Dubiecki samorząd z perturbacjami przetargowymi związanymi z rewitalizacją zabytkowego spichlerza w Wybrzeżu mierzy się już od jakiegoś czasu. Wytrwale jednak realizuje cel, jakim jest przywrócenie świetności zabytkowi i nadanie mu funkcji użytkowych, by mógł służyć lokalnej społeczności i stać się perełką turystyczną. W zmodernizowanym spichlerzu będzie można m.in. zjeść regionalne potrawy, przenocować i poznać lokalną kulturę i historię.
Zabytkowy spichlerz w Wybrzeżu to oczko w głowie władz miasta i gminy Dubiecko. Trzykondygnacyjny obiekt stanowi część zespołu dworsko-parkowego z XVI w i został wybudowany w drugiej połowie XIX w. Jest jednym z nielicznych takich obiektów w województwie podkarpackim, które zachowały się do dnia dzisiejszego. Mimo usilnych starań o przywrócenie mu dawnej świetności, wciąż na drodze do szczęśliwego finału stają kwestie finansowe. Znalezienie chętnego do wykonania zleconych prac za określoną, przeznaczoną na konkretne zadanie kwotę, bywa problemem, więc samorząd od kilku lat zmuszony jest realizować przedsięwzięcie stopniowo, małymi krokami, zmniejszając zakres zadań ujmowanych w przetargu. Ale wszystko wskazuje na to, że ta determinacja się opłaci i w końcu mieszkańcy, jak i przyjezdni będą się mogli cieszyć z pięknego obiektu i jego oferty.

– Realizujemy rewitalizację spichlerza etapami, żeby angażować te pieniądze, które udaje się nam pozyskać na ten cel. Niebawem będzie zrobiona część budowlana inwestycji, czyli całość bryły obiektu. Stodoła obok zagospodarowana zostanie natomiast na pomieszczenie magazynowe na potrzeby turystyki, czyli wynajem sprzętu, sanitariaty, dojdzie też parking. To wszystko już się powoli dzieje. Cieszymy się z tego kolejnego kroku naprzód – mówi burmistrz miasta i gminy Dubiecko Jacek Grzegorzak[paywall] .
Przetarg na piąty już etap inwestycji, dotyczący robót budowlanych, obejmujących m.in. wykonanie nowoczesnej klatki zewnętrznej z windą, został ogłoszony pod koniec maja br. Niestety nie przyniósł rozstrzygnięcia. Samorząd Dubiecka miał na to zadanie zarezerwowaną kwotę 1 mln 484 tys. 610 zł (uwzględniającą dofinansowanie z Polskiego Ładu). Chętnych było dwóch, ale obie oferty były za wysokie. Krośnieńska firma Construm za realizację zlecenia chciała 1 mln 843 tys. 770 zł, a Firma Remontowo-Budowlana Mirosław Piątek z Mirocina – 2 mln 235 tys. 366 zł. Przetarg unieważniono. Władzom nie pozostało nic innego, jak ograniczyć zakres planowanych prac wyłącznie do ściany zachodniej obiektu.
W sierpniu ogłoszono kolejny przetarg, tym razem na renowację zachodniej elewacji spichlerza (elementów tynkowanych i powierzchni ceglanych). 4 września będzie wiadomo, czy są zainteresowani takim zakresem prac. To zadanie będzie realizowane z dofinansowania od Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków i budżetu gminy.
– W tym momencie mamy już też podpisaną umowę z wykonawcą jeszcze jednego etapu, zakładającego m.in. zagospodarowanie części stodoły przy spichlerzu na potrzeby nowej funkcji związanej z turystyką. Plac budowy został przekazany wykonawcy – firmie El -Per, a same prace wystartowały – informuje Konrad Sura, pełnomocnik burmistrza ds. zamówień publicznych.
Reklama
– Przy stodole utworzone zostaną parkingi, wewnątrz sanitariaty, dojdzie też do wymiany dachu i ocieplenia. Jeśli zaś chodzi o sam spichlerz, roboty obejmą między innymi wykonanie instalacji, ścian działowych. Wartość inwestycji, obejmującej oba te budynki – spichlerz i stodołę – to kwota 1 mln 629 tys. 750 zł. Niemniej jednak jeśli chodzi o budynek stodoły, i to zadanie podzieliliśmy na dwa zakresy. Pierwszy zakres, na kwotę 1 mln 132 tys. 307 zł 18 gr, zrobiliśmy ze Związkiem Gmin Turystycznych (który otrzymał na ten cel dofinansowanie), do którego należymy i tam przetarg wygrał ten sam wykonawca. Jeśli zaś chodzi o drugą, podpisaną pod koniec lipca umowę, obejmuje ona dokończenie budynku stodoły – założenie fotowoltaiki, wykonanie oświetlenia zewnętrznego i parkingów i remont fragmentu spichlerza. Jest to może nieco zagmatwane, ale zmuszeni jesteśmy tak łączyć dofinansowania, żebyś w końcu mogli zrealizować tę inwestycję – wyjaśnia przetargowe zawiłości K. Sura.
– Zostałaby nam jeszcze zewnętrzna klatka schodowa i detale wykończeniowe, więc byłby to już prawie finisz inwestycji. Bardzo na to czekamy. Na dole chcemy stworzyć część gastronomiczną otwartą na turystów, którą prowadziłoby lokalne koło gospodyń. Na górze planujemy utworzenie sali spotkań, sali wystawienniczej, a na samej górze 4 pokoi z łazienkami, które stanowić będą bazę turystyczną – mówi burmistrz J. Grzegorzak.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze