25 maja br. w Przemyślu, na ul. Leszczynowej doszło do pożaru, w wyniku którego spłonęło drewniane wnętrze kościoła pw. Matki Bożej Królowej Polski. Na miejscu pojawiła się straż pożarna i ugasiła płomienie. W czasie pożaru nikt nie ucierpiał.
– W niedzielę (24 maja - przy. red.) o g. 11 odprawiałem mszę św. Dojeżdżam z Prałkowiec. Po mszy zostałem ja i pani, która się opiekuje kościołem. Wychodząc sprawdziłem, czy mikrofon jest wyłączony, światło wyłączone i świece wygaszone
– opowiedział ks. Adam Gąsior. Dodał także, że rano parafianie, którzy przyjechali na cmentarz chcieli, żeby otworzyć kościół. Drzwi otwarto a wejście zamknięte było jedynie kratą. Przyczyna pożaru na razie nie jest znana. Najprawdopodobniej w kościele doszło do spięcia elektrycznego. . Policjanci wyjaśniają okoliczności zdarzenia, także pod kątem ewentualnego celowego lub przypadkowego podłożenia ognia. Do komendy Państwowej Straży Pożarnej w Przemyślu zgłoszenie pożaru trafiło o g. 10.29. Do działań zostało łącznie skierowanych 6 zastępów 4 z jednostki ratowniczo-gaśniczej z Przemyśla, 1 jednostka ratowniczo-gaśnicza z Dubiecka i 1 samochód operacyjny z komendy miejskiej. Udział w akcji brały również dwa zastępy z Ochotniczej Straży Pożarnej z Krasiczyna i Bolestraszyc. Łącznie w akcji brało udział 14 strażaków PSP i 12 OSP. Na miejscu obecne było również pogotowie energetyczne, policja i Wydział Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Przemyślu na czele z jego naczelnikiem. Działaniami kierował zastępca komendanta miejskiego PSP w Przemyślu st. bryg. Grzegorz Latusek.
Pierwsze zastępy, które przyjechały na miejsce zobaczyły ogień trawiący kościół od środka i wydostający się przez okna i drzwi wejściowe na zewnątrz. Strażacy, zanim zaczęli gasić płomienie, musieli przeciąć kratę wejściową. Ogień gaszono z dołu przez wejście główne i wejście od zakrystii oraz z góry używając prądów gaśniczych wody z drabin przestawnych. Odcięto też dopływ prądu elektrycznego. W chwili przyjazdu straży pożarnej paliło się już całe wnętrze kościoła. W wyniku pożaru spaliły się drewniane ławki, ołtarz, figury i całe wyposażenie wraz z drewnianym stropem. Akcja gaśnicza trwała niecałe trzy godziny. Działania na miejscu zakończyły się o g. 13.20.
Kościół Matki Bożej Królowej Polski w Kruhelu Wielkim wybudowano w 1914 roku. Wokół świątyni pochowano żołnierzy austro-węgierskich i rosyjskich poległych w walkach w latach 1914–1915. Cmentarz nie uległ zniszczeniu. Proboszcz wierzy, że po ekspertyzach budowlanych wnętrze kościoła uda się zrekonstruować. Na tę chwilę trudno oszacować straty poniesione w wyniku pożaru.
Miłosz Borzęcki
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze