Niedawno zakończone zostały prace przy odsłonięciu i wyeksponowaniu historycznych napisów na ścianie budynku przy ul. Grunwaldzkiej 24. To wiekowa reklama baru – a raczej wyszynku – z piwem. Podobnie ma się stać ze znakami z czasów II wojny światowej, zachowanymi na elewacjach frontowych kamienic przy ul. Okrzei 8 i 10 w Przemyślu.
O całej sprawie Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Przemyślu Beatę Kot powiadomił dr Grzegorz Szopa, przemyski historyk, obecnie dyrektor Szkoły Podstawowej nr 16 z Oddziałami Integracyjnymi już pod koniec października 2020 r.
Swoją wiedzą podzielił się także z naszą redakcją.
– Na kamienicach przy ulicy Okrzei są jeszcze widoczne wyjątkowe dla historii Przemyśla[paywall] znaki: znak V oraz strzałki kierunkowe – powiedział. – Strzałki powstały w sierpniu 1939 roku, kiedy wybuch drugiej wojny światowej wydawał się nieuchronny. Wskazywały one lokalizację schronów przeciwlotniczych. W związku z tym, że te budynki powstały w połowie lat 30. XX w., poszczególne kondygnacje mają stropy żelbetonowe, które zakwalifikowano jako spełniające ówczesne wymogi właśnie ochrony przeciwlotniczej. Warto byłoby je zachować, póki wciąż są jeszcze widoczne – dodał.
Jego zdaniem całkowitym unikatem, chyba nawet na skalę ogólnopolską, jest litera „V”. Jej historia jest intrygująca.
– W 1942 roku brytyjski Zarząd Operacji Specjalnych (SOE), koordynujący walkę dywersyjną na kontynencie europejskim, postanowił stworzyć symbol, który miał być uniwersalny dla wszystkich okupowanych przez Niemców narodów i krajów, a jednocześnie na tyle prosty, aby można go było szybko rozpropagować. Wybrano literę „V”, od angielskiego słowa victory, czyli zwycięstwo. W krótkim czasie ściany budynków w całej Europie pokryły się właśnie tą literą, docierając – jak widać – również do Przemyśla. W Polsce dodatkowo tłumaczono to jako niemieckie „verloren”, czyli zgubiony. Stąd na przykład pojawiały się ulotki „Deutschland verloren” – Niemcy zgubione.
Strzałki kierunkowe są na kamienicach przy ul. Okrzei 8 i 10, natomiast V na kamienicy pod nr. 4 i również na „10”. Niestety, nie mając pojęcia o istniejącym znaku, właściciel budynku przy ulicy Okrzei 4 kilka lat temu przeprowadził termomodernizację, która prawdopodobnie zniszczyła umieszczony tam symbol. Pozostał jeszcze ten pod dziesiątką.
Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu B. Kot zainteresowała się sprawą. „(...) Zachowane na elewacjach frontowych kamienic przy Okrzei 8 i 10 znaki są świadkami historii i zasługują na utrwalenie. Wymienione kamienice, jak również pozostałe, które wspólnie tworzą zwarty ciąg zabudowy tej ulicy, posiadają cechy zabytkowe, wyróżniają się modernistycznym opracowaniem kompozycji elewacji. Jako urząd konserwatorski podejmiemy stosowne kroki w celu wpisania wspomnianych obiektów do rejestru zabytków i będziemy mieć na uwadze konieczność zachowania tychże znaków i symboli w przypadku planowanych prac przy elewacjach przez właścicieli lub zarządców tych kamienic (...)” – napisała w odpowiedzi do dr. G. Szopy.
A że prawdopodobnie procedury trwają, szybko owych symboli nie da się odnowić i wyeksponować. Niedawno rozpoczął się remont kamienicy przy ul. Okrzei 10. Tej, na której elewacji jest jeden z symboli.
Czy znikną?

fot.ze zbiorów własnych
Całkowitym unikatem, chyba nawet na skalę ogólnopolską, jest litera „V”. Jej historia jest intrygująca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze