Reklama

13-latek z Szówska brązowym medalistą w wędkarstwie spławikowym Mistrzostw Świata w Serbii

07/09/2015 12:00

Wojciech Działo, 13-latek z Szówska, miesiąc temu został brązowym medalistą w wędkarstwie spławikowym podczas Mistrzostw Świata w Serbii, osiągając tym samym najwyższy wynik spośród reprezentantów Polski. Nam opowiada, jak przygotowuje się do zawodów i co go urzekło w tym sporcie.

Jak to się stało, że zakwalifikowałeś się do kadry narodowej w dyscyplinie spławikowej?

– Na początku zaczynałem od mistrzostw koła, potem przeszedłem na wyższy stopień. Rok temu zakwalifikowałem się na mistrzostwa Polski i tam zająłem 9. miejsce na 42 możliwych. Zostałem zauważony przez trenera i powołany do kadry narodowej. Przełomowym momentem były zawody w Skierniewicach, po których trener podszedł do mojego taty i zapytał, czy wyraża zgodę na mój udział w Mistrzostwach Świata w Serbii, na co oczywiście przystał.

Reklama

Jak wspominasz te zawody?[paywall]

– Zawody odbywały się w dniach 3 –8 sierpnia. W I turze nie wystartowałem, trener wystawił mnie dopiero w drugi dzień zawodów. Walczyłem z najlepszymi i na dodatek osiągnąłem rewelacyjny wynik. Na samych treningach przed mistrzostwami byłem spokojny, ale pamiętam, że podczas ostatniego wieczoru zgrupowania mieliśmy spotkanie z trenerem, który  poinformował nas o zmianie taktyki o 360 stopni. Na treningach łowiliśmy duże ryby, a później okazało się, będziemy łowić małe ryby i wszystko trzeba było od początku przerabiać. Podczas tych zawodów poznałem innych wędkarzy: z Włoch, Portugalii i nawet na koniec symbolicznie wymieniliśmy się koszulkami. 

Reklama


Reprezentacja Polski w wędkarstwie spławikowym w Serbii. Jednym z członków reprezentacji jest członek Okręgu PZW w Przemyślu z koła Jarosław Miasto Wojciech Działo. Jego trenerem jest Sergio Vettori.

Skąd u Ciebie takie hobby?

– Tę pasję odziedziczyłem po tacie, odkąd pamiętam jeździłem z nim na różnego rodzaju zawody, imprezy wędkarskie. Poza tym mój straszy brat też trenuje i osiąga sukcesy, więc – jak widać – to rodzinne. To z jednej strony hobby, z drugiej osiągam już jakieś poważne wyniki, więc ten sport traktuję też poważnie. Wędkarstwo to nie jest tylko łowienie ryb, to jest też nauka ekologii, tego, jak zachować się nad wodą, w jaki sposób wypuścić rybę. Jak wiadomo, nie jest to sport olimpijski, ale dla mnie jest to ciekawa forma spędzania czasu wolnego i w pewnym sensie odpoczynku od nauki. Niektórzy traktują to jak zwykłe zarzucenie wędki, ale to coś więcej niż tylko wędka i wiadereczko. Trzeba przygotować zanęty, sprzęt. Na to poświęcamy około dwóch godzin, 4 godziny zajmuje samo łowienie. Poza tym nasze Koło Jarosław Miasto w ubiegłym roku zdobyło praktycznie wszystkie nagrody za najważniejsze mistrzostwa w okręgu, także mamy się czym pochwalić, a reprezentować koło ze 140-letnią tradycją to sama przyjemność. Poza tym bez wsparcia prezesa i władz nie bylibyśmy w stanie sfinansować wszystkich zawodów, w których biorę
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama