Przychodzą tu z własnej ochoty. Po naukę lepszego, pełniejszego, szlachetniejszego życia. Taka właśnie jest idea Uniwersytetu Ludowego w Kuźminie – jednego z nielicznych miejsc tego typu w Polsce, w którym dorośli uczestniczą w warsztatach i kursach z różnorakich dziedzin życia, tematyką nawiązujących do lokalnego dziedzictwa i tradycji.
Spotykają się w budynku po dawnej szkole, w którym po przeprowadzeniu niezbędnych prac remontowych, polegających m.in. na wymianie grzejników i odświeżeniu ścian, powstały przyjazne pomieszczenia służące edukacji.
Organizowane tu zajęcia nie byłby możliwe, gdyby nie pozyskane dofinansowanie. Blisko 170 tys. zł na stworzenie takiej formy edukacji w miejscowości udało się pozyskać z Narodowego Instytutu Wolności, który w ubiegłym roku zorganizował konkurs w ramach Programu Wspierania Rozwoju Uniwersytetów Ludowych.
Swoje pomysły zgłosiło 8 stowarzyszeń i organizacji z całej Polski. W tym Stowarzyszenie Gospodyń Wiejskich w Kuźminie.
Tak organizacja, za której sterami stoi Elżbieta Kunik, trafiła na[paywall] listę projektów zwycięskich. Machina ruszyła. W placówce pod nazwą Uniwersytet Ludowy w Kuźminie, zgodnie z założeniami konkursu, zaczęto realizować gruntvigiańską (pierwszy uniwersytet ludowy założył w Danii N. Grundtvig) koncepcję edukacji adresowaną do dorosłych mieszkańców.
Działając w myśl teorii mówiącej, że „uczymy się przez całe życie”, podjęła się ona misji tzw. edukacji obywatelskiej. Wachlarz zrealizowanych do tej pory zajęć warsztatowych był naprawdę szeroki. Muzyka, śpiew, szachy, tradycyjna kuchnia podkarpacka, pszczelarstwo, ziołolecznictwo – uczestnicy mieli okazję zgłębić wszystkie te dziedziny.
Kursy wystartowały na początku tego roku. Jednym z nich był 10-miesięczny kurs szachowy, który już niebawem, bo w grudniu, zakończy się egzaminem zwieńczonym uzyskaniem IV lub V kategorii szachowej.
W wakacje odbyły się z kolei warsztaty zielarskie. Kursanci z wykwalifikowanym nauczycielem przemierzali łąki i lasy, poznając zioła i drzewa, ich właściwości, smaki, zapachy i ich zastosowanie w praktyce. Co więcej na bazie zebranych ziół i poznanych receptur mieli okazję wykonać kilka ziołowych preparatów.
We wrześniu czas spędzono na zajęciach w pasiece „Pszczeli Zakątek”. Jej właściciele –państwo Maria i Roman Biłasowie z Kuźminy – opowiadali uczestnikom spotkań o rodzajach i właściwościach miodów, zaprezentowali pszczelarski fach i niezbędne do niego narzędzia.
Nie brakowało też zajęć artystycznych. Na przełomie września i października w ramach projektu odbywały się warsztaty śpiewu regionalnego pod hasłem „Bo w mojej duszy gra”, prowadzone przez Elżbietę Bernatek, starszego instruktora Klubu 5 Batalionu Strzelców Podhalańskich w Przemyślu.
Na finał uczestnicy nagrali teledysk, który został zrealizowany na tle malowniczych krajobrazów Kuźminy. Pokłosiem zajęć wokalnych był też wydany śpiewnik z pieśniami ludowymi.
Jako że ważnym aspektem codziennego życia jest też gotowanie, tematyce tej poświęcono warsztaty kulinarne „Dzielimy się smakami”. Na nich mieszkańcy przygotowali gołąbki z tartych ziemniaków i tradycyjną szarlotkę z jabłek z kuźmińskich sadów.
A już prawdziwym hitem jest efekt tych kulinarnych spotkań w postaci książki kucharskiej z przepisami udostępnionymi przez koła gospodyń wiejskich z terenu gminy Bircza!
Uczestnicy niecodziennego przedsięwzięcia edukacyjnego zyskali wiedzę i umiejętności przydatne na co dzień, a przy okazji miło spędzili czas, korzystając z tego, co mają na wyciągnięcie ręki.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze