Kompletną nieodpowiedzialnością wykazał się 42-letni mieszkaniec powiatu przemyskiego, który wsiadł za kółko, mając ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie. Jak by tego było mało, mężczyzna nie posiadał prawa jazdy. Stracił je na skutek... jazdy po alkoholu.
Niefrasobliwy kierowca wpadł w niedzielę, 9 sierpnia. Około g. 18 dyżurny przemyskiej policji przyjął zgłoszenie o nietrzeźwym kierującym w miejscowości Maćkowice. Na miejsce skierowano patrol. Okazało się, że 42-latek kierujący land roverem wjechał do rowu, a potem staranował ogrodzenie posesji. Mężczyzna tłumaczył się uszkodzonym zawieszeniem pojazdu, które według niego było przyczyną utraty panowania nad samochodem i dalszych przykrych konsekwencji w postaci uszkodzenia ogrodzenia. Jednak w trakcie policyjnych czynności wyszło na jaw, że kierowca ten był już wcześniej karany za jazdę po alkoholu, przez co stracił prawo jazdy i w tej chwili nie posiada uprawnień do kierowania samochodem. Ponadto badanie na zawartość alkoholu w organizmie wykazało u niego ponad 2,5 promila.
Jak poinformowała przemyska policja, za popełnione przestępstwo 42-latkowi grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności, ponieważ dopuścił się przestępstwa jazdy w stanie nietrzeźwości pomimo, że wcześniej został już skazany za ten sam czyn.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Za rozwalenie ogrodzenia 5 latek za przejechanie człowieka mandat brawo.
Za rozwalenie ogrodzenia 5 latek za przejechanie człowieka mandat brawo.