Ruszyły prace przy budowie 1,5-kilometrowego odcinka sieci wodociągowej na terenie gminy Żurawica. To pierwszy z kroków, które władze gminy zamierzają przedsięwziąć, aby uniezależnić się od dostaw wody z Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji sp. z o.o. w Przemyślu.
Kilka dni temu podpisana została umowa na rozbudowę sieci wodociągowej na terenie gminy. Wykonawcą jest firma „Rein” z Rzeszowa, zajmująca się także m.in. uzdatnianiem wody czy systemami pompowymi.
Łączny koszt to 2 mln 141 tys. 118 zł, z czego dofinansowanie to kwota 1 mln 500 tys. zł. Zakres prac obejmuje budowę sieci wodociągowej o długości 1,5 km wraz ze[paywall] zbiornikami przy ulicach Pruchnickiej i Żurawiej oraz budowę stacji wodociągowej w przysiółku Barszczałówka.
– Projekt składa się z kilku etapów. Pierwszy z nich to budowa sieci wodociągowej w Batyczach, która jest już realizowana. Wykonawcą jest firma z Orłów. Drugim elementem jest budowa stacji wodociągowej w przysiółku Barszczałówka w Orzechowcach. Tam co prawda stacja jest, ale stara, niespełniająca wymogów i standardów. Zostanie zupełnie rozebrana i postawiony zostanie nowy budynek. Powstaną także dwa zbiorniki wyrównawcze, bezodpływowy zbiornik na ścieki sanitarne oraz cała infrastruktura. Równocześnie realizowany będzie trzeci element – budowa stacji wodociągowej wraz infrastrukturą techniczną i siecią wodociągową przy ulicy Pruchnickiej – wyliczył wójt gminy Żurawica Tomasz Szeleszczuk.
1,5-kilometrowy odcinek sieci biec będzie ulicą Żurawią i po gruntach prywatnych. Planowane jest przyłączenie ok. 1 tys. 800 mieszkańców z Żurawicy Górnej oraz przysiółków – Barszczałówka i Bażantarnia. Koniec prac planowany jest na czerwiec 2021 r.
– To pozwoli nam nieco uniezależnić się od przemyskiego PWiK-u. Ale nie do końca. Po zakończeniu budowy to my będziemy sprzedawać wodę mieszkańcom Duńkowiczek w gminie Orły. Czy uda się ujednolicić cenę wody? Wiadomo, że część mieszkańców otrzymuje wodę z Przemyśla i jej cena jest wyższa od tej, którą moglibyśmy po przekalkulowaniu zaoferować, choćby z ujęcia w Wyszatycach. Na razie stawka jest jedna, uśredniona. Pytanie, czy obowiązywać powinna ta przemyska, czy ta wyszatycka? Sprawę chcemy jak najszybciej załatwić – zapewnił wójt T. Szeleszczuk.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.BRAWO Bakun !!! rób tak dalej, a i napisz na fb że taki stan zastałeś
Położenie rury to jeszcze nic. Prawdziwe koszty się zaczynają, gdy chce się wybudować własną stację uzdatniania wody. No chyba, że macie coś takiego w Żurawicy.
Zapewne i stacja będzie bo ta woda z Sanu to mulasta trochę i trzeba za nią słono płacić.
Coś tam Prezes oficjalnie na współ z Prezydentem machali szabelkami do Wójta Żurawicy, że ich pozwą jak nie wpłaca 10 tysięcy złotych. Jak się sprawą skończyła? Bo nie wiem z kogo się śmiać....
No to ładnie jak się Żurawica odłączy od przemyskiego PWiKu to zaraz ceny wody i ścieków poszybują w górę czy Pan Prezydent Miasta Przemyśla Wojciech Bakun już przygotowuje mieszkańców do kolejnego cenowego szoku po nowym roku?
Brawo władze Żurawicy , bardzo dobry pomysł . W PWiK-u Przemyskim zasiadają same lesery którzy szukają frajerów zeby ich utrzymywać.
Brawo Panie Wójcie jak najszybciej odetnijmy się od pwik - u bo to miasto pociągnie w erę kamienia łupanego i gminę Żurawica niech się Pan nie da. To syf
BRAWO Bakun !!! rób tak dalej, a i napisz na fb że taki stan zastałeś
Położenie rury to jeszcze nic. Prawdziwe koszty się zaczynają, gdy chce się wybudować własną stację uzdatniania wody. No chyba, że macie coś takiego w Żurawicy.
Zapewne i stacja będzie bo ta woda z Sanu to mulasta trochę i trzeba za nią słono płacić.