Reklama

Wiara góry przenosi. Remontada Texom Eurobusu Przemyśl. Historyczny triumf z Constractem!


Wierzyli. Wierzyli do końca i sprawiedliwości stało się zadość. Texom Eurobus Przemyśl po raz pierwszy w historii swoich występów w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce pokonał Constract Lubawa po spotkaniu, które było futsalową wojną. Team Vanildo Neto był zespołem lepszym, ale dopiero udana remontada w końcówce tego spektaklu pozwoliła im umocnić się w fotelu lidera tabeli.


Miała być wojna i była. Zespół z Lubawy od samego początku nastawiony był na destrukcję. Taką przyjęli taktykę i trzymali się jej z żelazną konsekwencją. Wiedzieli, że pójście na wymianę ciosów mogłoby się dla nich skończyć źle. Sprzyjało im szczęście. Mieli tak dużo szczęścia, że śmiało można byłoby nim obdzielić kilka pojedynków. I w żadnym wypadku nie miało potwierdzenia powiedzenie, że szczęście sprzyja lepszym...

Wygrali I połowę, bo byli piekielnie skuteczni, w przeciwieństwie do gospodarzy. W II połowie przewaga nacierających, wywierających ciągle presję na rywalu przemyślan rosła z minuty na minutę. Ale długo nic z tego nie wynikało.  Ale to jest futsal… Tutaj wystarczy ułamek sekundy, moment nieuwagi, brak centymetrów w kryciu rywala.

Reklama

Przed upływem 33. min z trybuny ryknęły: „Gramy do końca, Eurobus, gramy do końca”. I doszło do faktycznej, pięknej i sprawiedliwej remontady. Przemyślanie wierzyli. Wierzyli, że gdzieś w surowym, szczelnym, absolutnie zdyscyplinowanym i destrukcyjnym bloku defensywnym rywala pojawi się wyrwa. I tak się stało! Najpierw sprytnie Danił Abakszyn wyszukał pod bramką J. Lebida, a ten potężnym uderzeniem pod poprzeczkę pokonał wreszcie Guttę. Cztery minut później hala POSiR eksplodowała. Aut egzekwował N. Szwed. Kapitalnie znalazł D. Abakszyna, który z obrońcą na plecach perfekcyjnie trafił przy słupku.

Gościom nie pozostało nic innego, jak szukać punktu, wycofując bramkarza. Mieli na to 2,5 minuty. Było groźnie, bo Bruno Cintra trafił w słupek, a na sekundy przed końcem bardzo bliski szczęścia był Matheus Dener, ale co zrobił pod bramką, wie tylko on.

 

Texom Eurobus Przemyśl – Constract Lubawa 3:2 (1:2)

  • Bramki: 0:1 Sendlewski 0:38 min, 1:1 Semenczenko 10:58 min, 1:2 Matheus Dener 17:16 min, 2:2 Lebid 33:33 min, 3:2 Abakszyn 37:36 min.
  • Texom Eurobus: Koltok – Szwed, Lebid, Fareniuk, Semenczenko oraz Iwanek (b), Santana, Henrique Diniz, Ruben Santos, Abakszyn, Zanko, Correia, Dmochewicz.
  • Constract: Gozi – Pedro Pereira, Sendlewski, Adriano, Bruno Cintra oraz Gutta, Kaniewski, Matheus Dener, Savio, Pedrinho, Licznerski, Helder.
  • Sędziowali: Tomasz Kondrak (Kielce) i Jan Gawle (Dębica). Żółte kartki: Fareniuk oraz Kaniewski, Savio i Helder. Czerwona kartka: Semenczenko (27:42 min – faul). Widzów: 800.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/10/2025 21:49
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama