Jak tragiczne w skutkach bywają kąpiele bez niezbędnego doświadczenia i „ułańska fantazja” w zderzeniu z wodą doskonale obrazuje przykład z kąpieliska „Żwirownia” przy ul. Kwiatkowskiego w Rzeszowie.
Jak ustalili rzeszowscy policjanci, przebywające na plaży osoby zauważyły w wodzie mężczyznę wzywającego pomocy. Kilku innych wyciągnęło go na brzeg. Wtedy okazało się, że razem z nim, w pobliżu drewnianego pomostu, kąpał się jeszcze jego kolega. On również zaczął się topić i zniknął pod wodą. Po kilku minutach także został wyciągnięty z wody.
Nieprzytomnemu mężczyźnie pomocy udzieliła, będąca już na miejscu, załoga pogotowia ratunkowego. Po kilkudziesięciu minutach reanimacji udało się przywrócić mężczyźnie funkcje życiowe, jednak jego stan był bardzo poważny. Mimo wysiłków lekarzy, jego życia nie udało się uratować, zmarł w nocy w szpitalu.
Poszkodowanymi okazali się obywatele Indii w wieku 25 i 21 lat, studiujący w Rzeszowie. W wyniku zdarzenia śmierć poniósł 25-latek, życiu młodszego nie zagraża niebezpieczeństwo. 21-latek był trzeźwy.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze