje, zawsze w maju batalion obchodzi swoje święto. Nie inaczej było 16 maja br.
Żurawicki batalion został sformowany w 1993 r. Przez 20 lat, od 2002 r. do 2022 r. jednostka znajdowała się w składzie 21. Brygady Strzelców Podhalańskich w Rzeszowie. Od 29 grudnia 2022 r. jest częścią 19. Lubelskiej Brygady Zmechanizowanej. Na mocy decyzji ministra obrony narodowej z 20 czerwca 2011 r. batalion przyjął imię pułkownika Józefa Koczwary. Na mocy tej samej decyzji 11 maja ustanowiony został jego świętem. Tegoroczne odbyło się kilka dni później, ale to nie ma większego znaczenia. Ceremonia – jak zawsze – była znakomicie zorganizowana i przeprowadzona.
Jak co roku była to doskonała okazja, by oddać hołd wszystkim żołnierzom – zarówno obecnym, jak i byłym – którzy służyli z honorem pod sztandarem żurawickiego batalionu[paywall].
– Od lat nasz batalion stanowi jeden z filarów polskich wojsk pancernych. Nasi żołnierze to nie tylko doskonale wyszkoleni specjaliści, ale także ludzie z pasją, odwagą i gotowością do działania w każdych warunkach. Czołgi to nasza siła, ale to ludzie są sercem tej jednostki. Dzisiejsze obchody to nie tylko czas uroczystości i wspomnień, ale również moment integracji oraz umacniania więzi w naszej wojskowej rodzinie. Niech pancerny duch zawsze Was prowadzi!
– powiedział dowódca żurawickich czołgistów ppłk Marcin Komorek.
Ceremonia zgromadziła wielu gości, których wymienienie jest ryzykowne, by kogoś nie pominąć. Dlatego wymieniać nie będziemy. Uroczystości odbyły się zgodnie z ceremoniałem wojskowym, od poniesienia flagi państwowej, odśpiewania Mazurka Dąbrowskiego, uroczystego apelu czy defilady pododdziałów. Podczas tego przedostatniego przedsięwzięcia przypomniano historię i zasługi batalionu. Dowódca batalionu wręczył awanse na wyższe stopnie i przyznane nagrody.
Skoro było coś dla ducha, musiało być i dla ciała. W uroczystościach wzięły udział całe rodziny. Najwięcej frajdy podczas pikniku mieli najmłodsi. Wiele atrakcji, z możliwością wejścia do czołgu czy założenia pancerniackiego kasku, z pewnością pozostanie w ich pamięci na bardzo długo. Chętni mogli zwiedzić salę tradycji batalionu czy wysłuchać występu zespołu wokalno-muzycznego „Harnasie” z 5. Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu. Oczywiście nie mogło zabraknąć wojskowej grochówki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze