Karp w sosie słodko-kwaśnym, w sosie winnym, w staropolskim sosie szarym, z chrzanem, w białym winie, z szafranem, pieczony w soli, po żydowsku, po starzawsku, w galarecie, w migdałach. To zapewne tylko nieliczne propozycje z szerokiej palety kulinarnych przepisów na przyrządzenie tej ryby, goszczącej na polskich stołach głównie w dniu poprzedzającym Boże Narodzenie.
Tego próżno nasłuchiwać, wszak ryby głosu nie mają. Chyba, że w tę jedną wyjątkową noc zrobią wyjątek i wygarną całą prawdę. Taką, że niektórym łuski z oczu spadną.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.rozumiem ,ze artykuł napisany pod dyktando tzw"zieleńców" . To w czym w takim razie przenosić te wspomniane karpie do domu? Może zamówić mała cysternę , a póżniej i tak wypuścić je na wolność. Nie , to jakaś lewacka ideologia. Tylko patrzeć i ustawowo zabronią uboju nawet kurczaków. NIE KAŻDY CHCE I MOŻE BYĆ JAROSZEM .
Można jeść mięso, ale dla własnego zdrowia warto z tym nie przesadzać.
rozumiem ,ze artykuł napisany pod dyktando tzw"zieleńców" . To w czym w takim razie przenosić te wspomniane karpie do domu? Może zamówić mała cysternę , a póżniej i tak wypuścić je na wolność. Nie , to jakaś lewacka ideologia. Tylko patrzeć i ustawowo zabronią uboju nawet kurczaków. NIE KAŻDY CHCE I MOŻE BYĆ JAROSZEM .
Można jeść mięso, ale dla własnego zdrowia warto z tym nie przesadzać.