– W 2023 roku podkarpaccy strażacy wyjeżdżali do blisko 25 tysięcy zdarzeń. Prawie 80 proc. z nich to tak zwane miejscowe zagrożenia, czyli interwencje niezwiązane z ogniem – przekazał bryg. Marcin Betleja z KW PSP w Rzeszowie.
Statystycznie, wyjazdy strażaków odbywały się średnio co 21 minut. Ponad 4 tys. razy interweniowali w pożarach – zarówno traw, nieużytków rolnych, obszarów leśnych – jak i domów, mieszkań i zabudowań gospodarczych. Wśród głównych przyczyn ich występowania strażacy wymieniają to nieostrożność, nieprawidłową obsługę urządzeń grzewczych lub ich niesprawnie działanie.
– W przypadku pożarów traw głównymi przyczynami są podpalenia, nieostrożność w posługiwaniu się ogniem, czy wręcz bezmyślność lub lenistwo
Reklama
– opisuje dalej bryg. M. Betleja.
– Blisko 20 tysięcy interwencji, do których byliśmy wzywani, to tak zwane miejscowe zagrożenia. Spektrum naszych działań w tych przypadkach było ogromne. Działaliśmy w zakresie ratownictwa chemicznego, ekologicznego i wysokościowego. Byliśmy wzywani praktycznie do każdego wypadku drogowego. Pomagaliśmy na akwenach przy poszukiwaniach osób zaginionych. Usuwaliśmy skutki burz, nawałnic i silnych opadów deszczu
– przybliża bryg. M. Betleja dalej podsumowując ubiegły rok.
Niestety, takie liczby to też ofiary. W zdarzeniach, które zabezpieczali podkarpaccy strażacy zginęło 428 osób, z czego 25 to ofiary pożarów. Podkarpaccy strażacy zanotowali w ubiegłym roku ponad 1 tys. fałszywych alarmów.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze