W ubiegłym tygodniu zamieściliśmy w Życiu Podkarpackim relację ze spotkania z marszałkiem województwa podkarpackiego Władysławem Ortylem oraz osobami odpowiedzialnymi za reformę służby zdrowia w Przemyślu.
Jeżeli zwolnienia grupowe ruszą, to potwierdzą się od lat artykułowane obawy pracowników i związkowców szpitala: tak zwana restrukturyzacja od razu obliczona była na likwidację i redukcję zatrudnienia. Pozostaje nadzieja, że władze miejskie, wojewódzkie i krajowe mają godziwą propozycję dla zwalnianych, bo 200 dodatkowych osób bez pracy w tak biednym mieście, jak Przemyśl to prawdziwa katastrofa. Nie wszyscy przecież mogą z grodu nad Sanem wyjechać!Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.CIĘŻKA CHOROBA DOTKNĘŁA I WŁADZE I MIESZKAŃCÓW, ŻEBY TAK OBOJĘTNIE PATRZEĆ NA TO CO SIĘ DZIEJE
chamstwo
To jest bardzo dobra reforma.
CIĘŻKA CHOROBA DOTKNĘŁA I WŁADZE I MIESZKAŃCÓW, ŻEBY TAK OBOJĘTNIE PATRZEĆ NA TO CO SIĘ DZIEJE