Ewelina Kasperska: Panie Dyrektorze, czy Pana zdaniem szeroko rozumiana humanistyka i nauki społeczne odchodzą do lamusa? W Polsce spada nabór na kierunki z tych dziedzin, to dość powszechna obserwacja…
Tomasz Olejarz: – Zjawisko, na które zwraca Pani uwagę, ma swoje określone przyczyny i wewnętrzną dynamikę. W Polsce od wielu lat utrwalił się niestety negatywy i –moi zdaniem –nieprawdziwy obraz humanisty jako bezrobotnego i przez to pozbawionego perspektyw na atrakcyjną pracę i zatrudnienie. Jest to konsekwencja funkcjonowania w społeczeństwie nieprawdziwych stereotypów. Po drugie, źródłem krytycznego myślenia o określonych dyscyplinach nauki i ich praktycznej użyteczności był – i pozostaje także obecnie – sztucznie kreowany podział dziedzin nauki m.in. na nauki ścisłe i przyrodnicze, techniczne, medyczne i właśnie humanistyczne i społeczne, które od jakiegoś czasu traktowane są jako mało wartościowe i przez to mało przydatne społecznie. Jak sądzę, wynika to z faktu, iż w poprzednich dekadach, mieliśmy do czynienia ze zjawiskiem wzrostu i galopującej wręcz „nadpodaży” liczby absolwentów i miejsc na studiach na kierunkach humanistycznych i społecznych, przez co rynek pracy przestał być wystarczająco chłonny dla osób z takim właśnie wykształceniem. Obecnie, dla odmiany, jesteśmy w okresie intensywnej transformacji rynku pracy w ramach funkcjonującego modelu „gospodarki opartej na wiedzy” zarówno w Polsce, w Europie, jak i na świecie, gdzie kategoria tzw. „wyuczonych” zawodów przestaje być kluczową i decydującą. Coraz bardziej dostrzegamy – wynika to z twardych danych dotyczących ekonomicznych losów absolwentów – że absolwenci studiów humanistycznych i społecznych radzą sobie bardzo dobrze na rynku pracy.
Jeśli porównamy wskaźniki zagrożenia bezrobociem oraz poziom wynagrodzenia dwóch grup, czyli absolwentów studiów humanistycznych lub społecznych i absolwentów tzw. „lepszych” kierunków (studiów ścisłych, technicznych), to okaże się,że różnice w wynagrodzeniach są minimalne, a zagrożenie bezrobociem jest mniejsze wśród absolwentów kierunków społecznych.
To rzadko podnoszony w dyskusji o „użyteczności” wykształcenia np. humanistycznego argument, choć przecież – jak Pan wspomniał – oparty na danych. Jakie jest uzasadnienie dla tych okoliczności?
– Absolwenci studiów humanistycznych i społecznych, postrzegani są po prostu jako bardziej elastyczni i przez to łatwiej adaptujący się do nowych realiów i potrzeb związanych z konkretnym zatrudnieniem. Profil zawodowy związany np. z naukami ścisłymi i technicznymi jest zdecydowanie mniej elastyczny i otwarty na zmiany. To właśnie w ramach kierunków społecznych uczymy, w jaki sposób dopasować się i odnaleźć w nowym miejscu zatrudnienia, jak nabywać nowe umiejętności i kompetencje, przede wszystkim tzw. umiejętności „miękkie” – analityczne, komunikacyjne, zarządcze, badawcze, umiejętność pracy w zespole, samodzielnego i krytycznego myślenia, czy też sztuki stawiania właściwych pytań i odnajdywania optymalnych odpowiedzi – czyli umiejętności i kompetencji niezbędnych do tego, aby odnaleźć się nie tylko w nowym miejscu zatrudnienia, ale także np. we współczesnej, „cyfrowej” rzeczywistości. Pamiętajmy także o tym, że takie dyscypliny nauki jak np. politologia, socjologia, filozofia, internacjologia itd. częściej traktowane są jako dziedziny wykształcenia, aniżeli jako konkretny zawód, który można zidentyfikować po samej nazwie.
Innymi słowy, rynek pracy w XXI wieku rozwinął się tak szybko, że państwowe systemy edukacji i kształcenia wyższego przestały za nim programowo nadążać. Oznacza to, że absolwenci kierunków humanistycznych i społecznych mogą znaleźć zupełnie inne miejsca zatrudnienia, aniżeli czynili to 25 lat temu.
Inne, czyli jakie?
– Dla przykładu, współcześnie wykształcony filozof powinien być bardzo dobrze przygotowany np. w obszarze logiki, socjolog powinien być kompetentny w procesach analizy danych np. w związku z rozwojem systemów Big Data. Wraz z rozwojem zaawansowanych technologii wytwarzamy bowiem i przechowujemy coraz więcej danych, a w związku z tym rośnie potrzeba, aby te dane profesjonalnie analizować, rozumieć, tłumaczyć i interpretować. Takimi właśnie kompetencjami zainteresowany jest szeroko pojęty biznes, czy też instytucje publiczne, specjalizujące się np. w zapewnianiu wysokiej jakości usług medycznych, opartych na faktach i danych (evidence-basedmedicine). Z tego właśnie powodu osoby po studiach humanistycznych i społecznych z powodzeniem odnajdują się i podejmują zatrudnienie w wielu sektorach i obszarach, funkcjonujących na styku aktywności państwa, gospodarki i biznesu, takich jak np.administracja publiczna, media, marketing, badania rynku, organizacje pozarządowe, doradztwo, czy inteligentne technologie.
W świetle tych danych i obserwacji Pana Profesora można stwierdzić, że studia humanistyczne i społeczne są wyjątkowe…
– Wartość wykształcenia humanistycznego polega na jego wyjątkowej…specyfice. Po pierwsze, osobliwość dyscyplin naukowych z obszaru nauk społecznych i humanistycznych polega na tym, iż jawią się one skomplikowanym przedsięwzięciem i „rzemiosłem naukowym” wymagającym określonych predyspozycji – umiejętności spekulatywnego myślenia, staranności podczas weryfikacji założonych hipotez i idei, umiejętności ich konfrontowania z obiektywną rzeczywistością, możliwościami poddania ich konstruktywnej recenzji a nawet krytyce. Po drugie, wyjątkowość nauk społecznych i humanistycznych polega na ich walorze interdyscyplinarności. W konsekwencji, dla przykładu, politolog czy socjolog może badać dane zjawisko społeczne i polityczne z różnych perspektyw i szukać dla niego wyjaśnienia z uwzględnieniem konkretnych i preferowanych uwarunkowań i czynników: historycznych, psychologicznych, socjologicznych, prawnych, kulturowych, ekonomicznych itd. Należy zatem podkreślić, iż współcześnie żyjemy w czasach postępującej „hybrydyzacji” nauk, której osobiście jestem zwolennikiem, ale z poszanowaniem specyfiki każdej z dyscyplin.
Dla kogo zatem są to studia?
– Nauki społeczne i humanistyczne są dla osób o określonych predyspozycjach tj. kreatywnych, otwartych na zmiany, o głęboko rozwiniętej ciekawości poznawczej, samodyscyplinie.To studia „otwierające umysł” i poszerzające horyzonty, ale także – i pragnę to podkreślić – dające konkretne umiejętności i kompetencje w określonych dziedzinach i branżach.
Jaką ofertę ma dla swoich kandydatów/studentów Instytut Nauk Społecznych i Humanistycznych? Jaki kierunek jest najchętniej wybierany?
– Obecnie realizujemy kształcenie na trzech kierunkach, tj. stosunkach międzynarodowych, bezpieczeństwie transgranicznym – są to studia pierwszego stopnia (licencjackie) oraz bezpieczeństwie i stosunkach transgranicznych – są to studia drugiego stopnia (magisterskie). Kierunki te nadal się utrzymują, pomimo negatywnych tendencji demograficznych, w czołówce pożądanych i atrakcyjnych kierunków w ofercie naszej uczelni. Pragnę podkreślić, iż od bieżącego roku akademickiego studenci stosunków międzynarodowych studiują w ramach zmienionej tzn. najbardziej aktualnej i innowacyjnej oferty programowej, łączącej nowatorskie trendy rozwojowe, charakterystyczne dla samodzielnej dyscypliny nauki, jaką od 2022 r. w Polsce pozostają stosunki międzynarodowe.
Z kolei kierunek bezpieczeństwo transgraniczne, pod względem wskaźnika ilościowego studiujących, cieszy się największym zainteresowaniem. Wynika to z faktu postępującej sekurytyzacji życia społecznego, politycznego i międzynarodowego, jak również z zapotrzebowania na wiedzę specjalistyczną, dotyczącą współczesnych zagrożeń związanych z bezpieczeństwem jednostki i państwa (wewnętrznym i zewnętrznym). Doskonałym dopełnieniem tych kierunków pierwszego stopnia, są uzupełniające studia magisterskie, łączące problematykę i refleksję z zakresu obydwu dyscyplin – stosunków międzynarodowych i bezpieczeństwa, w formule właśnie bezpieczeństwa i stosunków transgranicznych.
Ale to nie wszystko…
– W bieżącym roku akademickim 2025/2026 poszerzyliśmy ofertę programową Instytutu Nauk Społecznych i Humanistycznych PANS, uruchamiając rekrutację na studia podyplomowe z zakresu:zarządzania kryzysowego;obrony cywilnej i terytorialnej w systemie bezpieczeństwa; zarządzania w administracji publicznej; zarządzania w ochronie zdrowia. Rekrutacja trwa do 31 października. W planach rozwojowych pozostają projekty uruchomienia nowych kierunków studiów, takich jak m.in.: administracja i zarządzanie publiczne (studia pierwszego stopnia) i jako ich uzupełnienie: administracja i zarządzanie bezpieczeństwem (studia drugiego stopnia) oraz kryminologia (studia zarówno pierwszego, jak i drugiego stopnia).
Rozmawiała Ewelina Kasperska
Ciąg dalszy rozmowy w kolejnym wydaniu „Naszej Uczelni”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze