Pożar wybuchł w nocy z 28 lutego na 1 marca br. Stary, drewniany dom w Rączynie młode małżeństwo z trójką dzieci – 8-letnim niepełnosprawnym synem i dwiema córkami w wieku 3 lat i 1 roku – kupiło trzy lata temu. Kiedy strawił go ogień, przenieśli się do mieszkania zastępczego, które udostępniły władze miasta i gminy Kańczuga. Mają zapewnienie, że mogą tam mieszkać przez trzy miesiące Co dalej? Na pewno nie zostaną sami!
Cały dobytek Magdalena i Adrian Niemcowie stracili w mgnieniu oka. Ogień błyskawicznie się rozprzestrzenił i strawił niemal cały drewniany dom.
– Kiedy się obudziłam, zobaczyłam kłęby dymu. Pierwsze, co zrobiłam, to zabrałam stamtąd nasze dzieci do mojego wujka – ze łzami w oczach powiedziała pani Magdalena.
Drewniany dom kupili trzy lata temu. Ostatni remont przeprowadzili pod koniec ub.r.
– Zrobiłem wylewki, wszystkie przyłącza pod centralne ogrzewanie. W jednej chwili spalił się dach, zalane są wszystkie stropy. Wszystko się rusza. Nie nadaje się do użytku – dodał pan Adrian.
– Znam tych młodych ludzi. Kupili ten dom, remontowali go własnymi rękoma. Jako sołtys chcę zaangażować w pomoc wszystkich mieszkańców naszej miejscowości. Naprawdę są tego warci, a sami sobie nie poradzą. W grupie jest siła – powiedział sołtys Rączyny Paweł Wojdyło.
Pomocą służą nie tylko mieszkańcy Rączyny, ale także władze miasta i gminy Kańczuga.
– Już przekazaliśmy tym państwu z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Kańczudze zasiłek celowy, do tego otrzymali zasiłek na zdarzenie losowe. Przekazaliśmy pomoc żywnościową, a także zapewniliśmy mieszkanie socjalne, oczywiście bez jakichkolwiek opłat – wyliczył burmistrz miasta i gminy Kańczuga Andrzej Żygadło.
– Strażacy z miejscowej jednostki wysprzątali z panem Adrianem cały dom, a nasz zakład gospodarki komunalnej odebrał to wszystko. Z lasów, będących w naszych zasobach, przekażemy nieodpłatnie drzewo. Zachęcamy także do zbiórki pieniędzy dla tych młodych ludzi. A wiem, że pomoc popłynie, bo u nas to dobrze funkcjonuje. Ludzie otwierają serca – dodał.
Na portalu Szczytny cel.pl trwa zbiórka pieniędzy dla pogorzelców. Zbiórkę znajdziemy, wpisując „pożar domu w Rączynie”. Państwu Niemcom najbardziej zależy na materiałach budowlanych i rzeczach codziennego użytku. Można przywozić je do Rączyny, kontaktując się np. z sołtysem lub rodziną poprzez Facebooka.
Pan Adrian zdecydował się opowiedzieć o całej sytuacji na owym portalu. Napisał m.in.
„Wychodzimy do Was z prośbą o podanie pomocnej dłoni naszej rodzinie, którą los postawił w trudnej sytuacji życiowej. W naszym domu doszło do pożaru, który spowodował ogromne zniszczenia w budynku. W ciągu krótkiej chwili żywioł pozbawił nas dachu nad głową, wywracając nasze życie do góry nogami.
Abyśmy mogli wrócić do naszego domu i prowadzić w nim godny byt, koniecznością będzie położenie nowego pokrycia dachowego, kapitalny remont pomieszczeń mieszkalnych oraz zakup wielu sprzętów użytku codziennego. To wszystko będzie się wiązało z wysokimi kosztami, które przekraczają nasze możliwości finansowe.
Dlatego zdecydowaliśmy się utworzyć zbiórkę z nadzieją, że znajdą się osoby, które zechcą wesprzeć nas w udźwignięciu ciężaru, który niespodziewanie spadł na naszą rodzinę.
(...)Naszym największym pragnieniem jest zapewnić bezpieczeństwo i spokój naszym dzieciom, ośmioletniemu Erykowi, trzyletniej Blance i rocznej Oliwii. Za każde wsparcie tego pragnienia dziękujemy już teraz!”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze