Jeszcze tylko nieco ponad miesiąc mają placówki medyczne na wdrożenie programu e-recept. Według podkarpackiego oddziału NFZ w naszym regionie na razie uczyniło to 78 procent z nich. Apteki są gotowe. Jakie są zalety i wady finalnego etapu elektronizacji polskiej służby zdrowia?
Od 1 stycznia br. każda apteka ma obowiązek realizacji e-recept. I z niego się wywiązuje. Problemem jest natomiast fakt, że nie wszystkie placówki służby zdrowia mogą powiedzieć to samo. W każdym z czterech najważniejszych miast w naszym regionie, czyli Przemyślu, Jarosławiu, Przeworsku i Lubaczowie, są ośrodki, które nie mają jeszcze uruchomionej komunikacji na linii lekarz – farmaceuta[paywall]. Do końca br. muszą to jednak zrobić.
To nic innego jak elektroniczny odpowiednik papierowej recepty. Każdy pacjent ma (lub powinien mieć) swoją elektroniczną kartę. Tam właśnie lekarz wpisuje informacje m.in. o przepisanym leku. Elektroniczny zapis jest przekazywany za pomocą systemu od lekarza do farmaceuty, a stamtąd do instytucji, która go refunduje, czyli do NFZ. W elektronicznej karcie pacjenta mają się znaleźć informacje dotyczące lekarza, który wydał dany lek, sposobu jego dawkowania oraz cena preparatu.
– To wszystko jednak wcale nie oznacza, że papierowe recepty szybko znikną z gabinetów lekarskich. Pacjent w dalszym ciągu będzie mógł otrzymywać receptę w wersji papierowej – zapewnił jeden z przemyskich lekarzy. – Jak można odebrać receptę elektroniczną? Albo dajemy pacjentowi wydruk, na którym nie będzie pieczątek ani żadnych podpisów, albo recepta przyjdzie SMS-em lub e-mailem. Będzie tam czterocyfrowy kod, wygenerowany przez system po wpisaniu przez nas danych. Z wydrukiem lub owym kodem należy się udać do apteki. Tam koniecznie trzeba podać numer PESEL. Na podstawie tych danych farmaceuta wyda lek – wyjaśnia.
– Podstawową zaletą elektronicznej recepty jest jej czytelność – usłyszeliśmy w jednej z przemyskich aptek. – Proszę mi wierzyć, bardzo często dochodzi do sytuacji, że nie jesteśmy w stanie odczytać się nazwy leku. Niektórzy lekarze piszą jak kura pazurem. Czasami jesteśmy zmuszone odesłać pacjenta, ponieważ recepta jest niekompletnie wypisana przez lekarza albo są problemy z odczytaniem. Dzięki e-receptom takich sytuacji już nie będzie – stwierdziła farmaceutka.
Co się stanie, jeśli np. pacjent zgubi wydruk? – Nic. Jeśli do tego dojdzie, nie ma powodów do rozpaczy, każda elektroniczna recepta jest w systemie. Ta forma do minimum ogranicza możliwość wydania nieprawidłowego leku – wyjaśniła.
Warto także dodać, że e-recepta powinna wyeliminować problem fałszowania recept (pozwala na monitoring leczenia w chorobach przewlekłych). Pacjent ma też możliwość częściowej realizacji e-recepty. – Tak, to prawda. Jeśli na recepcie wypisanych jest kilka opakowań leku, to można wykupić tylko jedno, a resztę recepty zrealizować przy okazji kolejnej wizyty u nas, ale także w każdej innej aptece – wyjaśniła cytowana wyżej farmaceutka.
Nie będzie więc już potrzeby robienia odpisu recepty. Pacjenci, szczególnie ci, za których leki odbiera ktoś bliski, obawiali się, że będą musieli osobiście stawić się w aptece, aby odebrać lek. Ministerstwo zdrowia zapewnia jednak, że leki może wykupić dowolna osoba (która posiada nasz nr PESEL).
Chyba największą wadą e-recept jest to, że w przypadku pojawienia się w nich błędu, pacjenci będą zmuszeni ponownie stanąć w kolejce do lekarza, a ten będzie musiał anulować receptę i wystawić nową.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze